Złoty pozostaje zakładnikiem EUR/USD, kluczowy będzie czwartek

24.07.2018 12:08

Wtorkowy poranek przyniósł wahania EUR/PLN w przedziale 4,3180-4,3360 zł, USD/PLN 3,6910-3,7180 zł, a CHF/PLN 3,7155-3,7380 zł, które korespondują z wczorajszym zachowaniem złotego. O godzinie 10:51 za euro trzeba było zapłacić 4,3260 zł, dolar kosztował 3,7040 zł, a szwajcarski frank 3,7235 zł. Do końca dnia kursy wszystkich tych walut prawdopodobnie pozostaną stabilne.

100 euro, 100 złotych, 100 dolarów fot. Wojciech Strozyk/East NEws

Złoty obecnie pozostaje pod głównym wpływem rynków globalnych. W tym przede wszystkim pozostaje zakładnikiem wahań EUR/USD, ignorując wszystkie inne czynniki. Doskonale tę zależność zilustrował dzisiejszy poranek. Inwestorzy zignorowali dane mówiące o czerwcowym spadku stopy bezrobocia w Polsce do 5,9 proc. z 6,1 proc. Jednocześnie zareagowali na publikację wstępnych odczytów lipcowych indeksów PMI dla Francji i Niemiec, po tym jak zareagował na nie również kurs EUR/USD. Wspomniane dane w większości zaskoczyły in plus. Zwłaszcza raport z Niemiec, który pokazały, że tamtejsza gospodarka wiosenną zadyszkę ma już za sobą. To pozwoliło odrobić wspólnej walucie początkowe straty wobec dolara, stając się też impulsem do odrobienia początkowych strat przez złotego.

Wspomniane indeksy PMI to była główna przedpołudniowa pozycja w rynkowym kalendarium w dniu dzisiejszym. Po południu uwagę będą absorbować analogiczne indeksy PMI dla sektora przemysłowego (godz. 15:45; prognoza: 55,4 pkt) i usługowego (godz. 15:45; prognoza: 56,5 pkt.) w USA. Większych niespodzianek nie należy oczekiwać. Stąd też notowania EUR/USD w drugiej połowie dnia, a wraz z nimi notowania polskich par, powinny pozostawać stabilne.

Dla EUR/USD, a siłą rzeczy także dla złotego, kluczowy będzie czwartek. Wówczas zaplanowane jest posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (ECB). Wprawdzie stopy procentowe i wartość programu skupu aktywów nie zostanie zmieniona, ale konferencja prasowa szefa ECB Mario Draghiego po posiedzeniu, może stać się silnym impulsem dla rynku walutowego. Jej ewentualny jastrzębi odbiór, mógłby wesprzeć euro. To natomiast oznaczałoby mocniejszego złotego.

Innym takim impulsem, tyle że raczej prodolarowym, będzie piątkowa publikacja wstępnych szacunków dynamiki amerykańskiego Produktu Krajowego Brutto (PKB) za II kwartał br. Oczekuje się, że w ujęciu zannualizowanym wzrost gospodarczy przyspieszył do 4,1 proc. z 2 proc. w pierwszych dwóch miesiącach roku. Nie jest wykluczone, że dane te będą jeszcze lepsze.

Marcin Kiepas/ISBnews/OP

Oceń
Tagi