Wenezuela wyemituje kryptowalutę wartą ok. 5,9 mld dolarów

Olga Papiernik
06.01.2018 16:39
Wenezuela wyemituje kryptowalutę wartą ok. 5,9 mld dolarów
fot. Jonathan Mendez on Unsplash

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro zapowiedział, że jego kraj "w najbliższych dniach" wprowadzi do obiegu 100 mln jednostek kryptowaluty "petro", mającej pokrycie w ropie naftowej. Wartość emisji szacuje się na 5,9 mld dol. - podała w sobotę agencja Reuters.

Według agencji, nie wiadomo jednak, czy inwestorzy będą zainteresowani kupnem "petro" w sytuacji, gdy ten kraj członkowski OPEC przeżywa poważny kryzys gospodarczy, a lewicowy rząd Wenezueli cieszy się niewielkim zaufaniem.

Jak pokreślił w piątkowym wystąpieniu telewizyjnym Maduro, każda jednostka nowej waluty będzie powiązana z ceną baryłki z wenezuelskiego koszyka ropy naftowej. Według tamtejszego ministerstwa ropy, średnia cena baryłki wyniosła w bieżącym tygodniu 59,07 dol. Oznacza to - jak podkreśla Reuters - że łączna wartość emisji kryptowaluty może przewyższyć 5,9 mld dol.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

- Zleciłem emisję 100 mln petro mających wsparcie w poświadczonym i legalnym bogactwie wenezuelskiej ropy naftowej - powiedział Maduro, cytowany przez agencję, w piątkowym wystąpieniu telewizyjnym. Dodał, że każde "petro" będzie "równe pod względem wartości baryłce wenezuelskiej ropy".

W grudniu Maduro nieoczekiwanie ogłosił, że Wenezuela zamierza wprowadzić nową walutę "petro", która będzie wspierana przez bogactwa naturalne, takie jak "złoto, ropa naftowa, gaz i diamenty". Nie podał jednak w jaki sposób i kiedy zostanie ona włączona do obiegu. Miałby to być sposób na walkę z finansową "blokadą" kraju, spowodowaną amerykańskimi sankcjami nałożonymi na Caracas, które utrudniły Wenezueli dostęp do międzynarodowych banków.

Według OPEC, Wenezuela jest krajem o największych rezerwach ropy naftowej, a 95 proc. jej wpływów eksportowych pochodzi z tego właśnie surowca. Krytycy władz w Caracas uważają jednak, że rząd zmarnował bogactwo zgromadzone przez kraj w ciągu trwającego dziesięć lat boomu naftowego i bez gruntownych reform wszelkie środki, które mogłyby zasilić gospodarkę, "zostaną natychmiast utopione".

Agencja ratingowa Standard & Poor’s ogłosiła niedawno, że Wenezuela nie obsługuje części dwóch długów związanych z obligacjami skarbowymi, co potwierdza "częściową niewypłacalność" państwa. W połowie listopada agencja Fitch poinformowała o "częściowej niewypłacalności" wenezuelskiego giganta petrochemicznego PDVSA.

Zewnętrzny dług publiczny Wenezueli wynosi około 150 mld dol. Restrukturyzacja takiego zadłużenia wobec zapaści gospodarczej kraju będzie trudna, zwłaszcza, że z powodu nieprawidłowości wyborczych oraz rozmontowywania demokracji, Waszyngton nałożył sankcje gospodarcze nie tylko na Caracas, ale też na PDVSA, samego Maduro i jego otoczenie. Embargo na pewne towary nałożyła na Wenezuelę również Unia Europejska.

Opozycja oskarża Maduro o zapędy dyktatorskie i doprowadzenie Wenezueli do ruiny gospodarczej. W kraju - między innymi z powodu topnienia rezerw walutowych - brakuje podstawowych produktów i leków.

Zobacz także

PAP/Magdalena Jarco/OP