Podwyżka cen kolekcjonerskich monet. NBP „w ten sposób zarżnie numizmatykę”

Piotr Drabik
28.02.2019 13:05
Podwyżka cen kolekcjonerskich monet. Numizmatycy grożą bojkotem NBP
fot. NBP

Narodowy Bank Polski zdecydował się na dużą podwyżkę cen za zestawy kolekcjonerskich monet i banknotów. Część środowiska numizmatów jest oburzona tą decyzją i grozi bojkotem wydawanych przez bank centralny limitowanych serii pieniędzy.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak podał dziennik „Rzeczpospolita”, sprawa dotyczy najnowszej serii kolekcjonerskich monet od 1 grosza do 5 złotych wydanych przez NBP z okazji 100-lecia złotego. 

Nakład złotych zestawów wynosi do 500 sztuk, z kolei srebrne zostały wyemitowane w nakładzie do 5000 sztuk. Cena zestawu złotego wynosi 23 000 zł, a srebrnego 3 400 zł.

W internecie już można nabyć najnowsze zestawy monet z NBP – oczywiście po wyższych cenach niż te oferowane przez bank centralny. Dla przykładu srebrne monety z okazji 100-lecia złotego są dostępne na Allegro za około 3,8-4 tys. złotych.

Zobacz także

Zdaniem niektórych kolekcjonerów to kolejny przykład bardzo dużej podwyżki za limitowane serie środków płatniczych. „To ceny już nawet nie księżycowe. Mówimy o nich, że są galaktyczne” – krytykował pan Andrzej, numizmatyk z 10-letnim stażem, cytowany przez „Rz”.

W ocenie numizmatów tak wysokie ceny za monety nie są uzasadnione podwyżkami wartości kruszców złota i srebrna na światowych rynkach. 

– NBP zawsze zarabiał na monetach kolekcjonerskich. Najwyraźniej nagle, z nieznanych powodów, postanowił te zyski zwielokrotnić [...] Tyle że w ten sposób zarżnie numizmatykę – wskazywał pan Andrzej.

Zobacz także

Zdaniem gazety część środowiska numizmatyków grozi bojkotem najnowszego zestawu monet z NBP, ponieważ ich nie stać na tak duży wydatek. Kolekcjonerzy nabywają limitowane serie pieniędzy z własnego hobby lub chęci zainwestowania czy odsprzedania po wyższej cenie.

Niektórzy Numizmatycy przerzucają się na rynki zagraniczne w odpowiedzi na podwyżki cen polskiego banku centralnego.

– Kiedyś przed siedzibą NBP dniami i nocami stały tłumy po monety kolekcjonerskie. Ciężko było kupić coś poza listą kolejkową. Emisje rozchodziły się błyskawicznie. Dziś takie sytuacje są coraz rzadsze – wskazywali kolekcjonerzy w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Do krytyki środowiska kolekcjonerów nie odniósł się dotąd Narodowy Bank Polski.

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita/PTD