Fed może osłabić złotego

Rafał Mandes
19.03.2018 22:16
Fed może osłabić złotego
fot. EastNews

Sygnały płynące ze strony Fed, którego posiedzenie zakończy się w środę, będą raczej jastrzębie niż gołębie - ocenia Marcin Sulewski, ekonomista BZ WBK. Jego zdaniem, może to osłabić złotego i wywołać presję na wzrost rentowności krajowych SPW.

"Ten tydzień zaczynamy spokojnie na polskim rynku walutowym. Mimo że na świecie nastrój jest raczej słaby, indeksy w Europie i w Polsce spadają, a dane z kraju o produkcji przemysłowej były gorsze od oczekiwań, to złoty utrzymuje się blisko 4,2150 za euro" - powiedział Sulewski.

GUS podał w poniedziałek, że produkcja przemysłowa w lutym 2018 r. wzrosła o 7,4 proc. rdr, a mdm spadła o 2,2 proc. Analitycy ankietowani przez PAP spodziewali się wzrostu produkcji w lutym rdr o 7,9 proc., zaś mdm spadku o 1,4 proc.

Według Sulewskiego, brak reakcji złotego na dane z kraju i na słaby nastrój na świecie może być spowodowany oczekiwaniem inwestorów na wynik posiedzenia Fed w środę wieczorem.

Zdaniem eksperta, sygnały płynące ze strony Fed będą raczej jastrzębie niż gołębie, co może osłabić złotego i sprawić, że eurozłoty będzie testować poziom 4,2250.

"Marzec jest miesiącem, kiedy prezentowane są nowe prognozy PKB i inflacji oraz to, jak członkowie komitetu otwartego rynku (FOMC - PAP) widzą przyszłe stopy procentowe (...). Jeśli patrzymy na rok 2019, te głosy są równo rozrzucone (...). Niewielkie zmiany opinii członków mogą doprowadzić do tego, że mediana oczekiwanych podwyżek stóp na 2019 może dość wyraźnie pójść w górę" - powiedział.

"Zmiana prognoz stóp na 2019 r. może spowodować, że wydźwięk tego posiedzenia będzie jastrzębi, co mogłoby umocnić dolara i osłabić waluty z koszyka rynków wschodzących, w tym złotego" - dodał.

Według Sulewskiego, również lekko rosnące w poniedziałek rentowności w kraju i za granicą są po części skutkiem oczekiwania, że retoryka Fed będzie raczej jastrzębia niż gołębia.

Zdaniem eksperta, w przypadku jastrzębiego komunikatu, na krajowym rynku długu pojawi się presja na wzrost rentowności.

Anna Unton/PAP Biznes/RM