Długi weekend może przynieść osłabienie złotego

Olga Papiernik
30.05.2018 16:39
złotówka i sto złotych
fot. east news

Nawet jeżeli kolejne dwa dni przyniosą osłabienie złotego, od przyszłego tygodnia polska waluta powinna odrabiać straty- ocenia Marcin Sulewski, ekonomista BZ WBK. Jego zdaniem, uspokojenie nastrojów globalnych może wspierać także polskie obligacje na środku i długim końcu krzywej, a polskim papierom może dodatkowo pomagać niska podaż.

- Wczoraj po zamknięciu sesji złoty gwałtownie się osłabił do euro i dolara: do ok. 4,34/EUR i 3,76/USD. Natomiast dziś od początku dnia złoty wyraźnie odrabiał straty (...). Widać, że sytuacja na globalnym rynku uspokoiła się po awersji do ryzyka, która panowała w poprzednich dniach w związku z sytuacją we Włoszech (...). Dolar przestał zyskiwać. To jest to, co dziś korzystnie wpływa na złotego - powiedział Sulewski.

Po panice na rynkach finansowych we wtorek, w środę jest wyraźnie spokojniej. Euro oraz włoskie obligacje odrabiają straty. W Niemczech w środę przedstawiono wysokie odczyty makro. We Włoszech sytuacja polityczna wciąż jest jednak niepewna.

Zdaniem ekonomisty, nawet jeżeli kolejne dwa dni przyniosą osłabienie złotego, od przyszłego tygodnia polska waluta powinna odrabiać straty. Najbliższymi poziomami wsparcia dla EUR/PLN są 4,30 oraz 4,27.

- Korelacja EUR/PLN z EUR/USD nadal jest silna, czyli umocnienie dolara nadal ciąży złotemu. Jednak zakładam, że potencjał do spadku EUR/USD już powoli się wyczerpuje. Spadek trwający teraz jest już dość duży jak na historyczne standardy i dlatego widzę szansę na to, że w kolejnych dniach złoty mógłby jeszcze odrabiać straty. Czynnikiem ryzyka dla tego scenariusza jest jednak rozpoczynający się jutro długi weekend w Polsce - powiedział.

RYNEK DŁUGU

- Dziś sesja na rynku obligacji też jest dość dynamiczna, ale na ten moment rentowność 10-latki jest blisko 3,23-3,25, czyli mniej więcej na poziomie z wczorajszego zamknięcia. Widać też, że uspokojenie nastrojów z związku z Włochami przyniosło ulgę na rynku obligacji - powiedział Sulewski.

Zdaniem ekonomisty, polski dług może zyskiwać w kolejnych dniach na środku i długim końcu krzywej, a czynnikiem wspierającym krajowe SPW jest niska podaż obligacji. W najbliższych dniach rentowność 10-latki może testować okolice 3,20 proc.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

- Jest szansa, żeby polski dług zyskiwał w najbliższych dniach, jeżeli sytuacja związana z Włochami by się uspokoiła i nie byłoby już takiej presji na wyprzedaż obligacji z peryferii strefy euro - powiedział.

- Niska podaż obligacji przy ostatnich bardzo dobrych danych budżetowych to mogą być czynniki, które będą zachęcały do kupowania polskich obligacji, jeżeli nastrój globalny się uspokoi - dodał.

MF planuje 28 czerwca przetarg sprzedaży obligacji z podażą 3 mld zł, zastrzega jednak, że to, czy zostanie on zrealizowany będzie zależeć od sytuacji budżetowej i rynkowej - podano w komunikacie.

Anna Unton/PAP Biznes/OP