Ustawa 447. Tłumaczymy o co chodzi w sprawie restytucji mienia żydowskiego

06.05.2019 19:10

Mija prawie rok od podpisania przez prezydenta USA Donalda Trumpa tzw. ustawy 447, dotyczącej restytucji mienia ofiar Holokaustu. Negatywnie o jakichkolwiek roszczeniach wypowiedział się m.in. prezes PiS i premier. 

Ustawa 447. Co to jest. O co chodzi. Restytucja mienia ofiar Holokaustu fot. Wojtek Laski/East News (ilustracyjne)

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Co to jest ustawa 447?

Chodzi o zarejestrowanym w grudniu 2017 roku w amerykańskim dzienniku ustaw akcie prawnym S.447 (czyli ustawę Senatu USA numer 447). Został on jednomyślnie przyjęty przez wyższą izbę amerykańskiego parlamentu. Pięć miesięcy później przez aklamację przegłosowała go Izba Reprezentantów.

Ustawę w maju ubiegłego roku podpisał prezydent USA Donald Trump. 

USA: Kongres przegłosował ustawę 447 o mieniu ofiar Holokaustu

Ustawę mówi o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today - JUST), dotyczącą restytucji mienia ofiar Holokaustu. 

Po podpisaniu ustawy przez Trumpa sekretarz stanu USA będzie zobowiązany do przedstawienia w dorocznym raporcie o przestrzeganiu praw człowieka w poszczególnych państwach albo w dorocznym raporcie o wolności religijnej na świecie sprawozdania o realizacji ustaleń zawartych w Deklaracji Terezińskiej.

Deklaracja ta, przyjęta w 2009 roku przez 46 państw świata na zakończenie Praskiej Konferencji ds. Mienia Ery Holokaustu, jest niezobowiązującą listą podstawowych zasad mających przyspieszyć, ułatwić i uczynić przejrzystymi procedury restytucji dzieł sztuki oraz prywatnego i komunalnego mienia przejętego siłą, skradzionego lub oddanego pod presją w czasie Holokaustu.

Jakie skutki powoduje ustawa 447?

Ustawa JUST nie przewiduje żadnych sankcji dla państw sygnatariuszy Deklaracji Terezińskiej, które nie spełniły swych obietnic dotyczących zwrotu mienia ofiar Holokaustu ich prawowitym właścicielom bądź ich spadkobiercom i dlatego ma głównie symboliczny, deklaratywny charakter.

Mimo symbolicznego charakteru ustawa budzi zastrzeżenia prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej i grupy działaczy polonijnych, którzy apelowali, aby członkowie Polonii poprzez naciski na reprezentujących ich kongresmenów starali się doprowadzić do odrzucenia ustawy. Akcja ta nie przyniosła spodziewanych rezultatów.

Georgette Mosbacher, ambasador USA w Polsce, w wywiadzie dla Polskiego Radia 24 pod koniec kwietnia tego roku zauważyła, że wokół tej podpisanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa ustawy "jest pewne nieporozumienie".

Ustawa 447: Trump podpisał ustawę JUST w sprawie zwrotu mienia ofiar Holokaustu

Uspokajała, że ustawa 447 nie oznacza żadnych działań, "ma być tylko obrazem tego problemu i służy jedynie jednorazowemu gromadzeniu informacji".

- To raport, który ma służyć jedynie poinformowaniu o tym, co kraje zrobiły w sprawie restytucji mienia. Nie mówi o tym, co powinny zrobić ani czego nie zrobiły. Nie mówi też o pieniądzach - mówiła ambasador USA.

"- To jednorazowy raport, który nie będzie wiązał się z żadnymi dalszymi działaniami. On niczego nie dyktuje - zapewniła Mosbacher. Jej zdaniem powinien on być gotowy jesienią.

Jak polski rząd zareagował na ustawę 447?

W sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział, że "próbuje się stwierdzić, że Polska ma w związku z II wojną światową jakieś zobowiązania finansowe".

- Otóż są zobowiązania finansowe: wobec Polski i Polaków a Polska żadnych zobowiązań nie ma. I to zarówno z punktu widzenia prawa, jak i z punktu widzenia elementarnej moralności i przyzwoitości. To nam należy zapłacić, to nam są niektórzy na zachód od polskich granic winni dziesiątki, setki miliardów euro czy dolarów, może nawet więcej niż bilion, my nie jesteśmy nikomu nic winni - podkreślił.

Z kolei premier Mateusz Morawiecki stwierdził: - My byliśmy tutaj najbardziej mordowanymi ofiarami w czasie II wojny światowej i nigdy się nie zgodzimy na jakiekolwiek wypłaty dla kogokolwiek z tego powodu, jakiekolwiek odszkodowania.

Premier Izraela wściekły po słowach Morawieckiego: Są oburzające

Nawiązując do tzw. ustawy 447 wicepremier Jarosław Gowin powiedział w poniedziałek w Kielcach, że w ubiegłym roku rozmawiał w tej sprawie z przedstawicielami społeczności żydowskiej w USA i państwa Izrael.

- O ile w Stanach Zjednoczonych, w środowiskach żydowskich ten temat był istotny, to w Izraelu ta ustawa nikogo nie interesuje. Moi amerykańscy rozmówcy uzyskali z moich ust jednoznaczną deklarację, że nie tylko nasz rząd, ale jakikolwiek polski rząd nie uzna roszczeń do tak zwanego mienia bezspadkowego – powiedział Gowin.

Dodał, że "straszenie Polaków, iż istnieje tutaj jakiekolwiek zagrożenie jest całkowicie bezpodstawne".

Radio TOK FM zauważyło, że nie wiadomo, czy w ogóle jakikolwiek projekt w sprawie realizacji amerykańskiej ustawy 447 trafi do polskiego Sejmu.

Nadal nie ma konkretnych działań parlamentarnego zespołu ds. reparacji, któremu przewodniczy poseł klubu PiS Arkadiusz Mularczyk. 

Swój projekt ustawy opracował klub Kukiz'15. Zakłada ona "zobowiązanie Rady Ministrów do poinformowania w oficjalnym stanowisku Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych, że polskie prawodawstwo, podobnie jak regulacje prawne innych państw, w tym Stanów Zjednoczonych, nie przewiduje możliwości pokrycia roszczeń związanych z odszkodowaniami za mienie bezspadkowe".

Do krytyki ustawy odniósł się również były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

- Proszę pamiętać, że wszystkie tego typu roszczenia musiałyby znaleźć wyraz w polskiej ustawie. Nie da się takich roszczeń zrealizować bez ustawy w polskim Sejmie, a ja nie wiedzę możliwości uchwalenia takie ustawy czy to w obecnym Sejmie, czy to w następnym Sejmie, więc temat wydaje mi się wirtualny - dodał kandydat Koalicji Europejskiej do europarlamentu.

Z kolei środowiska narodowe na 11 maja planują w Warszawie marsz przeciwko realizacji zapisów amerykańskiej ustawy 447.

Mateusz Morawiecki: państwo polskie stoi na straży prawdy, która nie może być relatywizowana

RadioZET.pl/PAP/PTD

Oceń