Będzie można ukarać firmę bez wskazania winnego. Oto najnowszy pomysł resortu Ziobry

02.01.2019 15:01
xxx biznes

Ministerstwo Sprawiedliwości opracował projekt zmian w prawie, które pozwolą ukarać firmę lub fundację bez prawomocnego skazania pracownika tego podmiotu za przestępstwo. W ocenie Sądu Najwyższego takie zmiany dadzą prokuratorom ogromne pole do interwencji w przedsiębiorstwach.

Resort sprawiedliwości chce pozwolić na karanie firmę bez wskazania winnego fot. Piotr Kamionka/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak podał portal Wyborcza.biz, opracowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt „ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary i zmianie niektórych ustaw” przyjęto pod koniec października przez Komitet Stały Rady Ministrów. Ma on zastąpić obowiązującą ustawę w tej sprawie z 2002 roku.

Jeśli zmiany wejdą w życie, to do ukarania firmy lub innego podmiotu zbiorowego jak fundacja nie będzie konieczne prawomocne skazanie pracownika fizycznego związanego z tym przedsiębiorstwem. Spółki będzie można karać bez znalezienia winnego wśród osób w nich zatrudnionych. 

Jak potrzebę tych zmian argumentuje Ministerstwo Sprawiedliwości? 

"Odpowiedzialność osób prawnych lub szerzej – podmiotów zbiorowych – za czyny zabronione jest istotnym komponentem mechanizmu przeciwdziałania i zwalczania poważnej przestępczości gospodarczej i skarbowej, w tym także o charakterze korupcyjnym. Pomimo że stosowne uregulowania istnieją w Polsce od kilkunastu lat, są one całkowicie nieefektywne" - napisano w projekcie ustawy.

Będzie można ukarać firmę bez wskazania winnego z nazwiska

Obecne przepisy mówią, że aby przypisać winę całej firmie konieczne jest prawomocne skazane jednego z jej pracowników. Taki proces wytoczyć można dopiero, jak zostanie wydany wyrok w tamtej sprawie. Co więcej, konieczne jest udowodnienie m.in. korzyści, jakie firma mogła uzyskać z przestępczej działalności pracownika.  

Niemożliwe jest również prowadzenie dwóch osobnych postępowań - przeciwko pracownikowi i całej firmie.

Jednak projekt resortu kierowanego przez Zbigniewa Ziobrę na to pozwala. Dodatkowo ministerstwo sprawiedliwości swój projekt opiera na koncepcji tzw. winy anonimowej. W praktyce oznacza to, że można ukracać przedsiębiorstwo nawet jeśli nie wskaże się konkretnej odpowiedzialnej za nieprawidłowości osoby.

Postępowanie przeciwko firmie lub fundacji można wtedy, gdy istnieje „uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego oraz istnienie interesu społecznego przemawiającego za jego wszczęciem”.

Przedsiębiorcy są pełni obaw

W ocenie Sądu Najwyższego, który opiniował projekt ustawy resortu Ziobry, taki zapis daje prokuratorom bardzo szerokie pole do interpretacji danej sytuacji. 

Nowa ustawa daje prokuratorom oraz sądom dużo środków zapobiegawczych. W firmach będą mogli m.in. ustanawiać zarząd przymusowy, orzec zakaz łączenia i przekształcania przedsiębiorstwa, zakaz ubiegania się o środki publiczne czy wstrzymanie wypłat dotacji i subwencji, zakaz promocji i reklamy.

Proponowana zmiana przepisów zaostrza również kary, jeśli zostanie udowodniona wina przedsiębiorstwa. Kary finansowe mają wynieść od 30 tys. do aż 30 mln złotych. W najbardziej drastycznym przypadku ustawa przewiduje możliwość likwidacji podmiotu zbiorowego przez sąd. 

Jest to dopuszczalne w sytuacji „popełnienia czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności nie niższą niż pięć lat, a orzeczenie innej kary nie jest wystarczające dla osiągnięcia jej celów, w szczególności nie zapewni przestrzegania przez podmiot zbiorowy zasad należytej staranności”.

Po sądowej likwidacji firmy jej majątek ma przejść do Skarbu Państwa lub pokrzywdzonego.

Przedsiębiorcy nie kryją obaw przed uchwaleniem proponowanych zmian.  – W świadomości społecznej jest przekonanie, że ktoś jest winny dopiero po prawomocnym wyroku sądu. Prokuratorski zakaz prowadzenia działalności już w postępowaniu przygotowawczym (kara przed wyrokiem) narusza tę zasadę – podkreślił Bohdan Wyżnikiewicz, prezes Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych, w wypowiedzi dla Wyborcza.biz.

RadioZET.pl/Wyborcza.biz/PTD

Oceń