Rząd PiS wraca do „Lex Uber”. Minister zdradził szczegóły ustawy

Piotr Drabik
08.02.2019 11:26
Transport. Minister Adamczyk zapowiedział ustawę w sprawie kierowców Ubera
fot. Tero Vesalainen/Shutterstock (ilustracyjne)

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zapowiedział powrót do ustawy regulującej płatny przewóz osób. Zgodnie z projektem kierowcy zarabiający przez aplikację Uber lub Taxify będą musieli spełnić określone warunki. Projekt nowelizacji ma trafić do Sejmu w przyszłym miesiącu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Spór pomiędzy taksówkarzami z legalnymi licencjami a kierowcami, którzy przewożą pasażerów za pomocą mobilnych aplikacji jak Uber, trwa od kilku lat.

Po wygranych przed czterema laty wyborach parlamentarnych PiS zapowiadał uregulowanie tej kwestii. Jednak projekt przepisów wprowadzających ograniczenia dla kierowców Ubera trafił do ministerialnej zamrażarki.

Zobacz także

W czwartek szef resortu infrastruktury Andrzej Adamczyk w TVN24 BiS zapowiedział powrót do projektu nowelizacji ustawy o transporcie drogowym. Jego zdaniem wprowadzi ona równowagę na rynku przewozowym.

– Te same zasady i te same obowiązki nakładane na tych, którzy na wolnym rynku funkcjonują. To jest uczciwa konkurencja. Jeżeli jeden przewoźnik płaci podatek, posiada kasę fiskalną, rozlicza się z fiskusem, to drugi przewoźnik niech czyni tak samo. I wówczas niech konkurują – podkreślił.

Jaki obowiązki będą mieli kierowcy Ubera czy Taxify?

– Oczekujemy równowagi na rynku usług. Pragniemy, aby wszyscy, którzy dzisiaj te usługi wykonują, odprowadzali podatki, posiadali wszystkie stosowne uprawnienia, a ich stan zdrowia pozwalał na realizację tych zadań. Niczego więcej nie chcemy – dodał.

Ministerialny projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym ma wprowadzić trzy wymogi dla kierowców przewożących pasażerów przez aplikacje mobilne. 

Pierwszym z nich to uprawnienie do prowadzenia samochodu. „Licencja to potwierdzenie, że ten, który wykonuje usługę, posiada (po pierwsze – przyp. red.) uprawnienia do prowadzenia samochodu. To nie żart, zdarzają się kierowcy, którzy nie mają takich uprawnień i nie mają zarejestrowanej działalności gospodarczej” – wskazał Adamczyk na antenie TVN24 BiS.

Zobacz także

Kolejnym jest zaświadczenie o niekaralności. „Musimy mieć pewność, że osoby wykonujące usługę nie zagrażają swoim klientom. Bardzo łatwo możemy sobie wyobrazić osobę skazaną prawomocnym wyrokiem za przestępstwo wobec innych obywateli” – tłumaczył minister.

Ostatnim wymogiem jest założenie własnej działalności gospodarczej poprzez wpis do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej oraz ważne badania psychotechniczne kierowców.

– Takie jak przechodzi każdy z nas. Jeżeli chcemy korzystać z samochodu w ramach naszych obowiązków służbowych, musimy posiadać takie badania – argumentował szef resortu infrastruktury.

Zobacz także

Kiedy zmiany wejdą w życie?

Adamczyk zapowiedział również, kiedy ustawa regulująca rynek przewozu osób trafi do Sejmu.

– Resort infrastruktury nie zaniechał prac nad tym projektem. Dzisiaj pracujemy już w ramach Komitetu Stałego (Rady Ministrów – przyp. red.). Musimy rozmawiać z Rządowym Centrum Legislacji, bo pojawiają się inne pomysły. W przestrzeni naszej debaty, uzgodnień resortowych, pojawiają się koncepcje, żeby ten rynek maksymalnie liberalizować. My mamy swoją koncepcję – podkreślił.

– Mamy nadzieję, że Sejm będzie gospodarzem tego projektu już w marcu. I mam nadzieję, że do czerwca zakończy się proces legislacyjny w Sejmie i w Senacie, pan prezydent podpisze stosowną ustawę – planował minister. Nowelizacja ma zakładać 9-miesięczny okres vacatio legis.

Zobacz także

RadioZET.pl/TVN24 BiS/PTD