Strategiczne magazyny paliw będą powierzone spółkom ze 100% udziałem Skarbu Państwa

Olga Papiernik
04.12.2017 19:14
Strategiczne magazyny paliw będą powierzone spółkom ze 100% udziałem Skarbu Państwa
fot. East News

W ubiegłym tygodniu rząd przyjął w drodze uchwały "Politykę Rządu RP dla infrastruktury logistycznej w sektorze naftowym". Jak wyjaśnił w poniedziałek Naimski, zaproponowane w tym dokumencie zmiany własnościowe sprowadzają się do tego, że zarządzanie strategicznymi dla kraju magazynami paliw będzie powierzone spółkom ze 100-proc. udziałem Skarbu Państwa.

- To jest ważne dla bezpieczeństwa; chcemy odwrócić stan rzeczy, w którym takie zadania są powierzone spółce giełdowej z mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa. - podkreślił pełnomocnik. Natomiast rafinerie skupią się na swojej podstawowej działalności, czyli petrochemii.

W dokumencie napisano, że w ciągu 12 miesięcy od przyjęcia Polityki, PKN Orlen sprzeda Gaz-Systemowi, czyli operatorowi systemu przesyłowego gazu, swoje aktywa związane z magazynowaniem paliw i gazu w kawernach solnych. Jak mówił Naimski - niezbywalnym elementem całej tej operacji - jest gospodarka solanką.

Zgodnie z zapisami uchwały, Gaz-System będzie "podmiotem odpowiedzialnym za skoordynowanie działań dotyczących gospodarki solankowej - przez zakup akcji Inowrocławskich Kopalni Soli "Solino" i udziałów w Kopalni Soli Lubień". Obie te spółki należą w 100 proc. do PKN Orlen. IKS Solino to największy w Polsce producent solanki, a od 2002 r. w wyeksploatowanych podziemnych kawernach solnych magazynuje zapasy ropy naftowej i paliw. Z kolei kopalnia Lubień Kujawski wkrótce ma rozpocząć wypłukiwanie kawern, w których docelowo miałby być magazynowany gaz ziemny.

- To jest plan, który zmierza do tego, by gospodarkę solankową - niezbędny element funkcjonowania strategicznych magazynów ropy i paliw Solino - zreorganizować w taki sposób, byśmy mogli powiedzieć, że one są w pełni operacyjne, czyli że w razie potrzeby, w policzalnym czasie, możemy z nich skorzystać. - podkreślił Naimski.

Pełnomocnik przypomniał, że działanie magazynów paliw płynnych w kawernach wymaga zatłaczania i wytłaczania solanki. - Powinno to być w rękach podmiotu, który skądinąd jest zainteresowany tą dziedziną - mówił Naimski, przypominając, że w regionie tym Gaz-System buduje kawernowy magazyn gazu Damasławek. Co - jak podkreślił - oznacza, że - wszedł w obszar solankowy. Gaz-System zatem, według pełnomocnika - będzie zabezpieczać solankę, gdyby w razie sytuacji kryzysowej trzeba było wytłoczyć paliwa z magazynów Solino.

Piotr Naimski podkreślił także, że przekazywanie przez PKN Orlen udziałów Gaz-Systemowi musi być w pełni transparentne. - To będzie kwestia due dillgence (...) Kwestie własnościowe muszą być rozstrzygnięte zgodnie ze wszystkimi regułami rynku - mówił.

Kolejnym ważnym elementem przyjętego przez rząd dokumentu to - jak podkreślił pełnomocnik - nie od dziś widoczna - konieczność zbudowania drugiej nitki ropociągu pomorskiego, który ma połączyć gdański naftoport z rafinerią w Płocku. - Ta polityka zawiera wskazanie inwestycyjne dla grupy kapitałowej PERN (...) Wynika to z konieczności zapewnienia rafinerii w Płocku takich asortymentów ropy naftowej, by mogła ona jak najefektywniej pracować. - wyjaśnił Naimski.

Jak podkreślił, budowa drugiej nitki rurociągu oraz nowych pojemności magazynowych to dla PERN duże obciążenie. - To jest jeden z powodów, dla których gospodarkę solankową zostawiliśmy Gaz-Systemowi. - zaznaczył.

Jak mówił pod koniec października na posiedzeniu sejmowej Komisji Energii i Skarbu Państwa prezes PERN Igor Wasilewski, budowa nowej nitki pozwoli na likwidację dwukierunkowego wykorzystania istniejącego rurociągu. - Orlen kupuje różnego rodzaju ropę i wymaga, aby ropa była transportowana w odpowiednich partiach i nie mieszała się. Dzięki temu mają lepsze wskaźniki i lepsze wykorzystanie swojej rafinerii. - wyjaśniał. Dodatkowo PERN zamierza do 2022 r. podwoić zdolności magazynowe swojego Terminala Naftowego w Gdańsku, co będzie też oznaczało potrzebę przetłaczania większych ilości ropy.

PAP/Małgorzata Dragan, Wojciech Krzyczkowski/OP