Europosłowie przeciwko części niekorzystnych dla polskich firm zmianom w transporcie

Piotr Drabik
10.01.2019 14:30
Pracownicy delegowani w transporcie. Europosłowie przeciw niekorzystnym dla polski zmianom
fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

Komisja transportu Parlamentu Europejskiego odrzuciła w części niekorzystne dla Polski propozycje przepisów dotyczących przewoźników drogowych. Przeciwko tym zmianom w Brukseli w czwartek odbyła się demonstracja z udziałem m.in. polskich kierowców.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

W czwartek komisja transportu Parlamentu Europejskiego głosowała nad projektami sprawozdań do projektu przepisów dotyczących delegowania pracowników transportu. Te sprawozdania miały być podstawą do dalszych prac nad ostatecznym kształtem nowych przepisów.
Odrzucone zostało najważniejsze sprawozdanie europosłanki Merji Kyllonen, oparte na zapisach przyjętych w grudniu 2018 roku w mandacie Rady UE.

Zobacz także

Niekorzystne dla Polski propozycje

Wprowadzenie nowych przepisów (tzw. pakietu mobilności), które mają objąć przewoźników drogowych regulacjami w sprawie delegowania pracowników, zaproponowała Komisja Europejska.

Według przeciwników tych propozycji są one protekcjonistyczne, bo wypychają te przedsiębiorstwa z rynków krajów Europy Zachodniej. Tymczasem Polska ma jedną z największych flot transportowych w Unii.

Propozycja Rady Unii Europejskiej zakłada wyłączenie z przepisów o delegowaniu tzw. przewozów bilateralnych, czyli z kraju, w którym mieści się siedziba firmy, do innego państwa.

W drodze do kraju docelowego i powrotnej dozwolony byłby dodatkowy jeden załadunek lub rozładunek w innych państwach na trasie przejazdu, również niepodlegający przepisom o delegowaniu.

Podobnie jeden załadunek i wyładunek mógłby zostać przeprowadzony w drodze powrotnej do kraju, w którym mieści się siedziba firmy. Inna opcja to brak dodatkowego załadunku lub wyładunku w drodze do punktu docelowego, a w zamian możliwość dokonania dwóch załadunków lub wyładunków w drodze powrotnej.

W przypadku innych operacji, przede wszystkim transportu między krajami przez przewoźnika z kraju trzeciego (tzw. cross-trade), zasady delegowania i płacy minimalnej miałyby zastosowanie od pierwszego dnia. Ten zapis byłby szczególnie niekorzystny dla przewoźników z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym polskich.

Zobacz także

Polscy europosłowie zadowoleni

Przyjęto natomiast sprawozdanie europosła Ismaila Ertuga. Dotyczy ono kabotażu, czyli przewozu ładunków w kraju, w którym przewoźnik nie ma swojej siedziby. Ertug zaproponował ograniczenie okres kabotażu do trzech dni, po którym ma następować 60-godzinny tzw. okres cooling-off (zamrożenia działalności).

Dodatkowo postulowany jest obowiązek powrotu samochodu do bazy raz na cztery tygodnie. Podobny pomysł pojawił się podczas negocjacji w Radzie, ale wówczas upadł.

Rada UE przyjęła w grudniu mandat zakładający utrzymanie obecnych zasad dopuszczających po zakończeniu operacji w transporcie międzynarodowym wykonanie trzech przewozów kabotażowych w ciągu siedmiu dni. Aby zapobiec systematycznemu kabotażowi, wprowadzony miałby być 5-dniowy okres cooling-off, zanim dalsze operacje kabotażowe będą mogły być przeprowadzone w tym samym kraju i tym samym pojazdem.

– Udało nam się dziś podczas głosowania w komisji transportu zablokować dwie propozycje, które wchodzą w skład pakietu mobilności. Odrzuciliśmy sprawozdanie poseł Kyllonen, które nie było dobre dla firm transportowych z Polski, z Europy Wschodniej, ale też dla wszystkich firm transportowych w Europie. Ten raport popierali mocno Francuzi i Niemcy – powiedziała polska europosłanka Elżbieta Łukacijewska.

– Nie składamy broni, będziemy dalej walczyli, chociaż do końca nie wiemy, jak będzie wyglądało dalsze postępowanie (w PE w sprawie propozycji nowych przepisów – przyp. red.). Czekamy na opinie prawników – powiedziała.

Jak dodała, wynik głosowania to dobry sygnał dla przewoźników, których przedstawiciele protestują w czwartek przed siedzibą PE w Brukseli. Wśród nich znaleźli się również polscy przedsiębiorcy i kierowcy.

– Bardzo dobrze się stało. […] Od samego początku mówiliśmy, że cały pakiet mobilności powinien być odsunięty na następną kadencję. Jest i będzie przez najbliższy czas tak, jak było, jeśli chodzi o prawa przewoźników. To dobrze dla Europy Wschodniej, to dobrze dla Polski – powiedział inny europoseł Kosma Złotowski.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/PTD