Porozumienia prawne Turcji z USA "tracą ważność"

Olga Papiernik
05.01.2018 09:52
Porozumienia prawne Turcji z USA "tracą ważność"
fot. East News

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w piątek ostrzegł, że dwustronne porozumienia prawne między jego krajem a USA "tracą ważność". Zareagował w ten sposób na skazanie przez sąd w USA tureckiego bankiera, oskarżonego o pomaganie Iranowi w omijaniu sankcji.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

- Jeśli Stany Zjednoczone tak pojmują sprawiedliwość, to świat jest skazany na zagładę - powiedział Erdogan na konferencji prasowej przed wylotem do Francji, gdzie jest oczekiwany z oficjalną wizytą.

- Stany Zjednoczone powinny nam wybaczyć, ale prawa w naszych dwustronnych powiązaniach i porozumieniach tracą swoją ważność. Przykro mi to mówić, ale tak już odtąd będzie - dodał.

W czwartek sąd w Nowym Jorku uznał za winnego wiceprezesa tureckiego HalkBanku Mehmeta Hakana Atillę, oskarżonego o to, że wspólnie z turecko-irańskim przedsiębiorcą Rezą Zarrabim dokonywał nielegalnych operacji finansowych, aby umożliwić w latach 2011-12 irańskim firmom obejście amerykańskich sankcji i transfer miliardów dolarów do Iranu. Wymiar kary zostanie ogłoszony 11 kwietnia.

Rzecznik tureckiego prezydenta Ibrahim Kalin w czwartek skomentował orzeczenie sądu jako "skandaliczną decyzję po skandalicznym procesie", a wicepremier Turcji Bekir Bozdag pisał na Twitterze o "politycznym spisku".

MSZ w Ankarze oświadczyło z kolei, że "niefortunny i niesprawiedliwy wyrok amerykańskiego sądu stanowi bezprecedensową ingerencję w wewnętrzne sprawy Turcji". Resort podał w wątpliwość wiarygodność świadków w procesie i oskarżył islamskiego kaznodzieję Fethullaha Gulena, uznawanego przez władze w Ankarze za inspiratora nieudanego zamachu stanu w Turcji w 2016 roku, o to, że zainspirował również proces sądowy przeciw Atilli.

Niektóre tureckie media cytowane przez AFP stwierdziły, że proces był potrzebny jego inspiratorom do forsowania sankcji przeciwko Turcji w celu osłabienia jej gospodarki.

PAP/OP