Onet: Ustawa o frankowiczach podzieliła obóz władzy

Piotr Drabik
20.02.2019 19:26
Frankowicze. Onet: Ustawa o frankowiczach podzieliła obóz władzy. Polityka
fot. Jakub Wosik/REPORTER (ilustracyjne)

Według portalu Onet prace nad ustawą o frankowiczach wywołała rozłam w partii rządzącej. Po uchwaleniu przepisów najwięcej mają na nich skorzystać zamożni dłużnicy we frankach szwajcarskich. Wśród nich urzędnicy i politycy.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Zagłosuj

Czy państwo powinno pomóc frankowiczom?

Liczba głosów:

Frankowicze, czyli dłużnicy spłacający wysokie kredyty we frankach szwajcarskich, od lat apelują u uchwalenie ustawy, która pomoże im w spłacie coraz wyższych rat. Odpowiedni projekt przepisów znajduje się już w Sejmie, a autorem ustawy jest Kancelaria Prezydenta RP.

Jak podał portal Onet, ustawa o frankowiczach stała się elementem rywalizacji frakcji wewnątrz obozu rządzącego. Spór pomiędzy Kancelarią Prezydenta, Ministerstwem Sprawiedliwości a Kancelarią Premiera dotyczyć ma przede wszystkim tzw. Funduszu Konwersji.

Zobacz także

Kontrowersyjny fundusz

Jak on będzie działał? Banki oferujące kredyty walutowe mają obowiązkowo wpłacać do niego składki, dzięki którym po przewalutowaniu mają oferować klientom dobrowolną zmianę zobowiązania np. z franków szwajcarskich na złotówki. 

Według Onetu banki będą miały na to pół roku. A co z pozostałymi pieniędzmi, które nie zostaną wykorzystane z tzw. Funduszu Konwersji? Zostaną ponownie rozdzielone pomiędzy wszystkie banki, co może nie spodobać się właścicielom zagranicznych banków w Polsce.

Najwięcej na propozycji korzystnego przewalutowania kredytów skorzystają najzamożniejsi dłużnicy. Klienci z największymi kredytami mogą szybko wykorzystać pulę zgromadzoną w specjalnym funduszu, co kłóci się z główną ideą projektu ustawy.

Jej zapisy mają pomóc przede wszystkim biedniejszym kredytobiorcą, których nie stać na spłacanie wysokich rat kredytów we frankach szwajcarskich.

Sporny jest również zapis, który został wprowadzony do projektu ustawy na poziomie prac w sejmowej podkomisji finansów publicznych. Zakłada ona wyłączenie z obowiązku płacenia składek do tzw. Funduszu Konwersji przez banki objęte programem naprawczym. Skorzystały by na tym Bank Ochrony Środowiska i Getin Bank.

Ten ostatni należy do miliardera Leszka Czarneckiego, który stoi za rozpoczęciem afery w sprawie Komisji Nadzoru Finansowego i jej byłego szefa Marka Chrzanowskiego. Zdaniem części polityków PiS to próba wsparcia dla biznesmena, który zaszkodził obozowi rządzącemu. 

Ponadto Getin Bank i BOŚ Bank były jednymi z tych, które przed laty bardzo chętnie udzielały klientom kredytów we frankach szwajcarskich. Te decyzje w znacznej mierze przyczyniły się do kryzysu ze spłatą zadłużenia w obcych walutach przez tysiące Polaków.

Zobacz także

Ziobro kontra Morawiecki

Ustawa o frankowiczach jest najbardziej popierana przez otoczenie prezydenta Andrzeja Dudy, który jeszcze w kampanii wyborczej w 2015 roku obiecywał wsparcie dla dłużników we frankach szwajcarskich.

Po jego stronie opowiedział się ostatnio minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i przewodniczący sejmowej podkomisji poseł klubu PiS Tadeusz Cymański (oboje są członkami Solidarnej Polski). 

Z kolei przeciwnikiem przepisów jest premier Mateusz Morawiecki, były prezes banku BZ WBK. Według Onetu ma on podkreślać zagrożenia, jakie dla sektora finansowego przyniesie przewalutowanie kredytów w obcych walutach i utworzenie tzw. Funduszu Konwersji. Spór o ustawę o frankowiczach ma być kolejną odsłoną politycznej rywalizacji frakcji związanych z szefem rządu i ministrem sprawiedliwości.

Okazuje się, że wśród czołowych polityków znajduje się wiele frankowiczów. Wśród nich m.in. minister finansów Teresa Czerwińska (99 tys. franków szwajcarskich), minister zdrowia Łukasz Szumowski (590 tys. franków szwajcarskich) czy minister cyfryzacji Marek Zagórski (120 tys. franków szwajcarskich). 

Zobacz także

RadioZET.pl/Onet/PTD