Rząd planuje znieść zwolnienia podatku VAT w handu internetowym

07.06.2019 07:29
Zmiany VAT 2019. Rząd planuje znieść zwolnienia podatku VAT w handu internetowym
fot. Artie Medvedev/Shutterstock (ilustracyjne)

Zniesienie zwolnień podatku VAT dla sprzedaży niektórych produktów przez internet – to jedno z założeń projektu nowelizacji ustawy o VAT, które w czwartek przyjął rząd. Jednocześnie wicepremier Jacek Sasin zapewnił, że nie są planowane podwyżki podatku VAT.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Przygotowany przez resort finansów projekt nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług przewiduje uszczelnienie systemu VAT oraz podatku akcyzowego, ma poprawić efektywność tzw. pakietu paliwowego, a także uprościć niektóre regulacje i usunąć część uciążliwych dla podatników obowiązków.

Kto straci zwolnienia podatku VAT?

Do zmian mających na celu uszczelnienie VAT zaliczono m.in. wyłączenie możliwości korzystania ze zwolnienia VAT przez niektórych podatników.

Zobacz także

Chodzi o firmy handlujące w internecie niektórymi towarami wrażliwymi na oszustwa, np. kosmetykami, sprzętem elektronicznym i elektrycznym, RTV i AGD. Ze zwolnienia nie będą też korzystać podatnicy dokonujący sprzedaży hurtowej i detalicznej części do pojazdów samochodowych i motocykli oraz firmy świadczące usługi ściągania długów.

W projekcie doprecyzowano regulacje odnoszące się do obowiązku rozliczania VAT w obrocie produktami ropopochodnymi, przewidziano też zmiany w przepisach dotyczących rejestracji podatników. Projekt zawiera zmiany dotyczące zasad wystawiania faktur, których podstawą jest paragon fiskalny, oraz zasad korzystania z takich faktur.

Założono, że wobec podatnika, który złoży korektę deklaracji podatkowej po wszczęciu kontroli celno-skarbowej, możliwe będzie obniżenie wysokości dodatkowego zobowiązania podatkowego do 15 proc.

Propozycje resortu finansów umożliwiają udostępnianie prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki informacji objętych tajemnicą skarbową. Według resortu finansów pozwoli to skuteczniej realizować zadania związane z udzielaniem lub cofaniem koncesji na obrót paliwami, czyli w obszarze narażonym na ryzyko nadużyć VAT-owskich.

Zobacz także

Projekt doprecyzowuje definicję paliw ciekłych; wskazano, że określone wyroby są paliwami bez względu na różne możliwe ich zastosowania. Zmiana ta ma pozwolić na dalsze uszczelnienie systemu koncesjonowania i nadzoru nad obrotem, produkcją i przywozem paliw. Miałoby to ograniczyć szarą strefę w na rynku paliw ciekłych.

Przewidziano także zmiany w opodatkowaniu akcyzą. Projekt wprowadza stawkę akcyzy w wysokości 1180 zł/1000 litrów dla preparatów smarowych objętych pozycją CN 3403, co oznacza, że wyniesie ona tyle samo, co dla olejów smarowych z pozycji 2710.

Ministerstwo Finansów liczy, że dzięki temu uda się wyeliminować nieprawidłowości w opodatkowaniu olejów smarowych. Często są one klasyfikowane jako preparaty smarowe z zastosowaniem zerowej stawki akcyzy.

Ponadto projekt realizuje wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczący braku możliwości uzależniania zwolnienia od podatku dla dostaw budynków od spełnienia warunku. Zgodnie z nim pierwsze ich zasiedlenie następuje w ramach czynności podlegającej opodatkowaniu.

Zmiany mają obowiązywać od 1 września 2019 tego roku, z wyjątkiem niektórych przepisów, które wejdą w życie w innych terminach. 

Zobacz także

Czy rząd planuje podwyżkę podatku VAT?

Obecnie podstawową stawką podatku VAT w Polsce jest 23 proc. Zapytany w TVN24 wicepremier Jacek Sasin o to, czy rząd zamierza podwyższyć stawkę VAT do 26 proc., odparł, że „nie ma takiego planu”.

– Obniżkę chcemy zrealizować, ale nie w formie prostej obniżki – podkreślił wicepremier.

Jeszcze pani minister (Teresa – przyp. red.) Czerwińska przygotowała tzw. nową matrycę VAT-owską, która przede wszystkim porządkowała stawki VAT-u, bo one dzisiaj są bardzo nieprzejrzyste na różne produkty czy usługi.

Jacek Sasin, wicepremier

Jak powiedział, myśl stojąca za pomysłem nowej matrycy VAT „była taka, że VAT na te produkty, które są najbardziej powszechne, najbardziej potrzebne do życia każdemu ma być niższy, a na te bardziej luksusowe, mniej powszechne – może być wyższy”.

Sasin dodał, że plan ten miał kosztować budżet państwa kilkaset milionów złotych; na razie jednak nie został jeszcze uchwalony przez parlament, gdyż „tam jeszcze pewne kwestie muszą być doprecyzowane”.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP