400 mld zł to straty podatkowe w latach 2008-2015

Olga Papiernik
08.10.2018 14:05
banknoty
fot. Tomasz Kawka/East News`

Według raportu Instytutu Studiów Podatkowych w latach 2008-2015 administracja skarbowa ewidentnie przymykała oko na gigantyczny rabunek dochodów podatkowych, który łącznie możemy oszacować co najmniej 400 mld zł - mówił w poniedziałek poseł PiS Janusz Szewczak.

Wiceszef sejmowej komisji finansów Janusz Szewczak na konferencji prasowej stwierdził, że można mówić o 250-260 mld zł strat z tytułu VAT w latach 2008-2015, 100-150 mld zł strat w ramach niezapłaconych podatków akcyzowanych i 20 mld zł z braku poboru podatku hazardowego.

- Były premier Donald Tusk twierdzi, że zajęciem dżentelmenów jest haratanie w gałę, a ja bym chciał powiedzieć, że zajęciem dżentelmenów, a na pewno premierów powinna być dbałość o budżet państwa, o to, żeby nie rabowano Polakom gigantycznych pieniędzy w ramach wyłudzeń VAT, ale również innych podatków - mówił Szewczak.

Poseł PiS powoływał się przy tym na 150-stronnicowy raport Instytutu Studiów Podatkowych, który - jak mówił - wpłynął do komisji i jest "oskarżeniem" rządów PO-PSL o "brak działań prawnych, zmian legislacyjnych" dotyczących ściągalności podatków, a także praktyki działania urzędów skarbowych w tamtym czasie.

- Jest on (raport - PAP) jednym wielkim oskarżeniem braku działań prawnych, zmian legislacyjnych, ale również praktyki działania urzędów skarbowych, administracji skarbowej, która ewidentnie przymykała oko na gigantyczny rabunek dochodów podatkowych, które łącznie możemy oszacować w latach 2008-2015 na co najmniej 400 mld zł - powiedział Szewczak.

- To są tak gigantyczne pieniądze, że gdybyśmy je dzisiaj mieli, nie byłoby żadnych problemów ze znaczącymi podwyżkami dla sfery budżetowej, dla policji, dla nauczycieli, dla pielęgniarek  - mówił.

Według Szewczaka z uszczelnienia podatków w 2019 r. wpłynie o 50 mld zł więcej z tytułu VAT, CIT i PIT niż zakładały szacunki. Jak twierdzi polityk PiS, dochody z VAT na koniec bieżącego roku wyniosą ok. 170 mld zł. - Za dżentelmena premiera Tuska wpływało około 113, 120, 126 mld zł, więc różnica jest gigantyczna" - ocenił wiceszef komisji finansów.

- Ojcem chrzestnym tych wszystkich afer rządu PO-PSL był jednak premier Donald Tusk, bo to jego urzędnicy - minister finansów (Jacek) Rostowski, minister (Mateusz) Szczurek odpowiadali za skarbowość, za utratę tak gigantycznych dochodów należnych polskiemu państwu - dodał Szewczak.

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek podkreślała, że za brak uszczelnienia przepisów podatkowych odpowiada poprzedni rząd PO-PSL. Według Mazurek, gdyby PiS - szedł drogą - PO-PSL, to luka VAT-owska by się powiększała. - To dzięki nam przepisy się zmieniają, to dzięki nam dochodzi do tego, że pieniędzy w budżecie jest więcej - dodała rzeczniczka PiS.

Na początku lipca br. została powołana komisja śledcza ds. VAT. Pierwszym świadkiem w trakcie jej prac był wiceminister finansów w latach 1992-1996, pierwszy autor ustawy o VAT prof. Witold Modzelewski.

Zobacz także

Komisja śledcza ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Zbada okres od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. W uzasadnieniu uchwały napisano, że w latach 2007-2015 można było zaobserwować zjawisko stopniowego rozszczelnienia systemu podatku VAT.

Zgodnie z uchwałą Sejmu powołującą komisję, jej prace mają odnosić się w szczególności do działań, zaniedbań i zaniechań członków rządu, "w szczególności ministra właściwego do spraw budżetu, finansów publicznych i instytucji finansowych, i podległych im funkcjonariuszy publicznych". PAP)

PAP/Mateusz Roszak/OP