Komisja ds. wyłudzeń VAT zbada, dlaczego Polska stała się rajem dla złodziei podatkowych

06.07.2018 11:10

Komisja ds. wyłudzeń VAT nie będzie badać wielkości wyłudzeń podatku, bo na to mamy faktury. Będziemy badać to, dlaczego Polska stała się rajem dla złodziei podatkowych i dlaczego nie było reakcji państwa w tym zakresie - wskazał w piątek wiceszef MIiR Artur Soboń.

pieniadze fot. Arkadiusz Ziolek/ East News

W czwartek wieczorem Sejm powołał komisję śledczą ds. VAT. Ma ona zbadać i ocenić prawidłowość działań poprzedniego rządu związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Komisja zbada okres od grudnia 2007 do listopada 2015 roku. Opozycja chciała, by komisja zajęła się także okresem rządów PiS.

Soboń w radiowej Jedynce powiedział, że zakres badań komisji jest szeroki, a - okres czasu, który badamy jest i tak długi. Badamy okres, w którym nie było reakcji państwa. Chcemy przeanalizować, dlaczego w okresie czasu, którego dotyczyć będzie praca komisji, Polska stała się rajem dla złodziei podatkowych - dodał.

Zdaniem Sobonia w przypadku komisji ds. wyłudzeń VAT trzeba będzie przyjąć metodologię, która pozwoli na wyciągnięcie wniosków wobec osób zarządzających instytucjami, które doprowadziły do tego, że w Polsce nie reagowano na wyłudzenia.

Według niego wyłudzenia VAT można badać na kilka sposobów. - Można wybrać kilka przykładów i na ich podstawie zbadać powiązania. Można sprawdzić, w jaki sposób informacja wpływająca do Ministerstwa Finansów była analizowana i wyciągane były z tego konsekwencje. Można sprawdzić, jakie branże informowały o tym premiera bądź urzędników - mówił.

- Wiemy, że mieliśmy sytuacje takie, że informacje były przekazywane od konkretnych branż - dodał.

Wiceminister powiedział, że w każdym państwie występuje problem wyłudzeń podatkowych, jednak - inne państwa wprowadzały rozwiązania, które powodowały uszczelnienie systemu i Polska, nie wprowadzając takich rozwiązań, jakby zachęcała do tego.

Jak ocenił, nie będzie to łatwa komisja. Podkreślił, że - to na pewno nie będzie komisja analogiczna do komisji ds. Amber Gold. Tam mamy wszystko rozebrane na szczegóły w jednej konkretnej sprawie, pokazane te nitki, które prowadzą i do instytucji państwa i do poszczególnych osób, które wpływały na to, że pan Marcin P. był osobą bezkarną - wyjaśnił.

- Może w pracach komisji okaże się, że to są mafie podatkowe nie tylko Polskie, że to są mafie międzynarodowe, zagraniczne, że te pieniądze zostały z Polski wytransferowane - mówił Soboń. Mówiąc o skali wyłudzeń VAT, zaznaczył: - My wiemy już, jakie kwoty wchodzą w grę. To są kwoty, które możemy w przybliżeniu podać, bo budżet państwa był z nich okradany, mamy na to faktury.

Zgodnie z uchwałą Sejmu, prace komisji mają odnosić się w szczególności wobec działań, zaniedbań i zaniechań m.in. członków rządu "w szczególności ministra właściwego do spraw budżetu, finansów publicznych i instytucji finansowych, i podległych im funkcjonariuszy publicznych". Wskazano również na prezesa Najwyższej Izby Kontroli i podległych mu funkcjonariuszy publicznych, prokuraturę oraz organy powołane do ścigania przestępstw, "w szczególności Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Komendanta Głównego Policji, i podległych im funkcjonariuszy publicznych".

Komisja będzie liczyć 9 członków. PiS rekomenduje na przewodniczącego komisji Marcin Horałę. W uzasadnieniu uchwały o powołaniu komisji posłowie PiS napisali, że w latach 2007-2015 można było zaobserwować zjawisko stopniowego rozszczelnienia systemu podatku VAT. Według nich Polska nie podejmowała działań sugerowanych przez raporty Komisji Europejskiej i wprowadzanych w podobnych jurysdykcjach podatkowych, np. w Czechach czy na Słowacji.

PAP/Katarzyna Fiuk/OP

Oceń