Niekorzystne zmiany demograficzne … dadzą zarobić

11.12.2018 11:58

Prognozy Głównego Urzędu Statystycznego nie pozostawiają złudzeń. Liczba Polek i Polaków będzie się systematycznie zmniejszać. GUS zapowiada, że w roku 2050 będzie nas już tylko niecałe 34 mln. A jeszcze w 2013 roku liczba ludności naszego kraju wynosiła 38,5 mln. Postępowanie tego procesu będzie oznaczać zmiany w funkcjonowaniu gospodarki, w tym także rynku nieruchomości.

blok fot. Luke van Zyl on Unsplash

Liczby są nieubłagane

Opisany trend oznacza, że stopniowo będzie zwiększał się odsetek starszych osób w całej populacji. Szacunki GUS wskazują, iż w 2050 roku grupa osób w wieku 65-plus będzie liczyła w naszym kraju 11,1 mln przedstawicieli, czyli blisko jedną trzecią wszystkich Polaków. Dla porównania w 2013 roku było ich 5,7 mln. O połowę mniej. Co więcej liczba najstarszych osób, tych w wieku 80-plus wzrośnie w 2050 roku do 3,5 mln. W 2013 roku takich osób było 1,5 mln.

Prognoza ludności według grup wiekowych (w tysiącach)

prognoza ludności

Opracowanie własne na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Demografia przyniesie ze sobą zmiany

Zmiany demograficzne będą oznaczać duże przemiany w strukturze dochodów i wydatków budżetu państwa. Ale przełożą się również na przekształcenia w sposobie funkcjonowania całej gospodarki. „Niepokoić mogą zwłaszcza pojawiające się zapowiedzi odnoszące się do sytuacji finansowej ZUSu i co z tym związane, wysokości przyszłych świadczeń emerytalnych. W tym kontekście nie mogą dziwić wprowadzane programy dobrowolnego odkładania na emeryturę, jak Pracownicze Plany Kapitałowe” – podkreśla Kamil Zabrocki, prezes Beaver Peak Resort&Gallery. Zachęcić Polaków do długoterminowego oszczędzania na starość mają również znajdujące się obecnie na etapie konsultacji przepisy o Firmach Inwestujących w Najem Nieruchomości (FINN). Kamil Zabrocki tłumaczy, że „mają być one polską wersją podmiotów znanych w Stanach Zjednoczonych oraz na zachodzie Europy, jako REITs. Instytucje te będą działać na zasadzie funduszy inwestujących w nieruchomości mieszkalne. Zyski mają pochodzić z najmu nieruchomości mieszkaniowych, które FINN będą kupować za zebrany od inwestorów kapitał. Atutem takich podmiotów ma być przede wszystkim preferencyjna stawka podatkowa od dochodów z najmu. Z kolei zachętę dla przeciętnego Kowalskiego do takiego lokowania kapitału ma stanowić zwolnienie dywidendy wypłacanej przez FINN z podatku od zysków kapitałowych, określanego potocznie, jako podatek Belki”. FINN będą notowane na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, więc będzie mógł w nie zainwestować każdy.

Zagrożenie, albo szansa

Gdy jednych martwi spadająca liczba Polaków i niska liczba urodzeń dzieci, inni wietrzą interes. Zmiany demograficzne będą bowiem oznaczać duże zmiany w strukturze gospodarki. „Z perspektywy makroekonomicznej, udział pewnych sektorów będzie się obniżał. Z drugiej strony należy się spodziewać, że wartość środków finansowych przeznaczanych na usługi skierowane do osób starszych, będzie się sukcesywnie zwiększać” – zaznacza Łukasz Żurowski, ekspert rynku nieruchomości i współwłaściciel Fides Estate. W tym kontekście nie może dziwić większa liczba inwestorów lokujących kapitał w szpitale i kliniki, czy chociażby nawet rosnące zainteresowanie studentów medycyny kierunkami związanymi z geriatrią. Ale nadchodzące zmiany odcisną również swoje piętno na polskim rynku nieruchomości. „W ostatnich latach zwiększyła się w naszym kraju liczba domów opieki, domów seniora i domów spokojnej starości. Biorąc pod uwagę zachodzące zmiany demograficzne i przede wszystkim liczby przedstawiane przez GUS wydaje się jednak, że jest to dopiero przygrywka do prawdziwego, intensywnego rozwoju tej branży” – zwraca uwagę Łukasz Żurowski.

Opieka na pierwszym miejscu

W tym miejscu należy podkreślić, że osoby pracujące zawodowo, wychowujące dzieci, po prostu nie są w stanie - nawet mimo najszczerszych chęci - zapewnić właściwego dozoru, a tym bardziej niezbędnej w niektórych przypadkach opieki medycznej swoim rodzicom, czy dziadkom. Stąd spodziewany znaczny wzrost liczby domów opieki oraz domów spokojnej starości, które mogą dysponować specjalistycznym sprzętem i zaoferować swoim podopiecznym odpowiednią uwagę 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Poza specjalistyczną opieką takie ośrodki zapewniają już dzisiaj swoim pensjonariuszom różne atrakcje, które dają możliwość zagospodarowania wolnego czasu w gronie rówieśników. Ponadto dzisiejsze placówki niczym nie przypominają już dawnych, negatywnie kojarzonych przytułków. Dzisiaj domom opieki, seniora czy domom spokojnej starości zdecydowanie bliżej do standardu spa. Tego typu obiekty często są lokowane w mniejszych, urokliwych miejscowościach o charakterze wypoczynkowym, zapewniających możliwość bezpośredniego obcowania z przyrodą.

Niemiecki emeryt, z niemiecką emeryturą

Nie może więc dziwić fakt, że z planami budowy podobnych ośrodków noszą się zarówno rodzimi inwestorzy, jak i ci z zagraniczni. Ponadto w branży coraz więcej mówi się o skierowaniu oferty do klientów z zagranicy. Polskie placówki nie ustępuję pod żadnym względem – profesjonalizmu personelu, poziomu opieki czy w końcu samego standardu takich obiektów - jednostkom funkcjonującym na zachodzie Europy. Z kolei cena tego typu usług jest w Polsce zdecydowanie niższa. Miesięczny koszt pobytu jednej osoby w zależności od rodzaju opieki i standardu ośrodka może wahać się między 2,5 i 8 tys. zł. Być może już za jakiś czas nikogo nie zdziwi fakt, że niemieccy emeryci, razem z niemiecką emeryturą będą spędzać jesień życia w polskich domach opieki.

Jarosław Krawczyk /serwis Otodom/Jarosław Skoczeń/Emmerson Realty

Oceń