Wraca sprawa sędziego, który ukradł 50 zł na stacji benzynowej

13.09.2018 11:29

Ministerstwo Sprawiedliwości chce przeniesienia do innego sądu uniewinnionego przez Sąd Najwyższy w sprawie dyscyplinarnej - zabrania 50 zł na stacji benzynowej - sędziego Mirosława Topyły do innego sądu. Według wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka sędzia utracił wiarygodność w Żyrardowie, gdzie orzeka.

50 zł fot. Adam Guz/East News

Portal wPolityce.pl napisał w środę wieczorem, że dotarło do pisma wiceministra skierowanego do prezesa Sądu Okręgowego w Płocku oraz przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa. Piebiak prosi o przeniesienie Topyły z Sądu Rejonowego w Żyrardowie, w którym sędzia był wiceprezesem do 4 sierpnia 2017 r., do innego sądu poza okręg płocki - do jednostki w jednym z sąsiednich okręgów sądowych.

Według portalu Piebiak w prośbie argumentuje, że - Topyła utracił wiarygodność oraz szacunek, szczególnie w obliczu faktu, że orzeka on w niewielkim mieście, w którym wszyscy wiedzą o tej bulwersującej sprawie.

20 lutego SN w sprawie dyscyplinarnej uniewinnił sędziego od zarzutu kradzieży 50 zł. Tym samym SN zmienił wyrok sądu dyscyplinarnego I instancji, który usunął Topyłę ze stanu sędziowskiego w związku z tym zarzutem. Rozstrzygnięcie SN jest prawomocne.

SN uznał fakt zabrania przez sędziego na stacji benzynowej 50 zł nie należących do niego - zgodnie z opinią biegłych - za roztargnienie. SN stwierdził, że materiał dowodowy w sprawie dyscyplinarnej nie dał podstaw do przyjęcia, że sędzia działał celowo, świadomie i z zamiarem przywłaszczenia 50 zł na szkodę pokrzywdzonej osoby.

W lutym SN ocenił, że gdyby działał on celowo, to jako wielokrotnie orzekający w sprawach karnych - także w sprawach o kradzieże na stacjach benzynowych - zabezpieczył się przed nagraniem tego czynu w monitoringu stacji. Na ocenę SN wpłynęło również dotychczasowe postrzeganie sędziego i opinia o nim, jako o osobie sumiennej, wywiązującej się z obowiązków, wobec której nie formułowano wcześniej zarzutów, a nie zdemoralizowaną, zdolną do kradzieży pieniędzy starszej osobie.

Do zabrania 50 zł - według poczynionych przez SN ustaleń - doszło "w wyniku błędu, fatalnej pomyłki" - podał w lutym Sąd Najwyższy w orzeczeniu.

Do zdarzenia - zarejestrowanego przez monitoring stacji benzynowej i opublikowanego później w telewizji - doszło na początku marca 2017 roku. Na nagraniu widać, jak sędzia zabiera banknot, który wcześniej położyła na ladzie starsza pani - przypomina portal.

"Niezależnie od uniewinnienia sędziego od zarzutu popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, obiektywnie dopuścił się czynu polegającego na zabraniu cudzych pieniędzy. Fakt ten wpływa na utratę wiarygodności i szacunku przez sędziego, tym bardziej orzekającego w Wydziale Karnym w niewielkiej miejscowości" - miał napisać Piebiak w liście do szefa SO w Płocku i szefa KRS - podał portal wPolityce.pl.

Według wiceministra rozważenia wymaga m.in., czy społeczny odbiór sytuacji z udziałem sędziego nie jest obiektywną koniecznością dla przywrócenia powagi stanowisku sędziego "przez przeniesienie Mirosława Topyły poza obszar okręgu Sądu Okręgowego w Płocku, do sądu położonego w sąsiednim okręgu".

wPolityce.pl/PAP/Aleksander Główczewski/OP

Oceń