Na wiosnę bezrobocie może być jeszcze niższe

27.11.2017 15:30

Mamy potencjał, aby na wiosnę bezrobocie było w Polsce jeszcze niższe, sprzyjają temu warunki ekonomiczne - powiedział PAP główny ekonomista Pracodawców RP Łukasz Kozłowski, komentując piątkowe dane GUS. Dodał, że wraz ze spadkiem bezrobocia przyspiesza wzrost płac.

Elżbieta Rafalska fot. Agencja Gazeta

W skrócie

"...rynek pracy znajduje się w takiej fazie, że rynek płac wyraźnie zaczyna przyspieszać"

"Spadek jest dość duży, nieczęsto zdarza się, aby w październiku bezrobocie spadało. To jest już taki czas, kiedy nie ma prac sezonowych" - powiedział Kozłowski. Zauważył także, że "to już jest ten czas, kiedy weszła w życie ustawa obniżająca wiek emerytalny. Wydaje się, że to mogło mieć jakiś wpływ na spadek bezrobocia".
GUS podał w piątek, że stopa bezrobocia w październiku wyniosła 6,6 proc. wobec 6,8 proc. we wrześniu. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła 1.069,5 tys. wobec 1.117,1 tys. osób przed miesiącem. Z kolei współczynnik aktywności zawodowej wyniósł w III kw. 56,7 proc. wobec 56,7 proc. kwartał wcześniej, natomiast wskaźnik zatrudnienia wyniósł 54,0 proc. wobec 53,9 proc.
Kozłowski przyznał, że "stopa bezrobocia rejestrowanego nie oddaje rzeczywistości, z różnych względów". "Część osób jest zarejestrowana, ale nie poszukuje pracy, część pracuje na czarno" - powiedział.
"W ocenie Pracodawców RP w październiku stopa bezrobocia wynosiła 4,4 proc. To już jest poziom poniżej statystycznej stopy bezrobocia. To oznacza, że rynek pracy znajduje się w takiej fazie, że rynek płac wyraźnie zaczyna przyspieszać" - dodał Kozłowski.
Główny ekonomista Pracodawców RP zauważył, że perspektywy spadku bezrobocia na kolejne miesiące nie są już tak dobre, bo mamy do czynienia z czynnikami sezonowymi. "W listopadzie bezrobocie minimalnie spadnie o 0,1 proc. albo zatrzyma się na aktualnym poziomie. W grudniu możemy spodziewać się minimalnego wzrostu, a w styczniu już dość wyraźnego. To będzie pochodna czynników sezonowych" - tłumaczył Kozłowski.
Jak zauważył, jest potencjał, aby na wiosnę bezrobocie jeszcze się obniżało. "Warunki ekonomiczne Polski temu sprzyjają" - zaznaczył.
"Byłbym ostrożny w wyznaczaniu granicy, do której może spaść poziom bezrobocia. Taka granica była już wyznaczana wcześniej i za każdym razem schodziliśmy do takiego poziomu, który wydawał się w polskich warunkach niemożliwy" - podsumował Kozłowski.
GUS podał, że liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych w październiku spadła o 6,2 proc. rok do roku do 174,4 tys. W ujęciu miesiąc do miesiąca liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych spadła o 2,9 proc. Zaś liczba ofert pracy zgłoszonych w październiku wyniosła 153,2 tys., o 31 proc. więcej rok do roku. 

PAP/zb

Oceń