Zakaz handlu zostanie utrzymany. Emilewicz: Robimy duże zakupy w piątki i soboty

09.04.2019 18:07

Zdaniem minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilwicz, Polacy przyzwyczaili się do ograniczenia handlu w niektóre niedzielę. Jednocześnie poinformowała, że rząd nie planuje zmian w obowiązującym od ponad roku zakazie dotyczącym sklepów.

Zakaz handlu 2019. Minister Jadwiga Emilewicz za utrzymaniem ograniczeń fot. PAP/Radek Pietruszka

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Zagłosuj

Czy popierasz zakaz handlu w niedzielę?

Zakaz handlu obowiązuje od marca ubiegłego roku. Najpierw zakupów sklepy były otwarte w pierwszą i ostatnią niedzielę każdego miesiąca.

Jednak od początku tego roku zakaz został zaostrzony i handel ograniczono do ostatniej niedzieli w miesiącu. Z kolei od 2020 roku Polacy będą mogli zrobić zakupy tylko w siedem niedziel przez 12 miesięcy.

Czy rząd zamierza utrzymać zakaz handlu?

- Przyzwyczailiśmy się do tego, że niedziele są wolne dla pracowników handlu. Robimy duże zakupy w piątki i soboty - podkreśliła Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii. W wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" wskazała na brak potrzeby nagłych zmian w ograniczeniu handlu w niedziele. 

- Z dotychczas zebranych danych wynika, że obecnie nie mamy do czynienia z negatywnymi skutkami ograniczenia handlu w niedziele - dodała. 

Jednocześnie minister zapewniła o monitorowaniu zakazu handlu.

- Teraz większość chciałaby, żeby wolne były właśnie te dwie niedziele, bo już się do nich dostosowaliśmy. Dlatego pod koniec roku trzeba sprawdzić, czy przyzwyczaili się też do tej trzeciej niehandlowej niedzieli. Jeśli tak, to okaże się, że to stopniowe wprowadzenie zakazu spełniło swój cel i nie ma sensu wycofywać się z tego rozszerzenia - wyjaśniła Emilewicz w rozmowie z dziennikiem.

Odniosła się również do sondaży wskazujących na brak poparcia dla zakazu handlu w niedziele. Oceniła, że przeciwnicy ograniczenia handlu "traktują badania opinii społecznej jako argument przemawiający za jego cofnięciem". W wywiadzie Emilewicz skomentowała również zarobki w handlu.

- Nasz (ministerialny - przyp. red.) raport wskazuje, że zatrudnienie w handlu wciąż rośnie. Dodatkowo w perspektywie średnio i długookresowej trzeba brać pod uwagę fakt, że praca w tym sektorze nie jest wysoko opłacana - mówiła.

W ocenie Emilewicz ograniczenie handlu dotknęło przede wszystkim wielkie centra handlowe, "a więc także właścicieli placówek w nich zlokalizowanych, choć – dodajmy – to przede wszystkim placówki obsługiwane przez duże sieci sprzedaży".

- Trzeba jednak brać pod uwagę to, że wprowadzanie zakazu rozłożyliśmy na dwa lata właśnie po to, aby przyzwyczaić do nowych warunków nie tylko konsumentów, lecz także właścicieli sklepów, którzy wynajmują powierzchnie handlowe - powiedziała.

Zakaz handlu - zasady

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta weszła w życie 1 marca 2018 roku. Zgodnie z nią handel jest dozwolony w jedną niedzielę w miesiącu - ostatnią, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą.

Od 2020 roku zakaz handlu nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę przed Wielkanocą.

Ustawa przewiduje katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie obowiązuje, m.in. w cukierniach, lodziarniach, w kwiaciarniach, sklepach z prasą, kawiarniach, na stacjach paliw płynnych.

Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi kara od 1 tys. zł do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy - kara ograniczenia wolności. 

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna/PTD

Oceń