Wysokie pensje NBP. Długa lista płac szefów departamentów

27.02.2019 15:51

Aż 21,1 tysięcy złotych – taka jest różnica między najlepiej i najgorzej zarabiającym dyrektorem departamentu w Narodowym Banku Polskim. Na wysokie pensje w banku centralnym może liczyć m.in. były wiceprezes Młodzieży Wszechpolskiej.

Wysokie pensje w NBP. Długa lista płac dyrektorów departamentów fot. kolbet/Shutterstock (ilustracyjne)

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Zagłosuj

Czy prezes NBP Adam Glapiński powinien ustąpić?

NBP ujawnił w środę informację o wysokości wynagrodzeń w 2018 roku kadry kierowniczej banku (ze wszystkimi premiami i dodatkami). Wynika z nich, że najwyższe przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto otrzymywała dyrektor departamentu komunikacji i promocji - 49 563 zł.

Na drugim miejscu pod względem przeciętnych wynagrodzeń miesięcznych brutto znalazł się dyrektor departamentu prawnego z 47 331 zł. Na trzeciej pozycji jest dyrektor departamentu innowacji finansowych z 44 971 zł.

Z informacji banku centralnego wynika też, że szef NBP korzystał w ubiegłym roku z usług ośmiu doradców, spośród których jeden, ten najwięcej zarabiający miesięcznie, pracował do 17 kwietnia ubiegłego roku. Drugi, pod względem średnich miesięcznych zarobków, otrzymywał średnio miesięcznie 33 514 zł i przepracował cały 2018 roku.

Lista średnich płac miesięcznych szefów departamentów w NBP:

Kamila Sukiennik (była współpracowniczka prezesa Glapińskiego z czasów, gdy szefował w Polkomtelu), dyrektor gabinetu prezesa NBP Adama Glapińskiego – 42 760 zł,

Iwona Dobrzyńska-Kabat (była współpracowniczka prezesa Glapińskiego z czasów, gdy szefował w Polkomtelu), dyrektor Departamentu Administracji NBP – 36 708 zł,

Piotr Szpunar, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP – 43 176 zł,

Piotr Głowacki (były wiceprezes Młodzieży Wszechpolskiej), dyrektor Departamentu Audytu Wewnętrznego NBP – 34 103 zł,

Marcin Kolasa, dyrektor Departamentu Badań Ekonomicznych NBP – 33 692 zł,

Stanisław Szołdra, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa NBP – 36 051 zł,

Łukasz Urbaniak, dyrektor Departament Controllingu NBP – 34 152 zł,

Anna Kasprzyszak (prywatnie była żona Mariusza Kamińskiego – ministra koordynatora służb specjalnych), dyrektor Departamentu Edukacji i Wydawnictw NBP – 38 849 zł,

Barbara Jaroszek, dyrektor Departamentu Emisyjno-Skarbcowego NBP – 33 764 zł,

Wojciech Dylewski, dyrektor Departamentu Informatyki i Telekomunikacji NBP – 34 797 zł,

Robert Jagiełło, dyrektor Departamentu Innowacji Finansowych NBP – 44 791 zł,

Waleria Mermer-Kowalska (była szefowa biura kadr stołecznego ratusza za kadencji Lecha Kaczyńskiego), dyrektor Departamentu Kadr NBP – 42 890 zł,

Ewa Raczko, zastępca dyrektora Departamentu Kadr NBP – 24 551 lub 34 554 zł,

Martyna Wojciechowska (była radna PiS w sejmiku mazowieckim), dyrektor Departamentu Komunikacji i Promocji NBP – 49 563 zł,

Arkadiusz Szyszkowski, dyrektor Departamentu Koordynacji i Realizacji Zakupów NBP – 34 486 zł,

Krzysztof Senderowicz, dyrektor Departamentu Operacji Krajowych NBP – 35 755 zł,

Donald Malicki, dyrektor Departamentu Operacji Zagranicznych NBP – 37 673 zł,

Dorota Szymanek, dyrektor Departamentu Prawnego NBP – 47 331 zł,

Krzysztof Kruszewski, dyrektor Departamentu Rachunkowości i Finansów NBP – 39 947 zł,

Magdalena Daniluk, dyrektor Departamentu Rozliczeń Gospodarki Własnej NBP – 33 172 zł,

Ewa Ferenc, dyrektor Departamentu Rozliczeń Transakcji Finansowych NBP – 39 518 zł,

Izabela Kozłowska, dyrektor Departamentu Ryzyka Operacyjnego i Zgodności NBP – 28 446 zł,

Olga Szczepańska, dyrektor Departamentu Stabilności Finansowej NBP – 41 104 zł,

Józef Sobota, dyrektor Departamentu Statystyki NBP – 40 366 zł,

Adam Tochmański, dyrektor Departamentu Systemu Prawnego NBP – 37 059 zł,

Agata Łagowska, dyrektor Departamentu Zagranicznego NBP – 38 386 zł,

Juliusz Jabłecki, pełniący obowiązki dyrektora Departamentu Zarządzania Ryzykiem Finansowym NBP – 28 602 zł.

Wysokie pensje w NBP

We wtorek po południu w Dzienniku Ustaw opublikowano nowelizację ustawy przewidującą jawność wynagrodzeń kadry kierowniczej w NBP. Nowela reguluje też maksymalną wysokość zarobków np. dyrektorów w banku.

Nowelizacja ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne oraz ustawy o Narodowym Banku Polskim określa, że pensja prezesa i wiceprezesów NBP jest ustalana na podstawie przepisów o wynagradzaniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Z kolei zasady wynagradzania pracowników NBP będą ustalane przez zarząd banku w drodze uchwały.

Nowela stanowi, że wielkość środków na wynagrodzenia ustalana będzie corocznie w planie finansowym NBP, z uwzględnieniem poziomu płac w sektorze bankowym. Maksymalne wynagrodzenie dla poszczególnych pracowników, poza wiceprezesami oraz członkami zarządu NBP, nie będzie mogło przekroczyć 0,6-krotności (60 proc.) wynagrodzenia prezesa NBP.

Nowe przepisy przewidują też, że uchwała zarządu NBP ws. zasad wynagradzania będzie jawna i publikowana w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie NBP.

Na BIP-ie NBP-u publikowane mają być także wynagrodzenia prezesa, wiceprezesów, członków zarządu NBP i osób zajmujących stanowiska dyrektora oddziału okręgowego, dyrektora departamentu (komórki równorzędnej) i ich zastępców oraz osób zajmujących stanowiska równorzędne pod względem płacowym ze stanowiskiem dyrektora departamentu i jego zastępcy.

W noweli znajduje się również przepis, który nakazuje upublicznić m.in. zarobki prezesów, wiceprezesów, członków zarządu NBP oraz pracowników banku zajmujących stanowiska dyrektora oddziału okręgowego, dyrektora departamentu i ich zastępców za lata 1995-2018.

Jak zaznaczyło w środę NBP, pozostałe informacje zostaną podane w terminie późniejszym przewidzianym ustawą.

„Dwórki” Glapińskiego

Zmiany w prawie są konsekwencją doniesień medialnych dotyczących wynagrodzeń współpracowniczek prezesa NBP Adama Glapińskiego.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku „Gazeta Wyborcza” donosiła, że zarobki szefowej departamentu komunikacji i promocji Martyny Wojciechowskiej wynoszą ok. 65 tys. zł „wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami”, czemu bank zaprzeczył.

W połowie lutego prezydent Duda spotkał się z prezesem NBP Adamem Glapińskim. Wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha informował wówczas, że Adam Glapiński przekazał Andrzejowi Dudzie swoje uwagi do proponowanych rozwiązań dotyczących jawności wynagrodzeń NBP.

Mucha mówił też wtedy, że przedmiotem analizy prezydenta będą uwagi dotyczące zgodności z konstytucją proponowanych rozwiązań. Mucha relacjonował, że prezydent poinformował prezesa Glapińskiego, że jest zwolennikiem jawności wynagrodzeń w sferze publicznej. Wskazał też, że ważna dla niego jest kwestia niezależności NBP.

Eurobank krytykuje

Europejski Bank Centralny (EBC) w opinii do trzech projektów dotyczących wynagrodzeń w NBP, które były procedowane w Sejmie (PiS, PO i Kukiz'15; projekt PiS był wiodący), wskazał, że będą one naruszać niezależność finansową banku, jeśli negatywnie wpłynęłyby na realizację zadań przez NBP.

Bank ocenił, że wszystkie trzy projekty, mają zastosowanie do organów decyzyjnych oraz pracowników NBP i wywierają bezpośredni wpływ na ich funkcjonowanie.

„Zawarte w projektach legislacyjnych zmiany prowadzące do obniżenia wynagrodzeń są niezgodne z zasadą niezależności finansowej, jeśli negatywnie wpłyną na zdolność NBP do zatrudniania i zatrzymywania pracowników w celu niezależnego wykonywania zadań nałożonych na NBP w Traktacie i Statucie EBC” – napisano w opinii banku.

RadioZET.pl/PAP/PTD

Oceń