Ceny za wodę w dużych miastach będą spadać?

17.07.2018 15:48

Wody Polskie wczesną jesienią mają ostatecznie zakończyć proces zatwierdzania taryf za wodę i ścieki - oceniają władze firmy. Do tej pory większość zatwierdzonych taryf przewiduje obniżki opłat, utrzymanie cen bądź lekkie podwyżki wynikające np. z inflacji.

kobieta myje garnek w zlewie fot. east news

Wody Polskie Warszawa

Wody Polskie poinformowały we wtorek na konferencji prasowej, że w ustawowym terminie, czyli do 12 marca br. do Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej bądź centrali wpłynęło 2561 wniosków od przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych o zatwierdzenie taryf. Do końca czerwca ponad 2 tys. z nich zostało zatwierdzonych.

Prezes Wód Polskich Przemysław Daca wyjaśnił, że firma zakończyła zatwierdzać 80 proc. taryf.

Z przedstawionej na konferencji informacji wynika, że w przypadku 1952 zatwierdzonych taryf przewiduje się: obniżki cen za dostarczanie wody i odprowadzenie ścieków od mieszkańców; opłaty są niezmienione; lekkie podwyżki (ok. 2 proc.) wynikające z inflacji, wzrostu cen energii, czy podatków.

Zaakceptowanych zostało 115 taryf, w których podwyżka opłat wynika z prowadzonych inwestycji (amortyzacja, wkład własny do środków Unijnych). W przypadku 24 taryf podwyżki wynikają z przyczyn niezależnych od przedsiębiorców, np. kupują oni wodę od innego dostawcy.

Ceny wody w Polsce

W przypadku opłat za dostarczanie wody ceny wahają się od 1,58 zł za metr sześc. do 57 zł. W przypadku ścieków jest to od 1,98 zł do 34,94 zł za metr sześc.

Wiceszefowa Wód Polskich Joanna Kopczyńska wyjaśniła, że tak duża rozpiętość cen wynika z wielu powodów. Jednym z nich jest liczba przyłączonych użytkowników sieci. Im jest ich mniej tym, opłata za utrzymanie jej jest po prostu wyższa. Dlatego też - jak wskazała - niższe opłaty za wodę i ścieki dotyczą głównie dużych miast.

Kopczyńska dodała, że na wysokość opłat wpływają również inwestycje, które mają m.in. polepszyć jakość wody. Podkreśliła, że od wejścia Polski do UE na inwestycje wodno-kanalizacyjne przeznaczono ponad 60 mld zł. Zwróciła jednak uwagę, że tylko 30 proc. tej kwoty to dotacje unijne, resztę muszą pokryć samorządy.

Ceny za wodę ustalają gminy

Prezes Wód Polskich odnosząc się do niektórych publikacji prasowych, zaznaczył, że kierowana przez niego firma jest regulatorem, nie ustala stawek za wodę i ścieki. To robią - jak przypomniał - gminy, przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne.

Daca wyjaśnił, że zgodnie z prawem Wody Polskie m.in. zatwierdzają taryfy na dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków, opiniują projekty regulaminów dostarczania wody i odprowadzania ścieków, rozstrzygają też spory między firmami wod-kan a odbiorcami usług.

- Wody Polskie stoją na straży rzeczywistych kosztów dostarczania wody i odprowadzania ścieków, tak by mieszkańcy nie ponosili nieuzasadnionych opłat - zaznaczył prezes.

Przypomniał, że mieszkańcy mogą zakwestionować wysokość ustalonych przez przedsiębiorstwa wod-kan taryf w UOKiK.

Daca wyjaśnił, że Wody Polskie nie mogą udzielać szczegółowych informacji dot. opłat, tzn. jakie ceny ustaliło dane przedsiębiorstwo, ponieważ jest to tajemnica handlowa. Dodał, że o takie informacje należy kierować się bezpośrednio do firmy wod-kan.

Wiceszefowa Wód Polskich Joanna Kopczyńska dodała na konferencji, że od 12 marca do 30 czerwca wpłynęły 133 nowe wnioski; 30 czerwca procedowanych było jeszcze 481 wniosków. Ze wszystkich złożonych wniosków taryfowych, ten "najmniejszy" dotyczył 22 mieszkańców, a największy został złożony przez MPWiK w Warszawie.

Oceniła, że wczesną jesienią Wody powinny już zaakceptować wszystkie taryfy na doprowadzanie wody i odprowadzanie ścieków. 

PAP/Michał Boroń/OP

Oceń
Tagi