Rozpoczął się protest taksówkarzy w Warszawie

28.11.2018 12:32

Taksówkarze w środę ponownie wyjechali zaprotestować na ulicach Warszawy. Chcą w ten sposób zwrócić uwagę na brak przepisów regulujących zasady przewozu osób. Protest rozpoczął się po godz. 12 przed Stadionem Narodowym i przed Torwarem, skąd taksówkarze wyruszyli w kierunku centrum.

taxi fot. Peter Kasprzyk on Unsplash

Taksówkarze zgromadzeni w środę przed Stadionem Narodowym oraz na parkingu przy hali Torwar ruszyli po godz. 12 w kierunku centrum. Z Torwaru przejadą ulicami: Łazienkowską, Myśliwiecką, Górnośląską, Piękną, al. Ujazdowskimi do pl. Trzech Krzyży, gdzie będą jeździć wokół placu do godz. 12.30, a następnie przejadą do ronda Dmowskiego.

Ze Stadionu Narodowego przejazd odbędzie się al. Jerozolimskimi do ronda Dmowskiego, gdzie protestujący spotkają się z taksówkarzami jadącymi z Torwaru. Następnie razem przejadą w kierunku ronda Czterdziestolatka, a następnie do godz. 14 będą jeździć od ronda Czterdziestolatka do Rotundy.

Swoim przejazdem taksówkarze chcą zwrócić uwagę na brak przepisów regulujących zasady przewozu osób. To już kolejna taka manifestacja. Poprzedni protest odbył się w połowie października. Taksówkarze przejechali wtedy stołecznymi ulicami z cmentarza Północnego na Ursynów.

Podczas tamtego protestu taksówkarze złożyli petycję do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Zwrócili się w niej m.in. o podjęcie czynności zmierzających do bezzwłocznego egzekwowania obowiązującego prawa, podjęcie przez prokuraturę działań zmierzających do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej osób wykonujących nielegalny przewóz osób, a także o podjęcie inicjatywy ustawodawczej, która zlikwidowałaby szarą strefę w transporcie drogowym.

Taksówkarze ocenili w petycji, że obecna sytuacja skutkuje różnego rodzaju niebezpieczeństwem dla korzystających z usług transportowych, brakiem należnych wpływów finansowych do budżetu państwa i samorządu terytorialnego, m.in. z tytułu podatków i składek ZUS. Zdaniem autorów petycji z tytułu tych należności państwo traci około 738 mln zł rocznie. Twierdzą, że straty finansowe ponoszą też legalni przedsiębiorcy - taksówkarze.

W petycji podniesiono, że wśród kierowców zajmujących się nielegalnym przewozem są m.in. osoby bez prawa jazdy i obcokrajowcy, którzy nie posiadają prawa pobytu w Polsce i są zatrudniani bez wymaganych umów.

PAP/Dorota Stelmaszczyk, Marcin Chomiuk/OP

Oceń