Uwaga na przeterminowane ryby w sklepach!

13.12.2017 11:57

UOKiK podał, że podczas kontroli prowadzonych II kwartale 2017 r. inspektorzy sprawdzili 1020 partii ryb i przetworów rybnych o łącznej wartości 383,8 tys. zł. Odwiedzili 161 sklepów (w tym 59 należących do sieci handlowych) oraz hurtowni w całej Polsce. W pierwszej kolejności sprawdzali placówki, na które były skargi. Badali zarówno jakość, jak i oznakowanie ryb mrożonych, świeżych, wędzonych, konserw i marynat, a także owoców morza.

Uwaga na przeterminowane ryby w sklepach! fot. chuttersnap on Unsplash

W skrócie

Jak kupować ryby w sklepie:

  • Kupując świeże ryby przyjrzyj się im dokładnie. Powinny mieć przezroczysty śluz na skórze, wypukłe błyszczące oczy, jaskrawe skrzela.
  • Należy sprawdzić skład na opakowaniu lub wywieszce. Do ryb mrożonych czasem dodawane są związki fosforu po to, aby związać wodę. W efekcie kupujemy rybę, która ma mniej tkanki mięsnej.
  • Trzeba się upewnić, że ryby nie są przeterminowane oraz zwrócić uwagę na warunki ich przechowywania czy nie leżą np. poza lodówką.
  • Na opakowaniu lub etykiecie szukaj takich informacji, jak: nazwa polska i łacińska, metoda produkcji (np. złowione w morzu, wyhodowane), obszar połowu.

"Nieprawidłowości znaleźli aż w 117 placówkach (72,7 proc.), zakwestionowali 391 partii produktów (38,6 proc.). Najgorzej wypadły ryby mrożone, zwłaszcza te w glazurze, czyli otoczce z lodu. Kontrolerzy mieli różne zastrzeżenia aż do 64,5 proc. partii (169 z 262). Ze względu na jakość zakwestionowali 43 partie" - poinformował UOKiK.

Wyjaśniono, że w badania w laboratoriach UOKiK wykazały, iż zawartość warstwy lodu jest często wyższa niż producent deklarował na opakowaniu, np. zamiast 35 proc. lód stanowił 43,3 proc., a zamiast 30 proc. - 42 proc.

"W efekcie konsument kupował mniej ryby, choć płacił za większą ilość. Wygląd, zapach mrożonek i ich smak po ugotowaniu też pozostawiały wiele do życzenia" - napisano w komunikacie.

W opisanych przez urząd przykładach nieprawidłowości wskazano na łososia norweskiego mrożonego z glazurą, który był "mocno wysuszony, miał intensywne zażółcenia oraz lekko tranowy smak i zapach". Mrożone filety z mintaja po rozmrożeniu "były maziste, a po przyrządzeniu gąbczaste i rozpadające się", a tusza nototeni "była niewłaściwie oprawiona pozostawiono płetwy i narządy wewnętrzne m.in. gonady".

Zgodnie z komunikatem, sporo zastrzeżeń było też do ryb świeżych (zakwestionowano 52 proc. partii), mrożonych owoców morza (43,5 proc. miało nieprawidłowości) oraz ryb wędzonych (uchybienia w 37,3 proc. partii).

"Na tym tle w miarę dobrze wypadły konserwy i marynaty rybne (zakwestionowano po ok. 20 proc.), choć zdarzało się, że zawierały np. za mało ryby czy białka lub za dużo sacharyny w stosunku do ilości deklarowanych na opakowaniu" - wyjaśniono.

Inspekcja Handlowa odkryła także wiele nieprawidłowości przy oznakowaniu ryb. Z tego powodu zakwestionowała prawie połowę (49,3 proc.) produktów sprzedawanych luzem. Według kontrolerów, przy stoiskach brakowało podstawowych informacji, m.in. o producencie, miejscu połowu, składnikach w tym wywołujących alergię (np. przy rybie w panierce), warstwie glazury z lodu.

Co więcej, klienci byli czasem wprowadzani w błąd, np. tańszą limandę żółtopłetwą sprzedawano jako droższą solę, a filety z czarniaka jako filety z dorsza.

W 12 sklepach kontrolerzy znaleźli 21 partii produktów przeterminowanych od jednego dnia aż do 18 miesięcy. Były to ryby wędzone i mrożone, sałatki rybne, smażone kotlety z dorsza, konserwy i marynaty. Natychmiast wycofano je ze sprzedaży.

W efekcie kontroli wystawiono 12 mandatów (w sumie na 2,2 tys. zł) i wydano 67 decyzji o karach pieniężnych (w sumie na 91,7 tys. zł). Ponadto IH zawiadomiła o nieprawidłowościach wojewódzkie inspektoraty jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz organy nadzoru sanitarnego i weterynaryjnego.

UOKiK radzi, by kupując świeże ryby przyjrzeć się im dokładnie. Powinny mieć przezroczysty śluz na skórze, wypukłe błyszczące oczy, jaskrawe skrzela.

"Im mniej glazury w mrożonce, tym lepiej. Dla ochrony ryby przed zepsuciem wystarczy 5 proc. otoczki z lodu. Dlatego unikaj produktów, które mają powyżej 10 proc. glazury po rozmrożeniu stracą na wadze" - radzi urząd.

Należy też sprawdzić skład na opakowaniu lub wywieszce. Do ryb mrożonych czasem dodawane są związki fosforu po to, aby związać wodę. W efekcie kupujemy rybę, która ma mniej tkanki mięsnej.

"Pamiętaj, że eskolar i kostropak oferowane jako "ryba maślana" zawierają woski, które mogą wywoływać dolegliwości żołądkowe. Dlatego te gatunki nie mogą być sprzedawane luzem, a na opakowaniach znajdziesz informacje o metodach ich przygotowania oraz ryzyku zachorowania" - informuje UOKiK.

Trzeba się też upewnić, że ryby nie są przeterminowane oraz zwrócić uwagę na warunki ich przechowywania czy nie leżą np. poza lodówką.

"Na opakowaniu lub etykiecie szukaj też takich informacji, jak: nazwa polska i łacińska, metoda produkcji (np. złowione w morzu, wyhodowane), obszar połowu" - wskazuje urząd.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

PAP/Marcin Musiał/OP

Oceń