Nowe cła Trumpa na chińskie towary wartości 50 mld dolarów

15.06.2018 15:44

Prezydent Donald Trump ogłosił w piątek wprowadzenie 25-procentowych ceł na produkty chińskiego eksportu do Stanów Zjednoczonych wartości 50 mld dolarów. Reuters pisze, że Waszyngton i Pekin coraz bardziej wydają się zmierzać ku wojnie handlowej.

Donald Trump fot. AFP/EAST NEWS

Cłami mają zostać objęte "strategicznie ważne" towary chińskie. Prezydent ostrzegł, że jeśli Pekin sięgnie po działania odwetowe, USA wprowadzą kolejne cła.

Wcześniej w piątek rzecznik chińskiego MSZ Geng Shuang oświadczył, że Chiny zareagują szybko w obronie swoich interesów, jeśli USA im zaszkodzą.

"Wall Street Journal" informował, że decyzję w sprawie obłożenia cłami chińskich towarów Trump podjął w czwartek, po naradzie ze swymi najbliższymi współpracownikami. Według CNN prezydent naradzał się m.in. z ministrem finansów Stevenem Mnuchinem, ministrem handlu Rosem Wilburem i przedstawicielem USA ds. handlu Robertem Lighthizerem.

a liście 1102 chińskich towarów objętych nowymi cłami znajdują się produkty wytworzone w oparciu o najnowocześniejsze technologie, na których rozwój postawił Pekin w ramach długoterminowego planu "Made in China 2025". Strategia ta ma pomóc Chinom objąć dominującą rolę w sektorach globalnej gospodarki opartych na najnowocześniejszych technologiach, w tym na technologii o podwójnym - militarnym i cywilnym - zastosowaniu.

Władze USA wielokrotnie oskarżyły Chiny o kradzież amerykańskiej technologii i własności intelektualnej, m.in. poprzez zmuszanie amerykańskich firm chcących wejść na chiński rynek do przekazywania chińskim partnerom swoich tajemnic technologicznych.

Trump zapowiedział, że jeśli w odpowiedzi na amerykańskie sankcje Pekin sam podejmie kroki odwetowe, Waszyngton wprowadzi karne cła na kolejne setki chińskich produktów eksportowanych do USA oraz zaostrzy zasady inwestowania przez chińskie przedsiębiorstwa w USA i kontrolę transferu amerykańskich technologii.

W piątkowym wywiadzie Trumpa dla telewizji Fox News, który przekształcił się w spontaniczną, prawie godzinną i obejmującą cały wachlarz zagadnień konferencję prasową przed Białym Domem, amerykański prezydent uzasadnił wprowadzenie odwetowych ceł na chińskie produkty "olbrzymim deficytem (w handlu) USA z Chinami, wynoszącym obecnie 500 mld. USD".

Trump ponownie oskarżył Chiny o kradzież "sekretów wspaniałej amerykańskiej technologii, potęgi amerykańskiego umysłu". Poproszony o ustosunkowanie się do obaw, że rozważane w administracji od stycznia wprowadzenie karnych ceł na chińskie produkty spowoduje wojnę handlową z Chinami na pełną skalę, Trump odparł, że "wojna handlowa rozpoczęła się wiele, wiele lat temu i Stany Zjednoczone ją przegrały".

Zdaniem amerykańskich ekspertów ekonomicznych wprowadzenie przez USA karnych taryf celnych na produkty chińskiego eksportu spowoduje wzrost cen na chińskie produkty konsumpcyjne kupowane przez Amerykanów oraz podniesie koszty produkcji dla amerykańskich przedsiębiorców, których towary są wytwarzane w oparciu o chińskie części.

W rezultacie odwetowe sankcje spowodują zahamowanie dynamicznego tempa wzrostu, które amerykańska gospodarka zawdzięcza radykalnej reformie systemu podatkowego przyjętej przez Kongres w grudniu ub. roku - argumentują ekonomiści.

"Wprowadzenie taryf celnych obarcza kosztami nieuczciwych chińskich praktyk handlowych amerykańskich konsumentów, producentów, farmerów i hodowców. To nie jest właściwe podejście" - skomentował decyzję Białego Domu cytowany na portalu "Wall Street Journal" Thomas J. Donohue, prezes Izby Handlowej Stanów Zjednoczonych.

Chiny zapowiadają odwet za amerykańskie cła 

Kilka minut po ogłoszeniu w piątek przez prezydenta Donalda Trumpa 25-procentowych ceł na chińskie towary eksportowane do USA wartości 50 mld dolarów chiński resort handlu zapowiedział analogiczne działania odwetowe wobec importu z USA.

Na stronie internetowej chińskiego ministerstwa podkreślono, że "Chiny nie chcą wojny handlowej", ale w obliczu "krótkowzrocznego postępowania USA, które zaszkodzi innym i samym Stanom Zjednoczonym", muszą zdecydowanie bronić interesu kraju i narodu".

Zaakcentowano, że wszystkie gospodarcze i handlowo-polityczne porozumienia, zawarte wcześniej w negocjacjach dotyczących sporu handlowego, są już nieważne. Obie strony doszły wcześniej do porozumienia, nazywanego przez komentatorów "zawieszeniem broni", zgodnie z którym Chiny miały zwiększyć import amerykańskich dóbr, by "znacznie zmniejszyć" swoją nadwyżkę w dwustronnym handlu. Waszyngton ponowił jednak zapowiedzi nałożenia karnych ceł już po ogłoszeniu tego porozumienia, a Pekin zapowiedział, że umowa nie będzie zrealizowana, jeśli taryfy zostaną wprowadzone.

PAP/OP

Oceń