Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Tobiszowski: Wszyscy uprawnieni otrzymają rekompensaty za utracony węgiel

28.04.2018 09:29
xxx biznes

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski zapewnił w piątek w Katowicach, że wszystkie osoby ustawowo uprawnione do 10-tysięcznej rekompensaty za utracone prawo do bezpłatnego węgla otrzymają to świadczenie, nawet jeżeli złożyły - lub dopiero złożą - wniosek po terminie.

wegiel fot. east news

Wiceminister odniósł się w ten sposób do informacji, że ponad 200-osobowa grupa osób - głównie wdów po emerytach górniczych - mimo pozytywnej decyzji o przyznaniu świadczenia, nie może otrzymać pieniędzy. Wypłacająca budżetowe środki na ten cel Spółka Restrukturyzacji Kopalń (SRK) musiała bowiem do końca marca rozliczyć dotację i zwrócić niewykorzystane środki do budżetu państwa - tym samym przestała wypłacać rekompensaty, choć należą się one osobom, które uzyskały pozytywne decyzje. Dotyczy to przypadków, kiedy np. weryfikacja uprawnień wnioskodawców do świadczenia zakończyła się - nie z ich winy - już w kwietniu, po rozliczeniu dotacji.

"Dzisiaj dowiedziałem się o tej kwestii (...). Chcę zapewnić, że ci, którzy mają (pozytywne - PAP) decyzje, na pewno otrzymają wypłaty, tu nie ma dyskusji" - zapewnił Tobiszowski, podkreślając, że zlecił odpowiedniemu departamentowi w resorcie energii szczegółowe zbadanie tej kwestii. Wiceminister zadeklarował, że także osoby, które dopiero złożą wnioski o rekompensaty, a są do niej ustawowo uprawnione, na pewno otrzymają pieniądze, mimo przekroczenia terminu.

"Chcemy dotrzeć do osób, które spóźniły się z wnioskiem, ale mają uprawnienie do rekompensaty i spełniają wszystkie warunki do jej otrzymania. Chcę przekazać, aby takie osoby ponownie zwróciły się do SRK - jest decyzja, że pomimo spóźnienia będziemy honorować te wnioski, nawet jeśli otrzymali wcześniej odpowiedź negatywną z powodu niedotrzymania terminu" - powiedział Tobiszowski.

"Nie będziemy kruszyć kopii o termin. Ważniejsze jest dla nas, by jeżeli ktoś spełnia kryteria, otrzymał świadczenie rekompensacyjne" - dodał wiceminister, prosząc jednocześnie, aby osoby składające spóźnione wnioski o rekompensatę podały powód spóźnienia - np. w sytuacji choroby czy wyjazdu.

Tobiszowski powtórzył, że "nie ulega wątpliwości", iż wszystkie osoby uprawnione do świadczenia dostaną je - dotyczy to zarówno tych, którzy spóźnili się z wnioskami, jak i tych, którzy przeszli już weryfikację pozytywnie, ale dotąd nie dostali pieniędzy z powodu procedur związanych z budżetowymi środkami. Przyznał, że rozumie - jak mówił - "dyskomfort" osób czekających na pieniądze. "To nie może mieć miejsca, kwestia tych wypłat nie może się przeciągać" - podkreślił.

Spółka Restrukturyzacji Kopalń, która przyjęła blisko 193 tys. wniosków o rekompensatę za utracone prawo do bezpłatnego węgla, do końca marca wypłaciła to świadczenie prawie 170,2 tys. osób. Decyzję odmowną otrzymało ponad 21,2 tys. wnioskodawców. Według stanu na koniec pierwszego kwartału, niezakończonych pozostawało 827 spraw. Do końca marca br. załatwionych zostało ponad 99,5 proc. przyjętych przez SRK wniosków.

Przyjęta w październiku ub. roku ustawa przyznała 10-tysięczne rekompensaty emerytom i rencistom górniczym, którym odebrano deputaty węglowe, a także wdowom i sierotom po nich. Nie objęła natomiast tych wdów i sierot, które pobierają renty rodzinne nie po emerytach czy rencistach, ale po zmarłych pracownikach kopalń, w tym ofiarach wypadków górniczych. Rekompensat nie dostali także ci obecni emeryci i renciści, którzy utracili prawo do deputatu w latach 2015-2017 jeszcze jako czynni pracownicy, przed przejściem na emeryturę.

Na wypłatę rekompensat za utracone prawo do bezpłatnego węgla rząd przeznaczył w ubiegłorocznym budżecie ponad 2,3 mld zł. Wpłynęło łącznie 237 tys. 45 wniosków o rekompensatę, większość z nich (192 tys. 984) - do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Osoby, które otrzymały decyzje o odmowie przyznania świadczenia, mogą odwołać się od nich do sądu. Natomiast środowiska, którym w świetle ustawy nie przysługują rekompensaty (chodzi m.in. o wdowy i sieroty po ofiarach wypadków górniczych oraz emerytów z lat 2015-17) zabiegają o nowelizację ustawy; opowiadają się za tym także górnicze związki zawodowe. Resort energii deklaruje, że sprawa jest analizowana.

W końcu lutego br. sprawą rekompensat za utracone prawo do bezpłatnego węgla zajęła się sejmowa Komisja ds. Energii i Skarbu Państwa. Jak podano wówczas, rekompensat nie dostali ci obecni emeryci i renciści, którzy utracili prawo do deputatu w latach 2015-2017 jeszcze jako czynni pracownicy, przed przejściem na emeryturę - chodzi o ok. 12 tys. osób, a także - jak się szacuje - ok. 7 tys. wdów i sierot po pracownikach kopalń, w tym rodziny ofiar wypadków górniczych.

PAP/Marek Błoński/OP

Oceń