Fiskus zna tylko trzy rodzaje pączków [TŁUSTY CZWARTEK W LICZBACH]

28.02.2019 11:42

Tłusty czwartek to nie tylko miliony zjedzonych pączków, ale również ogromne nakłady piekarni i bitwa pomiędzy sieciami handlowymi. Okazuje się, że dla fiskusa istnieją tylko trzy rodzaje pączków.

Tłusty czwartek w liczbach. Ile Polacy wydają na pączki. Kalorie fot. PAP/Darek Delmanowicz

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Zagłosuj

Czy lubisz słodycze?

Ile wydajemy na słodycze?

Statystyczny Polak wydaje na wyroby cukiernicze niecałe 6 zł miesięcznie – poinformował w tłusty czwartek na Twitterze Główny Urząd Statystyczny. To o około 1,50 zł więcej niż dziesięć lat temu.

Jak informuje w czwartek na Twitterze Główny Urząd Statystyczny, przeciętny Polak na wyroby cukiernicze wydaje miesięcznie niecałe 6 zł miesięcznie. W 2017 roku było to 5,85 zł. Dla porównania jeszcze dziesięć lat temu, w 2008 roku, wydawaliśmy na słodycze 4,28 zł miesięcznie.

Bitwa marketów 

Największe sieci handlowe prześcigały się w ofertach pączków na tłusty czwartek. Jak podał Portalspożywczy.pl, słodkości w bardzo atrakcyjnych cenach były do nabycia m.in. w Lidlu i Biedronce. 

Niemiecka sieć handlowa oferowała klientom m.in. pączki z nadzieniem różanym i skórką pomarańczową (1,49 zł/80 g/1 szt.), pączki z nadzieniem wieloowocowym (0,38 zł/65 g/1 szt. – cena obowiązuje 28.02 przy zakupie 12 szt.), minipączki serowe (6,99 zł/200 g/ 1 opak.) oraz lukrowane gniazdka (1,79 zł/80 g/1 szt.).

W Lidlu pojawiły się również nowości, takie jak pączek o smaku mlecznym lub o smaku słonego karmelu (1,79 zł/75 g/1 szt.).

Z kolei Biedronka przygotowała w tegorocznej ofercie aż 16 rodzajów produktów na tłusty czwartek.

– Co roku nasze pączki, faworki i donuty cieszą podniebienia milionów klientów. W Tłusty Czwartek w 2018 roku sprzedaliśmy blisko 12 mln pączków – przekazał Adam Lalewicz, specjalista ds. rozwoju jakości i kontroli marki własnej w Biedronce, cytowany przez portal.

Różne stawki podatku VAT

Okazuje się, że fiskus zupełnie inaczej patrzy na rodzaje pączków. Powodem są różne stawki podatku VAT uzależnione od składników użytych do produkcji słodkich wypieków – wskazali Pracodawcy RP.

Za istnienie trzech pączków podatkowych winę ponoszą nowelizacje przepisów ustawy o VAT, które weszły w życie osiem lat temu. W tym ustawa z dnia 26 listopada 2010 roku, która „tymczasowo” podniosła stawki VAT z 7 na 8 oraz z 22 na 23 proc. Rząd Donalda Tuska obiecywał, że to rozwiązanie tylko na trzy lata, ale trwa ono do dziś.

W przepisach przemycono jednak także rozróżnienie stawek na pieczywo i wyroby ciastkarskie – w zależności od daty ich przydatności do spożycia.

Dietetyczne pączki do zjedzenia w ciągu dwóch tygodni zostały objęte stawką 5 proc. Tradycyjne pączki z większą ilością cukru wpadły w stawkę 8 proc. Natomiast zarówno mniej, jak i bardziej słodkie, za to o dłuższej przydatności do spożycia zostały objęte stawką 23 proc.

Pracodawcy RP podkreślili, że ustawowe zmiany z 2011 roku „przyniosła polskim konsumentom trzy rodzaje pączków podatkowych – oraz ból głowy cukiernikom”.

Jak wygląda idealny pączek?

Zwyczaj jedzenia pączków w tłusty czwartek w Polsce sięga XVII wieku.

Dawniej jadano je nie na słodko, lecz ze skwarkami, smażone tak, aby były jak najbardziej tłuste. Miał to być sposób najedzenia się na zapas przed 40-dniowym postem, w którego czasie spożywano tylko postne potrawy.

Pączek idealny powinien mieć ponad 400 kalorii, ważyć od 55 do 70 gramów, być wykonany z ciasta drożdżowego, usmażony na smalcu, lekko spłaszczony i z białą obrączką dookoła. Najpopularniejsze są pączki tradycyjne – z dżemem lub marmoladą, a najbardziej dietetyczne – z nadzieniem różanym.

Jak można spalić zjedzone pączki?

Pączkowy kalkulator” – to inspirowany tłustym czwartkiem pomysł krakowskiego start-upu. Pozwala on obliczyć, ile czasu trzeba poświęcić na konkretne, przyjemne aktywności, aby spalić kalorie ze słodkiego przysmaku.

„Pączkowy kalkulator” został utworzony przede wszystkim z myślą o tłustym czwartku.

Przelicznik pokazuje – jak wskazują jego twórcy – ile kalorii spalimy po zjedzeniu pączków podczas 10 przyjemnych aktywności (m.in. namiętny seks, śmiech do rozpuku, słodkie pocałunki, gorąca kąpiel, oglądanie horrorów). Kalkulator rozróżnia poszczególne rodzaje pączków (z nadzieniem, lukrem, cukrem pudrem, adwokatem, serem). Uwzględnia też chrust.

– Chcielibyśmy, aby kalkulator służył zabawie. Wyniki, jakie podaje, należy traktować jako prawdziwe – działanie przelicznika jest oparte na naukowych podstawach, w tym na dietetyce – powiedział założyciel krakowskiego start-upu Mateusz Mucha.

Krakowska firma start-upowa działa pod nazwą Omni Calculator i na swojej stronie internetowej oferuje 711 różnotematycznych kalkulatorów – można obliczyć np., jaka jest papierosowa równoważność wdychanego przez określony czas benzo(a)pirenu (np. przy stężeniu benzo(a)pirenu na poziomie 5,4 ng/m3 [a takie mamy w Krakowie] wdychamy rocznie tyle tej rakotwórczej substancji, ile zawiera dym z 2434 papierosów).

Jest też kalkulator snu (kiedy należy się położyć, żeby się dobrze wyspać) i opalania (jak długo możemy przebywać na słońcu z określonym filtrem lub jakiego filtra użyć).

Miesięcznie strona omnicalculator.com odnotowuje 4 mln wizyt. „Pączkowy kalkulator” można znaleźć pod adresem omnicalculator.com/other/paczek

RadioZET.pl/PAP/PTD

Oceń