Nadal myślimy stereotypowo o zawodach

21.02.2018 15:47

Kobiety w Polsce częściej niż w wielu innych krajach piastują stanowiska kierownicze, jednak świadomość tego faktu jest niewielka. Wciąż za to mocno utrzymują się stereotypy dotyczące podziału na zawody męskie i żeńskie - wynika z raportu Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet.

recepcjonistka fot. East News

W skrócie

Za najbardziej męskie uznano:

  • kierowcę (66 proc. ankietowanych), 
  • automatyka/robotyka (65 proc.), 
  • inżyniera energetyka (64 proc.), 
  • programistę (59 proc.). 

Z kolei jako kobiece zostały wskazane takie zawody jak:

  • projektant wnętrz (53 proc.), 
  • farmaceuta (52 proc.), 
  • pracownik socjalny (50 proc.),
  • recepcjonista (48 proc.).

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

W ramach badania "Kobiety w "męskich" zawodach", które zostało przeprowadzone przez ośrodek badawczy DELab Uniwersytetu Warszawskiego na zlecenie Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet, ankietowani zostali poproszeni o wskazanie, które zawody z otrzymanej listy postrzegają jako "męskie" lub "kobiece".

Najbardziej "męskie" i "kobiece" zawody

Za najbardziej męskie uznano: kierowcę (66 proc. ankietowanych), automatyka/robotyka (65 proc.), inżyniera energetyka (64 proc.), programistę (59 proc.). Z kolei jako kobiece zostały wskazane takie zawody jak: projektant wnętrz (53 proc.), farmaceuta (52 proc.), pracownik socjalny (50 proc.) czy recepcjonista (48 proc.)

W oczach dużej części ankietowanych przede wszystkim dla mężczyzn przeznaczone są zawody związane z nowymi technologiami. W badanej grupie 59 proc. osób za zawód męski uznało programistę, 53 proc. opisało tak inżyniera nowych technologii, zaś 47 proc. - analityka systemów.

Więcej kobiet na stanowiskach kierowniczych

Pomimo tych wyników, Fundacja Przedsiębiorczości Kobiet wskazuje na to, że Polska zajmuje wysoką pozycję na liście krajów o największej liczbie kobiet na stanowiskach kierowniczych. Kobiety w naszym kraju stanowią 36 proc. kadry kierowniczej - co plasuje Polskę na dziewiątym miejscu na świecie, jeśli chodzi o feminizację tej grupy zawodowej, zaledwie dwa punkty procentowe za Niemcami.

Autorka badania, dr Justyna Pokojska z DELab UW oceniła w środę, że dysonans pomiędzy obecnością kobiet w kadrze kierowniczej a postrzeganiem roli zawodowej kobiet - wynika przede wszystkim z tego, że (...) nie mówimy o tym, że tych kobiet jest bardzo dużo. Myślę, że jest bardzo mała świadomość tego, że w Polsce normalna jest sytuacja, kiedy kobiety zarządzają dużą spółką - stwierdziła podczas konferencji prasowej.

Podczas dyskusji nad raportem szefowa Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet Katarzyna Wierzbowska zwróciła uwagę na to, że kobietom od młodości odradza się często karierę biznesową czy naukową. - Środowisko wpycha dziewczynki w pewne role, a nawet jak kończą uczelnie techniczne, to oczekuje się, że będą potem nauczycielkami fizyki i matematyki, a nie będą robić kariery jako fizyk, matematyk czy w przemyśle - zauważyła.

- Trzeba rozmawiać o tym już na wczesnym etapie rozwoju dzieci - powiedziała Katarzyna Majewska, członek zarządu banku Citi Handlowy. Zwróciła przy tym uwagę na to, że szkolenia z programowania tylko dla dziewczynek przynoszą lepsze efekty niż szkolenia prowadzone w grupach mieszanych. - Musimy mieć świadomość tego, że popełniamy jakiś błąd i to na bardzo wczesnym etapie wychowania dzieci - zaapelowała.

Badanie "Kobiety w "męskich" zawodach" zostało przeprowadzone w okresie od grudnia 2017 do stycznia 2018 r. na grupie tysiąca Polaków.

PAP/Katarzyna Florencka/OP

Oceń
Tagi