Fala importu kurczaków z Ukrainy do Unii. Drób nie jest objęty cłami

25.01.2019 13:24

Prawie połowa importu drobiu z kośćmi z Ukrainy do Unii Europejskiej nie jest objęta cłami. Z tego powodu lawinowo wzrosły statystyki kurczaków wwożonych z tego kraju do państw UE. W przypadku Polski chodzi o ponad dziesięciokrotnie większy import.

Rolnictwo. Fala importu kurczaków z Ukrainy do Unii. Drób nie jest objęty cłami fot. RitaE/Pixabay (ilustracyjne)

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak podał dziennik „Rzeczpospolita”, z 105,5 tys. ton drobiu z kośćmi importowanych bezcłowo do UE aż 45,4 tys. ton pochodziło z Ukrainy (dane za pierwsze dziesięć miesięcy 2018 roku). 

Producentom kurczaków zza wschodniej granicy UE ułatwia nadanie kodu CE, który jest przypisany do produktów tzw. pozostałych i nietypowych. Dzięki temu nie obowiązuje ich kontyngent, a drób z Ukrainy nie jest objęty żadnymi cłami

Bruksela zapowiada zmiany

Zdaniem dyrektora Krajowej Rady Drobiarstwa Łukasza Dominiaka Ukraina „oszukuje” Unię, dostarczając duże ilości elementów kurczaków nieobjętych kontyngentem. „Następnie z tych części wycinane są filety, które są zbywane na europejskim rynku, stanowiąc konkurencję dla unijnych producentów” – tłumaczył.

Efekt? Import drobiu z Ukrainy do Polski wzrósł ponad dziesięciokrotnie. Od stycznia do października 2018 roku jego wartość wyniosła 172 mln zł – w porównaniu z 2017 rokiem to było tylko 15,3 mln zł. 

Do tej pory Komisja Europejska nie spieszyła się ze zmianą niekorzystnych przepisów dla unijnych producentów drobiu. W listopadzie ubiegłego roku Rada Europejska udzieliła mandatu KE do negocjacji z władzami w Kijowie w sprawie umowy o handel drobiem i wysokością ceł. 

Komisja ma w planach włączyć kod CE do kontyngentu, który ma rosnąć do poziomu 100,8 euro z 100 kilogramów mięsa.

Jesteśmy drobiową potęgą

Polska jest największym producentem drobiu w Unii Europejskiej. Szacuje się, że w 2018 roku produkcja wyniosła nieco ponad 3 mln ton, podczas gdy druga co do wielkości Francja uzyskała 1,85 mln ton tego mięsa. Systematycznie rośnie eksport, w 2017 roku przekroczył 1,2 mln ton.

Największym odbiorcą polskiego drobiu są kraje UE, w tym Niemcy, gdzie trafia ok. 23 proc. eksportu. Europejski rynek jest już nasycony, dlatego koniecznością jest poszukiwanie nowych, poza unijnych rynków zbytu.

W opinii Krajowej Rady Drobiarstwa najbardziej perspektywiczne są rynki azjatyckie, poza Chinami – Japonia, Filipiny, Indonezja, Indie, Wietnam, a także kraje arabskie.

RadioZET.pl/Rzeczpospolita/PAP/PTD

Oceń