Proces ws. wyłudzeń kredytów ze SKOK Wołomin ruszy w Warszawie

28.03.2018 12:07

Nie przed sądem w Białymstoku, ale w Warszawie toczyć się będzie proces czterech osób, którym w tzw. białostockim wątku śledztwa zarzucono przestępstwa związane z wyłudzeniami kredytów ze SKOK Wołomin. Według wyliczeń śledczych, straty sięgają 145,5 mln zł.

skok wołomin fot. STANISLAW KOWALCZUK/East News

Akta sprawy zostały kilka dni temu przesłane do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga - poinformował PAP w środę rzecznik białostockiego sądu okręgowego Wiesław Żywolewski.

Akt oskarżenia przygotowany przez Prokuraturę Okręgową w Białymstoku wpłynął do miejscowego sądu na początku lutego. Obejmuje on cztery osoby.

Sędzia Żywolewski zwrócił uwagę, że sąd z urzędu bada swoją właściwość do rozpoznania danej sprawy. Do tego w tej konkretnej, wnioski o przekazanie jej do Warszawy składali też obrońcy.

Jak powiedział PAP, podejmując decyzję o przekazaniu sprawy do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga sąd w Białymstoku wziął pod uwagę tzw. regułę wyprzedzania. Mówi ona, że jeśli przestępstwo zostało popełnione w okręgach we właściwości miejscowej kilku sądów (w tym wypadku miejscem przestępstw były Białystok i Wołomin) właściwy jest ten sąd, w którego okręgu najpierw wszczęto postępowanie przygotowawcze.

- A postępowanie zostało wszczęte w 2011 roku przez Prokuraturę Rejonową w Wołominie - dodał sędzia Żywolewski.

Postanowienie o przekazaniu sprawy do sądu na warszawskiej Pradze zaskarżyła prokuratura i jeden z obrońców; Sąd Apelacyjny w Białymstoku zażaleń jednak nie uwzględnił i decyzję utrzymał w mocy.

W sprawie, czyli tzw. białostockim wątku śledztwa, głównym oskarżonym jest 58-letni Mirosław Cz., b. prezes jednej z tamtejszych firm. Zarzuca mu się m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, której celem było wyłudzanie kredytów ze SKOK w Wołominie; aktem oskarżenia objęto też zarzuty wyłudzenia 336,7 tys. zł z banku BGŻ BNP Paribas.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

Mirosławowi Cz. postawiono 61 zarzutów. Miał on wyszukiwać - osobiście lub za pośrednictwem innych osób - kredytobiorców, którzy składali wnioski o kredyty oraz poświadczać nieprawdę co do zatrudnienia, bądź osiąganych przez te osoby zarobków w firmach z nim powiązanych.

Jak podawała wcześniej prokuratura, niejednokrotnie zabezpieczeniem tych pożyczek lub kredytów były poręczenia oparte na nierzetelnych zaświadczeniach lub oświadczeniach poręczycieli oraz hipoteki na nieruchomościach należących do różnych osób, które były nieadekwatne do wysokości zobowiązań ani nie dawały gwarancji skutecznej ich egzekucji.

Mirosławowi Cz. zarzucono również współdziałanie z osobami odpowiedzialnymi za sprawy majątkowe SKOK Wołomin. Według śledczych, podejmowały one decyzję o przyznaniu i wypłacie pieniędzy pomimo świadomości, iż załączone do wniosku dokumenty są nierzetelne, a pożyczkobiorcy nie są zdolni do spłaty zobowiązań, nie mają zamiaru ich spłacać, udzielone zabezpieczenia są pozorne, zaś środki z pożyczek ostatecznie wpływają na konto lub są przekazywane w gotówce Mirosławowi Cz.

Jeden z zarzutów dotyczy pożyczki zaciągniętej w SKOK w Wołominie również osobiście przez tego oskarżonego.

Trzy inne osoby objęte tym aktem oskarżenia miały współdziałać z Mirosławem Cz. Tu też łącznie jest ponad 60 zarzutów dotyczących różnych przestępstw. Oprócz tych związanych z przegotowywaniem dokumentów stanowiących podstawę uzyskiwania pieniędzy, jest tam mowa np. o nakłanianiu innych osób do zaciągania zobowiązań na rzecz Mirosława Cz. czy wożeniu podstawionych kredytobiorców do SKOK w Wołominie, by podpisali tam umowę.

Jak podała prokuratura, straty SKOK Wołomin sięgają łącznie 145,5 mln zł.

Główny oskarżony jest tymczasowo aresztowany od maja 2015 roku, wobec pozostałych trzech osób stosowane są poręczenia majątkowe w kwotach 20-100 tys. zł. Prokuratura stosuje też w tej sprawie zabezpieczenia na nieruchomościach i kontach osób oskarżonych. Łącznie to kwota blisko 46 mln zł.

Śledztwo dotyczące doprowadzenia Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej w Wołominie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości, prowadzone jest przez Prokuraturę Okręgową w Białymstoku od kilku lat. Sukcesywnie kolejne jej wątki kończą się aktami oskarżenia i trafiają do sądów.

Podobne śledztwa, dotyczące wyłudzeń ze SKOK Wołomin kredytów na tzw. słupy, prowadzą też inne prokuratury w kraju. Największe - Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim; bada ona działalność grupy przestępczej, która w ciągu kilku lat miała wyłudzić z tej kasy ponad 1 mld zł kredytów.

PAP/Robert Fiłończuk/OP

Oceń