Prezes PPL: Nie będzie zgody na to, aby lotnisko w Modlinie było źródłem finansowania Ryanaira

19.04.2018 16:16

Zostanie przeprowadzony due diligence lotniska w Modlinie - poinformował prezes Przedsiębiorstwa Państwowego "Port Lotnicze" Mariusz Szpikowski. Dodał, że PPL jest gotowy finansować "w racjonalnym sensie zdrowo działający port w Modlinie".

samolot ryanair na płycie lotniska w Modline fot. Franek Mazur/East News

- Wszyscy wspólnicy lotniska w Modlinie ustalili wczoraj na nadzwyczajnym zgromadzeniu, że zostanie ustalony due diligence lotniska w Modlinie od strony kosztowej - powiedział w czwartek prezes Szpikowski.

PPL jest jednym z udziałowców spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin, posiada 30,39 proc. udziałów. Pozostali właściciele to: Agencja Mienia Wojskowego (34,43 proc. udziałów), województwo mazowieckie (30,37 proc. udziałów) oraz miasto Nowy Dwór Mazowiecki (4,81 proc. udziałów).

Lotnisko pod lupą; będą  analizować jego kondycję finansową

Due diligence to szczegółowe, wielopłaszczyznowe sprawdzanie podmiotu pod względem m.in. jego kondycji handlowej, finansowej, prawnej czy podatkowej.

Jak dodał Szpikowski, zgodnie z założeniami czas trwania due diligence to ok. sześć tygodni. - Podkreślam, jest zgoda na analizę jedynie na część kosztową. Na dzisiaj nie ma zgody pozostałych wspólników i zarządu na dostęp do umowy Modlina z Ryanairem. Nawet dla tego podmiotu, który będzie tą analizę wykonywał - powiedział Szpikowski.

Jak poinformował prezes, po wykonaniu takiej analizy, PPL nie będzie - kontestować tych kosztów - bo uznamy, że jest to zrobione obiektywnie. Zastanowimy się nad wielkością, rodzajem finansowania - powiedział.

Jednocześnie przekazał, że na środowym potkaniu - przyjął do wiadomości - informację o tym, że zarząd portu w Modlinie wystąpi do irlandzkiego Ryanaira o zgodę na formalne udostępnienie umowy Modlina z Ryanairem firmie robiącej due diligence.

- Lotnisko w Modlinie ma działać na zasadach zdrowych, biznesowych. Natomiast nie ma to być - mówiąc dokładnie - źródło finansowania jedynego przewoźnika, dla którego ten port istnieje, czyli Ryanaira. Na to też naszej zgody nie będzie. PPL nie będzie finansował Ryanaira. PPL jest gotowy finansować w racjonalnym sensie zdrowo działający port w Modlinie - zaznaczył Szpikowski. Dodał, że PPL - nie dąży do zamknięcia Modlina.

Jego zdaniem due diligence pozwoli zweryfikować prawdziwość planów finansowych przedstawianych przez zarząd Modlina. - Nawet jeśli nie będziemy w stanie zweryfikować strony przychodowej, będziemy w stanie zweryfikować stronę kosztową. To jest dla nas ogromnie istotne - powiedział. Ocenił, że badanie powie, jak osiągnąć zakładane przed tym portem cele.

Szpikowski zapowiedział, że przekaże w całości raport Arupa dotyczący analizy Modlina, współudziałowcom oraz zarządowi, aby mogli mieć do niego pełen dostęp.

- PPL na podstawie raportu firmy Arup wyciąga dwa wnioski. Pierwszy dotyczy kosztów funkcjonowania tego portu. Jeśli ten port ma zafunkcjonować w określonym modelu i spełniać swoje funkcje, wymaga określonych nakładów inwestycyjnych. Te nakłady inwestycyjne zostały zwymiarowane. Zgodnie z określoną koncepcją minimalistyczną dla tego typu lotniska - jest to kwota 1 mld 45 mln zł. Jeśli zderzymy to z kwotami pokazywanymi przez Modlin - mamy około pół miliarda różnicy - powiedział Szpikowski. Jak dodał, te pół miliarda zł należałoby dodać do planowanych nakładów, niezbędnych do funkcjonowania portu przez najbliższe 5 lat. - Opieramy się na jakichś liczbach pokazywanych przez zarząd, które nie mają żadnego poparcia merytorycznego, w żadnym raporcie podobnym do tego, co zrobił Arup, czy ktoś inny - dodał.

Prezes odniósł się w ten sposób do ubiegłotygodniowej prezentacji koncepcji rozbudowy portu zaprezentowanej przez zarządzających lotniskiem w Modlinie. Ich zdaniem w ciągu najbliższych 20 miesięcy port mógłby zostać zmodernizowany tak, by osiągnąć przepustowość 7-8 mln pasażerów rocznie, kosztem 183 mln zł. W drugim etapie w ciągu 45 miesięcy przepustowość lotniska zwiększyłaby się do poziomu 10-12 mln pasażerów za 446 mln zł, w tym etapie wybudowany byłby też drugi pas startowy. A w trzecim - w ciągu 60 miesięcy przepustowość lotniska zwiększyłaby się do poziomu 15-17 mln pasażerów rocznie, za kwotę 198 mln zł. Łącznie koszty rozbudowy to 827 mln zł.

Prezes był pytany o ewentualną sprzedaż udziałów w spółce Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin.

- Odnośnie oferty sprzedaży, czy zakupu, taka oferta nie padła. (...) Żadnych konkretów nie ma  - powiedział.

Prezes podkreślił, że decyzja o wyborze Radomia, jako portu komplementarnego dla Lotniska Chopina - zapadła i tej decyzji, jako PPL nie będziemy zmieniać. Decyzja o wyborze Radomia nie oznacza, że my będziemy zamykać Modlin, albo, że będziemy dążyć do przeniesienia jakiegoś ruchu z Modlina do Radomia. Wręcz przeciwnie - zaznaczył Szpikowski.

Na początku kwietnia firma Arup oraz PPL, zaprezentowały "Analizy strategiczne zapotrzebowania na infrastrukturę lotniskową dla Mazowsza w kontekście uruchomienia CPK". Firma Arup przygotowała je na zlecenie PPL.

Arup zarekomendowało realizację inwestycji w Radomiu. PPL podjęły decyzję, że lotniskiem komplementarnym dla Lotniska Chopina, do czasu uruchomienia CPK, będzie Radom, a nie Modlin. To do portu w Radomiu, który ma być rozbudowany, PPL planuje przenieść z Warszawy ruch czarterowy i niskokosztowy. Ostateczną decyzję w tej sprawie ma podjąć minister właściwy do spraw transportu.

Według analizy Arup, rozbudowa Portu Lotniczego Warszawa-Modlin, mogącego obsłużyć 8-10 mln pasażerów rocznie, kosztowałaby 1 mld 45 mln zł, na przeniesienie ruchu z Lotniska Chopina potrzeba by 45 miesięcy.

Z danych przedstawionych przez Modlin wynika, że port zakończył rok 2017 z zyskiem EBITDA na poziomie 12 mln zł, przychodami 60 mln zł i stratą netto na poziomie 0,5 mln zł.

W 2017 r. port obsłużył ponad 2,9 mln pasażerów.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

PAP/Aneta Oksiuta/OP

Oceń