Prezes NBP nie widzi powodu do zmiany poziomu stóp proc. do końca 2018 r.

05.12.2017 17:27

Adam Glapiński ponownie zadeklarował, że nie widzi powodów uzasadniających podwyższanie stóp procentowych do końca 2018 r.

Prezes NBP nie widzi powodu do zmiany poziomu stóp proc. do końca 2018 r. fot. East News

- Te dane, które dziś prezentujemy, w żadnej mierze nie powodują zmiany mojego stanowiska. Mogę z ręką na sercu powiedzieć, że spodziewam się, iż do końca 2018 r. stopy procentowe pozostaną na dotychczasowym poziomie, jeśli rzeczywistość będzie bliska projekcji. - powiedział Glapiński podczas konferencji prasowej po posiedzeniu RPP.

W żadnym wypadku obecne dane nie zmieniają tego punktu widzenia, wprost przeciwnie, umacniają moje widzenie stóp procentowych w przyszłym roku. Co nie znaczy, że inni członkowie Rady muszą je podzielać.  - dodał.

RPP utrzymała dziś stopy procentowe bez zmian, co oznacza, że główna stopa referencyjna wynosi nadal 1,5%, podał bank centralny. Rada w komunikacie powtórzyła, że w najbliższych latach inflacja będzie kształtowała się w pobliżu celu inflacyjnego.

Rada napisała w dzisiejszym komunikacie: "Biorąc pod uwagę aktualne informacje, Rada ocenia, że w horyzoncie projekcji inflacja utrzyma się w pobliżu celu inflacyjnego. W efekcie obecny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną".

Roczna dynamika cen konsumpcyjnych wzrosła w listopadzie do 2,5%. Rada napisała, że głównym czynnikiem podwyższającym inflację jest wysoka dynamika cen żywności oraz wyraźnie wyższa niż w poprzednich latach dynamika cen energii. Inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii pozostaje niska.

W komunikacie podano także, że dynamika wynagrodzeń w całej gospodarce utrzymała się na stabilnym poziomie w III kw., a dynamika jednostkowych kosztów pracy w gospodarce obniżyła się, pomimo przyspieszenia wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw.

Z centralnej ścieżki listopadowej projekcji inflacyjnej Narodowego Banku Polskiego (NBP) wynika, że inflacja konsumencka wyniesie 1,9% r/r w 2017 r., 2,3% w 2018 r., i przyspieszy do 2,9% r/r w 2019 r., wynika. Według banku centralnego, inflacja CPI w horyzoncie projekcji stopniowo wzrośnie, osiągając poziom nieznacznie powyżej celu inflacyjnego w 2019 r.

Podczas konferencji prasowej po posiedzeniu RPP prezes NBP Adam Glapiński zapewniał, że nie zmienia swojego stanowiska i jest nadal przekonany, że do końca 2018 roku stopy procentowe pozostaną na niezmienionym poziomie, "jeśli inflacja będzie bliska projekcji".

Podkreślał, że nie dzieje się w tej chwili nic, co by mogło poddać w wątpliwość ten scenariusz. Nie ma, zwracał uwagę, rosnącej presji płacowej, a nawet presja ta się zmniejszyła. Rosną też inwestycje - zgodnie z wyliczeniami analityków NBP wzrost inwestycji w III kwartale, po wyłączeniu sektora energetycznego, wyniósł 6,9 proc. "Oceniam ten wzrost jako zadowalający" - powiedział Glapiński.

Prezes NBP zaznaczył, że także w innych krajach europejskich, mimo niekiedy dwucyfrowego wzrostu płac, inflacja cały czas pozostaje niska. Stąd, zwracał uwagę, analitycy europejscy obawiają się raczej powrotu niskiej inflacji, a nawet deflacji, a nie nadmiernego wzrostu inflacji.

"Możecie dzisiejsze depesze zatytułować: finezyjna polityka banku centralnego utrafiła dokładnie w punkt celu inflacyjnego" - zwrócił się Glapiński do dziennikarzy.

Rada podjęła też uchwałę, że wysokość oprocentowania rezerwy obowiązkowej będzie od 1 stycznia 2018 roku wynosić 0,5 procent.

Glapiński wyjaśniał, że to decyzja "techniczna", jakkolwiek związana z decyzją poprzedniej Rady, że stopa rezerwy obowiązkowej od środków pozyskanych co najmniej na 2 lata będzie wynosiła 0 procent. Obie decyzje, jak dodał, mają służyć uprzywilejowaniu depozytów ponaddwuletnich.

"Jesteśmy na takim poziomie szczęścia, jeśli chodzi o polską gospodarkę, że aż strach pomyśleć, co dalej. Mamy idealną w tej chwili sytuację gospodarczą, finansową, płacową, zatrudnieniową. Chciałoby się powiedzieć: chwilo trwaj" - podsumował prezes NBP.

ISBnews/PAP/OP/RM

Oceń