Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Polska walczy o gospodarkę

05.02.2018 13:45
xxx biznes

- Ryzyka, które się zakumulowały wokół nas, wyznaczają pewne trendy i kierunki zmian, działań w przyszłości - powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Mówił w tym kontekście m.in. o trendzie globalizacji i ryzykach związanych z atakami hakerskimi czy polityką monetarną banków centralnych.

Polska walczy o gospodarkę fot. PAPA Foto

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

- Dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją taką, że ryzyka, które się zakumulowały wokół nas, wyznaczają różne trendy. Na przykład ryzyko ataków hakerskich wyznacza trend bardzo głębokiego wniknięcia w tematykę cyberbezpieczeństwa - zarówno na poziomie narodowym, jak i ponadnarodowym. Ale w naszym przypadku przynajmniej musimy zacząć od poziomu narodowego. Bo cyberbezpieczeństwo rzeczywiście z punktu widzenia i cywilnego, i wojskowego jest kluczowym tematem - powiedział premier podczas konferencji Polityki Insight "Ryzyka i Trendy".

Podobnie - jak mówił - jest w przypadku polityki monetarnej. Ona była kluczowa i jest cały czas w obszarze mitygowania tych ryzyk, w którym się znaleźliśmy, ale jednocześnie też ona rodzi pewne ryzyka nowe. Bo nie wiemy do końca, jak wyjdziemy z tej pułapki bardzo wysokich bilansów banków centralnych. Jak popatrzymy sobie na bilans banków centralnych wszystkich głównych świata, czyli amerykańskiego, europejskiego, japońskiego, chińskiego, brytyjskiego, a zwłaszcza powiedzmy tej piątki - to te bilanse banków są powiększone kilkukrotnie w porównaniu do czasu sprzed kryzysu i na dobrą sprawę nie wiemy do końca, jak z tego, jak z tej pułapki wyjść - tłumaczył Morawiecki.

W ocenie premiera, można powiedzieć, że - żyjemy właśnie w takim czasie, kiedy te ryzyka, które się zakumulowały dzisiaj, wyznaczają nam pewne trendy i pewne kierunki zmian, kierunki działań w przyszłości. Pewien ogólny trend, który od kilkudziesięciu lat, czy 20 lat mamy coraz mocniej zarysowany, to jest trend globalizacyjny - wskazał.

Raje podatkowe spotykają się z coraz większym oburzeniem społecznym

- Raje podatkowe spotykają się z coraz większym oburzeniem społecznym - powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji Polityki Insight "Ryzyka i Trendy".

- Raje podatkowe - miejsce, w którym bogate firmy, bogaci ludzie rozliczają swoje podatki, spotyka się z coraz większym oburzeniem społecznym, z oburzeniem w różnych warstwach społecznych również. Jeśli skonfrontujemy to z raportem, który był bardzo głośny w Davos, (...) który pokazał, że 82 proc. wartości dodanej zbudowanej na świecie w ostatnim roku trafiło do 1 proc. obywateli, a połowa ludzkości świata nie otrzymała dosłownie nic w tym przyroście wartości dodanej, to również możemy sobie skonkludować, że coś tu jest głęboko nie tak - powiedział Morawiecki.

Dodał, że obecnie jesteśmy w takim momencie, w którym powinniśmy zadać sobie pytanie, jak w naszym społeczeństwie i innych społeczeństwach powinniśmy rozumieć, sprawiedliwość, solidarność. - Czy bardziej tak jak w nurcie utylitarnym, utylitarystycznym, czy tak jak w nurcie sprawiedliwościowym - stwierdził premier.

- Postawiłbym taka tezę, że w ryzykach przyszłości zamiast skupiać się na analizie stricte gospodarczej, monetarnej, (...) na pytanie co dalej, (...) w którym kierunku pójść, ja bym położył nacisk na odpowiednie odczytywanie trendów społecznych - powiedział Morawiecki.

Rewolucja przemysłowa jest ogromną szansą, która zmieni świat

- Czwarta rewolucja przemysłowa jest ogromną szansą, która zmieni świat - powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że ta droga - za zakrętem - może nas zawieść jednak - zarówno do nieba, jak i do piekła -. Wskazał na konieczność budowy nowego modelu gospodarczego i kontraktu społecznego.

- Ten trend (...) narodził się z wielkiej szansy, która wokół nas jest widoczna w każdym niemal aspekcie naszego życia - z czwartej rewolucji technologicznej, rewolucji przemysłowej, rewolucji robotów, rewolucji sztucznej inteligencji, kolejnej rewolucji automatyzacyjnej, cyfrowej, czy, właściwie można powiedzieć, kolejnej rewolucji technologicznej - wskazał premier podczas konferencji Polityki Insight "Ryzyka i Trendy".

Morawiecki dodał, że zmieni ona nasz świat nie do poznania. Jednocześnie wskazał, że specjalistyczne opracowania mówią o tym, ile rodzajów prac odejdzie w przeszłość, - ile zawodów dzisiejszych zostanie zastąpionych przez roboty.

- Nie możemy chować głowy w piasek. Bo te szanse, jednocześnie ryzyka dla miliardów ludzi tylko wtedy okażą się trendem pozytywnym, jeżeli w odpowiedni sposób zastosujemy teorię sprawiedliwości Johna Rawlsa - ocenił.

Premier Morawiecki podkreślił, że jesteśmy na krytycznym zakręcie interpretacji tych trendów przyszłości. - Ta droga za zakrętem może nas zawieść zarówno do nieba, jak i do piekła - powiedział. Wyjaśnił, że chodzi m.in. o rozwój, - odkrycia do tej pory nieznane, które chyba najlepiej obrazuje hasło sztucznej inteligencji.

Morawiecki wskazał jednocześnie na konieczność budowy - nowego modelu gospodarczego, nowego kontraktu społecznego. Ten kontrakt społeczny, który był po II wojnie światowej się zdecydowanie dezaktualizuje. Ten kontrakt społeczny, który mówił (...): każdy ma szansę być członkiem klasy średniej poprzez edukację, poprzez ciężką uczciwą pracę - zaznaczył.

Jak podkreślił premier, socjologowie, ale też ekonomiści, wyraźnie wskazują poprzez badania rozkładu dochodów, że żyjemy w trudnym momencie. - Dzisiejsze pokolenie nie tylko nie ma gwarancji, że będzie na lepszym poziomie materialnym żyło niż pokolenie ich rodziców, ale wręcz jesteśmy w epoce zagrożenia tym, że nowe pokolenie będzie w dużo mniejszym stopniu partycypowało w owocach rozwoju gospodarczego - zaznaczył.

Polska walczy o gospodarkę

- Więcej wolnego rynku na jednolitym rynku europejskim - to byłaby taka recepta, którą my z Europy Środkowej zdecydowanie byśmy zalecali - powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, na tym rynku zmniejsza się swoboda świadczenia usług.

- Więcej wolnego rynku w jednolitym rynku europejskim. Dziś mamy do czynienia z takimi coraz częściej stosowanymi zawoalowanymi elementami protekcjonizmu swojego rynku. A dojrzałe, państwa, jako te silniejsze, w łatwiejszy sposób mogą to robić - mówił premier podczas swojego wystąpienia na konferencji Polityki Insight "Ryzyka i Trendy".

Jak mówił, - widać to bardzo wyraźnie po czterech swobodach. Swoboda przepływu dóbr, jest właściwie w 100 proc. niemal wykonywana bez przeszkód na jednolitym rynku europejskim. Ale już swoboda świadczenia usług - zupełnie odwrotnie. Nie mamy do czynienia z powiększeniem zakresu swobody świadczenia usług, tylko ten zakres swobodnego świadczenia usług się właściwie zmniejsza, co widzimy wyraźnie po dyrektywie o pracownikach delegowanych, dyrektywie transportowej, po pakiecie mobilności, który jest tu w Europie centralnej nazywany pakietem mobilności, czy antymobilności - tłumaczył premier.

Morawiecki mówił, że z jednej strony Polska walczy o gospodarkę. - To nasi przedsiębiorcy okazali się tak sprawni, tak konkurencyjni wobec swoich partnerów w Zachodniej Europie, że ledwo zauważeni 13 lat temu w momencie przystępowania - czyli już prawie 14 lat temu - do Unii Europejskiej, dziś stali się wyraźną konkurencją dla swoich partnerów z danej branży: logistycznej, budowlanej, informatycznej, transportowej, spedycyjnej i wielu innych. I w związku z tym, te skrzydełka są im przycinane. Podczas gdy u nas, bez przeszkód kupujemy Volkswageny i Renault, czy inne dobra wysoko przetworzone zachodniej Europy. I bardzo się z tego cieszymy, że jest ta swoboda przepływu dóbr - chwalimy ją sobie. Ale bądźmy tez uczciwi, że ona lepiej się przydaje właśnie tym wysoko zaawansowanym krajom - ocenił.

Jak dodał, polska gospodarka w niskomarżowych sektorach usług nie ma dzisiaj do czynienia z taką swobodą, jaką mają nasi partnerzy w zakresie przepływu dóbr, kapitału, czy ludzi. - A więc te trzy swobody, które najlepiej służą bogatszym krajom, są dużo bardziej realizowane i przestrzegane na jednolitym rynku europejskim, niż swoboda świadczenia usług - podkreślił szef rządu.

- Więcej wolnego rynku na jednolitym rynku europejskim - to byłaby taka recepta, którą my z Europy Środkowej zdecydowanie byśmy zalecali - powiedział.

PAP/Aneta Oksiuta, Magdalena Jarco, Łukasz Pawłowski/OP

Oceń