Czy PPK mogą zmobilizować Polaków do oszczędzania na emeryturę?

29.08.2018 10:21

Pracownicze Plany Kapitałowe mogą zmobilizować Polaków do oszczędzania na emeryturę. Nie ma jednak symulacji jak wpłyną one na kondycję najmniejszych polskich przedsiębiorstw - powiedziała w rozmowie z PAP dr Małgorzata Starczewska - Kszysztoszek z wydziału Nauk Ekonomicznych UW.

starsza pani w czerwonym kapeluszu fot. Fabio Neo Amato on Unsplash

We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o PPK. Zakłada on utworzenie prywatnego, dobrowolnego systemu gromadzenia oszczędności emerytalnych. W program ma być zaangażowane państwo, pracodawcy i pracownicy.

Jak zauważyła dr Małgorzata Starczewska - Kszysztoszek, Polscy niechętnie oszczędzają na emeryturę. - To zrozumiałe, bo nasze dochody są wciąż niskie, a jako społeczeństwo wciąż jesteśmy niezaspokojeni konsumpcyjnie i ciągle brakuje nam różnych dóbr. Mamy tzw. trzeci filar systemu emerytalnego, ale widać, że skala inwestycji w nim jest niewielka - podkreśliła.

Dlatego - jak powiedziała - potrzebne jest rozwiązanie, które ma znamiona powszechności i będzie mobilizowało ludzi do oszczędzania z myślą o przyszłości.

W jej opinii PPK są lepsze pod tym względem niż trzeci filar, bo zostały zaprojektowane z zastosowaniem ekonomii behawioralnej. To oznacza, że do systemu automatycznie zapisywani będą wszyscy pracownicy i będą mieli określony - dość krótki - czas, gdy z systemu można się wypisać.

Ekonomistka zastanawia się jednak, czy skala inwestycji realizowanych w ramach planów kapitałowych pozwoli na zgromadzenie kapitału, który da więcej pieniędzy na emeryturze. "To wszystko zależy od poziomu wynagrodzeń - jak będą one rosły to i oszczędności w ramach PPK będą większe - podkreśliła.

Krzysztoszek zwróciła też uwagę na brak symulacji pokazującej jak wprowadzenie PPK wpłynie na kondycję najmniejszych polskich przedsiębiorstw, które - jak podkreśliła - stanowią 96 proc. wszystkich firm w Polsce .

- Ich rentowność jest nieduża a wynagrodzenia ponad dwa niższe niż w przeciętnie. Z jednej strony chcemy by one się rozwijały, a z drugiej - nakładamy na nie dodatkowe koszty i obniżamy ich możliwości inwestycyjne. Tu mam duże obawy, bo przy małej rentowności te mikrofirmy będą musiały ponosić dodatkowe koszty - powiedziała.

Projekt MF przewiduje, że ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2019 r., ale największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zaczną stosować jej przepisy od 1 lipca 2019 r. Podmioty zatrudniające co najmniej 50 osób - od 1 stycznia 2020 r., a firmy zatrudniające co najmniej 20 osób - od 1 lipca 2020 r. Pozostałe podmioty będą musiały stosować ustawę od 1 stycznia 2021 r. Ten ostatni termin obowiązuje też podmioty należące do sektora finansów publicznych.

PAP/Małgorzata Dragan/OP

Oceń