PO: propozycje KE ws. podziału środków na politykę spójności to efekt polityki PiS

29.05.2018 12:44

Propozycje KE ws. podziału środków na politykę spójności to przeliczony na pieniądze efekt realizowanej przez rząd bezrozumnej polityki zagranicznej kłócenia się ze wszystkimi - ocenił szef klubu PO Sławomir Neumann. PO liczy, że rząd poinformuje, jakie kroki podejmie, by zwiększyć te środki.

budynek komisji europejskiej w brukseli flagi fot. Thierry Monasse/East News

Według nieoficjalnych informacji PAP w Brukseli, Komisja Europejska ma zaproponować we wtorek nową metodologię podziału pieniędzy na politykę spójności, przez co do Polski trafi ponad 23 proc. mniej funduszy niż obecnie. Ogólnie zmniejszenie środków na politykę spójności ma wynieść w skali całej UE około 10 proc.

Neumann ocenił we wtorek, że propozycje KE, to - katastrofa rządu PiS, katastrofa negocjacji oraz prowadzonej polityki zagranicznej. - Tyle stracimy przez bezrozumną, nienormalną politykę zagraniczną kłócenia się ze wszystkimi - powiedział szef klubu PO na konferencji prasowej. Dodał, że propozycje KE to "przeliczony na pieniądze" efekt tej polityki. Według niego, straty poniesione z tego tytułu, będą nie do odrobienia.

- Liczymy i oczekujemy od rządu, że przedstawi nam informację jakie kroki podejmie, żeby zwiększyć środki, które dzisiaj są dla Polski katastrofalnie niskie - powiedział Neumann.

Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, pytana we wtorek w radiowej Trójce o propozycje KE, oświadczyła, że "nie przejdą" one w tym kształcie. - Mamy szeroki wachlarz państw, które nie podzielają rozwiązań zaproponowanych przez KE - oświadczyła. Jak mówiła - podział środków z polityki spójności musi być sprawiedliwy, a kraje regionu muszą być traktowane uczciwie. Ten podział jest przez kraje Europy Środkowej nie do zaakceptowania - dodała rzeczniczka rządu.

64,4 mld euro dla Polski; czy nasz kraj dotkną największe cięcia?

Z informacji uzyskanych przez PAP ze źródeł w KE wynika, że do Polski w ramach budżetu UE na lata 2021-2027 ma trafić 64,4 mld euro w cenach z 2018 roku. W obecnej wieloletniej perspektywie finansowej do Polski w ramach tych funduszy trafia 83 mld euro również w cenach z 2018 roku.

Mimo tych cięć, Polska ma nadal pozostać największym beneficjentem polityki spójności UE. Drugi kraj pod tym względem, Włochy, ma na lata 2021-2027 otrzymać 38,6 mld euro. Zgodnie z wcześniejszymi przeciekami, na nowej metodologii podziału najbardziej stracą kraje wschodu Europy, a najbardziej zyska południe kontynentu - Włochy oraz Hiszpania.

Według nieoficjalnych informacji PAP, Polska będzie krajem, który dotkną największe cięcia. Według założeń KE, cięcia dla poszczególnych krajów mogły wynieść maksymalnie 24 proc., natomiast w górę fundusze mogły pójść najwyżej o 8 proc.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

Polska inwestuje środki z polityki spójności głównie w infrastrukturę transportową (drogową i kolejową), innowacje, wsparcie dla przedsiębiorców, a także ochronę środowiska, energetykę, projekty z dziedziny kultury i edukacji.

Przygotowana dla komisarzy decyzja ma - według źródła PAP - zostać podjęta na wtorkowym posiedzeniu kolegium komisarzy. Teoretycznie mogą oni jeszcze wprowadzić do niej zmiany.

Ostateczna decyzja co do wielkości wieloletniego budżetu UE będzie podejmowana przez państwa członkowskie UE jednomyślnie. Rozporządzenia dotyczące podziału środków mogą być jednak przyjmowane większością kwalifikowaną, ale ze względu na wagę sprawy będą dyskutowane najpewniej w pakiecie z całą propozycją wieloletnich ram finansowych.

PAP/Maciej Zubel/OP

Oceń
Tagi