Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ceny biletów kolejowych mogą wzrosnąć

06.12.2018 11:49
xxx biznes

Wicemarszałek województwa opolskiego Szymon Ogłaza nie wyklucza podwyżki cen biletów kolejowych. Już teraz samorząd województwa dopłaca do Przewozów Regionalnych ok. 47 mln zł. rocznie.

kolej pasażer fot. Bartosz KRUPA/East News

W środę na konferencji prasowej przedstawiono nowy rozkład jazdy opolskich Przewozów Regionalnych, który będzie obowiązywał od niedzieli. Według Sylwestra Brząkały, dyrektora PR w Opolu, w nowym rozkładzie utrzymano obecną sieć połączeń. Nowością będą bezpośrednie połączenia z Wrocławia do Częstochowy przez Kluczbork oraz zwiększenie ilości kursów z Gliwic do Kłodzka przez Kędzierzyn-Koźle i Nysę.

"Na przyszły rok zaplanowano wykonanie przez spółkę 3,3 mln "pociągokilometrów", czyli o około 200 tysięcy więcej, niż w roku bieżącym. Przez cały czas staramy się dostosować naszą ofertę do potrzeb klientów. O tym, że na przewozy koleją istnieje realny popyt, najlepiej świadczy fakt, że pasażerowie nie rezygnują z nas mimo utrudnień i opóźnień spowodowanych pracami remontowymi na liniach Opole-Nysa i Racibórz-Opole" - wyjaśniał Brząkała.

Obecny na konferencji członek zarządu województwa opolskiego Szymon Ogłaza wyraził obawy co do utrzymania cen biletów, na co główny wpływ może mieć podwyżka cen energii elektrycznej i paliw płynnych.

"Obecnie samorząd województwa dopłaca do Przewozów Regionalnych około 47 mln złotych w skali roku. Nie wiemy jeszcze, jakie ceny energii elektrycznej zaproponują nam dostawcy, jednak informacje z innych samorządów są niepokojące. Znacząca podwyżka energii elektrycznej i paliw płynnych musi odbić się na kosztach funkcjonowania spółki. Jako samorząd nie mamy możliwości zwiększenia rekompensaty i dlatego nie można wykluczyć podwyższenia cen biletów, choć postaramy się zrobić wszystko, aby tego uniknąć" - powiedział Ogłaza.

PAP/Marek Szczepanik/OP

Oceń