Przez 6 lat pobierał zasiłek dla bezrobotnych. Zamiast do urzędu pracy, jeździł na wakacje

01.02.2019 15:24

Sąd rejonowy w Hannoverze wydał wyrok w sprawie 30-letniego Ufuka Y., który fałszował dokumenty dla uzyskania zasiłku dla bezrobotnych. Mężczyzna tłumaczył, że nie stawia się w urzędzie pracy z powodu choroby. W tym czasie był na wakacjach w Azji Południowo-Wschodniej.

Niemcy. Przez 6 lat Ufuk Y. pobierał zasiłek dla bezrobotnych. Zamiast do urzędu pracy, jeździł na wakacje fot. Bild.de (screen)

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak podał dziennik „Bild”, sprawa Ufuka Y. wyszła na jaw, kiedy do miejscowego urzędu pracy wpłynął donos na 30-latka. Mężczyzna od 2012 roku pobierał zasiłek dla bezrobotnych (Hartz 4) w wysokości około 1100 euro miesięcznie.

Anonimowy informator przekazał, że Ufak zajmuje się stręczycielstwem, mieszka z jedną z prostytutek, posiada trzy samochody i odbywa nawet siedem wyjazdów zagranicznych rocznie

Urzędnicy początkowo nie interweniowali w tej sprawie, jednak sytuacja się zmieniła, kiedy 30-latek nie stawiał się na terminy do urzędu pracy. Przedstawiał dokumentację, z której wynikało, że nie może pojawić się z powodu choroby. 

W tym czasie petent był na wakacjach w Azji Południowo-Wschodniej, a zdjęcia z tego wyjazdu wstawiał w mediach społecznościowych. W końcu urzędnicy postanowili zweryfikować usprawiedliwienia Ufuka i odkryli jego oszustwo.

Zdaniem „Bilda” mężczyzna, który oficjalnie był bezrobotnym, podróżował po całym świecie – był w Chorwacji, Bułgarii czy Dubaju. Ufuk tłumaczył w sądzie, że nie wiedział o obowiązku stawiennictwa w urzędzie pracy.

Mężczyzna został skazany na 3 tys. euro grzywny. Osobne postępowanie wszczęto w sprawie lekarza, który wypisywał zwolnienia 30-latkowi.

„Bild” podał, że Ufuk Y. od 2017 roku nie otrzymuje zasiłku dla bezrobotnych, a od grudnia pracuje w agencji nieruchomości. Zarabia obecnie 860 euro miesięcznie. 

RadioZET.pl/Bild/PTD 

Oceń