Łódź udostępnia turystom tanie bilety komunikacji miejskiej

25.09.2018 13:11

Turyści przyjeżdżający do Łodzi, od wtorku mogą korzystać z wprowadzonego przez miasto biletu turystycznego. Upoważnia on gości hoteli i innych miejsc noclegowych do przejazdów komunikacją miejską przez trzy dni w cenie 10 zł.

Łódź fot. Piotr Kamionka/East News

- Dziś mamy premierę biletu turystycznego, który zgodnie z uchwałą Rady Miasta trafił już do łódzkich hoteli. Zamówiono ich ok. tysiąca związku z festiwalem światła, który rozpocznie się w piątek. Na to wydarzenie do Łodzi na weekend przyjedzie wielu turystów i z pewnością wielu z nich będzie chciało z takiego biletu skorzystać – powiedział podczas konferencji prasowej we wtorek przewodniczący łódzkiej Rady Miejskiej Tomasz Kacprzak, który był pomysłodawcą inicjatywy.

Bilet turystyczny z wizerunkiem zabytkowej Białej Fabryki Geyera w cenie 10 zł (normalny) i 5 zł (ulgowy) upoważnia do podróży komunikacją MPK-Łódź przez trzy dni od jego skasowania. Ich sprzedaż będą prowadziły hotele oraz inne miejsca noclegowe w Łodzi. Do tej pory w ofercie miejskiego przewoźnika były dostępne m.in. bilety jednodniowe za 11 zł (5,5 zł ulgowe), weekendowe za 12 zł (6 zł ulgowe) lub pięciodniowe za 33 zł (16,5 zł ulgowe).

Tomasz Koralewski z Łódzkiej Organizacji Turystycznej uważa, że będzie to dobra forma zachęcania gości hotelowych, przyjeżdżających do Łodzi m.in. w celach biznesowych, do zwiedzenia miasta.

- Mamy kilka atrakcji, które położone są w różnych, odległych od siebie punktach Łodzi i często spotykamy się z pytaniami o dojazd na Księży Młyn, cmentarz żydowski, Białej Fabryki, czy ZOO. Bilet dostępny w hotelach, ale też wśród organizatorów wydarzeń konferencyjnych i kongresowych, da możliwość gościom przyjeżdżającym do miasta do poznania go lepiej, niż przez okna hotelu – przekonywał.

Kacprzak dodał, że podobne bilety funkcjonują w wielu europejskich metropoliach, m.in. w partnerskim mieście Łodzi – Stuttgarcie. Hotele, które wprowadzą go do swojej oferty będą oznaczone specjalną naklejką informacyjną.

PAP/Bartłomiej Pawlak/OP

Oceń