Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Należy policzyć "kopciuchy" i ustalić kto nas truje

25.03.2018 13:30
xxx biznes

Musimy mieć precyzyjną informację nt. tego, co nas truje, a to wymaga policzenia "wszystkich kotłów, kopciuchów"; można to zrobić tylko i wyłącznie we współpracy z gminami - wskazał w niedzielę rządowy pełnomocnik ds. programu "Czyste powietrze”" Piotr Woźny.

Piotr Woźny fot. Radio ZET

W rozmowie w Radiu ZET Woźny podkreślił, że jednym z dwóch najważniejszych elementów programu "Czyste powietrze" jest wprowadzenie norm jakościowych dla kotłów na paliwo stałe. "Chodzi o to, żeby nie produkować w Polsce już kopciuchów" - podkreślił. Tzw. kopciuchy, w których można palić paliwami bardzo złej jakości, są jedną z głównych przyczyn zanieczyszczenia powietrza.

Pytany, czy policzono, ile jest w Polsce takich kotłów, Woźny podkreślił, że praktycznie żadne miasto, nawet to najbardziej zanieczyszczone, nie przeprowadziło pełnej, profesjonalnej inwentaryzacji "tych wszystkich źródeł zanieczyszczeń". Polityk podkreślił, że "rząd nie zrobi tego sam".

"Z pewnością jest tak, że trzeba mieć precyzyjną informację na temat tego, co nas truje. Ta precyzyjna informacja to jest rzeczywiście policzenie wszystkich kotłów, kopciuchów" - mówił Woźny. "To, co musimy zrobić, to stworzyć takie narzędzie. Można je stworzyć tylko i wyłącznie we współpracy z gminami" - podkreślił.

Woźny poinformował, że w ramach pilotażowego programu obejmującego 33 najbardziej zanieczyszczone miasta nastąpi inwentaryzacja wszystkich kotłów znajdujących się na terenie danej gminy. "Nie chodzi o to, żeby takie kotły były inwentaryzowane w ten sposób, że ktoś to spisze na kartce i wrzuci do segregatora. Trzeba stworzyć do tego jakiś prosty system informatyczny taki, żeby te wszystkie informacje były tam odnotowywane" - ocenił.

Koszt termomodernizacji to ok. 50 mld zł

Osobom dotkniętym "ubóstwem energetycznym" należy w 100 procentach sfinansować koszty termomodernizacji - uważa rządowy pełnomocnik ds. programu „Czyste Powietrze” Piotr Woźny. W Polsce takich gospodarstw jest około milion, a koszt ich termomodernizacji  wyniósłby ok. 50 mld zł - podał.

Woźny, w niedzielę w internetowej części rozmowy w Radiu ZET, tłumaczył, że przyjmując model, który jest realizowany w Skawinie - pierwszej miejscowości objętej programem "STOP SMOG" - 70 proc. środków pochodziłoby z budżetu państwa, a 30 proc. od danego samorządu. "W tych 50 mld zł 35 mld to udział rządu. 35 mld rozłożonych na ileś lat realizacji planu jest absolutnie do zrealizowania" – podkreślił Piotr Woźny, dodając, że do dyspozycji są środki m.in. z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Woźny opowiedział się za termomodernizacyjną ulgą podatkową. "Uważam, że musimy zastosować oddzielne narzędzia dla osób, które są ubogie energetycznie - tak się je określa - i oddzielne narzędzia, (dla tych) które są zamożniejsze" - mówił. "Tym osobom, które są ubogie energetycznie (...) należy w 100 procentach sfinansować koszty tej termomodernizacji" - podkreślił Woźny.

Jak mówił, przeciętny koszt termomodernizacji szacuje się na 53 tys. zł. Powołując się na raport Instytutu Badań Strukturalnych, wskazał, że ok. 1,3 mln gospodarstw domowych w Polsce to rodziny żyjące w warunkach tzw. "ubóstwa energetycznego". "75 proc. mieszka w budynkach jednorodzinnych (...) Przyjmijmy, że mamy ok. miliona budynków jednorodzinnych w Polsce, w których mieszkają ludzie funkcjonujący w warunkach ubóstwa energetycznego" - powiedział. Jak mówił, z wyliczeń wynika, że do zmodernizowania ok. miliona takich budynków potrzebnych byłoby ok. 50 mld złotych.

W połowie marca Woźny znalazł się w grupie 17 odwołanych przez premiera wiceministrów. Kilka dni później Mateusz Morawiecki powołał go na rządowego pełnomocnika ds. programu "Czyste powietrze”. KPRM podała, że Woźny będzie m.in. odpowiedzialny "za kontynuację prac nad programem pilotażowym STOP SMOG, w ramach którego rząd będzie współpracować z 33 polskimi miastami umieszczonymi przez Światową Organizację Zdrowia na liście 50 miast w Europie z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem, pomagając tym miastom przeprowadzić finansowaną ze środków publicznych termomodernizację budynków mieszkalnych należących do najmniej zamożnych gospodarstw domowych".

W niedzielnej rozmowie poruszono również kwestię zasad, na których polityk obecnie jest zatrudniany. "Funkcję pełnomocnika pełnię nieodpłatnie, natomiast zostałem zatrudniony w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii po to, żeby jakieś miejsce w administracji, w którym mogę funkcjonować i działać" - poinformował Woźny. Dodał też, że od czasu decyzji o tym, by pracował w charakterze pełnomocnika, a nie wiceministra, jego dochody spadły o 40 procent.

PAP/RadioZet/RM

Oceń
Tagi