Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Korea Północna zaprzecza, że stała za cyberatakiem WannaCry

21.12.2017 09:29
xxx biznes

W czwartek Korea Północna zaprzeczyła amerykańskim zarzutom, że stoi za cyberatakiem WannaCry, mówiąc, że Waszyngton demonizuje całą sprawę. WannaCry zainfekowała około 300 000 komputerów w 150 krajach w maju, szyfrując pliki użytkowników i żądając od swoich właścicieli setek dolarów za klucze, aby je odzyskać.

Korea Północna zaprzecza, że stała za cyberatakiem WannaCry fot. Drew Graham on Unsplash

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

W tym tygodniu Biały Dom obarczył winą Pjongjang, dodając swój głos do kilku innych krajów, które już to zrobiły.

Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Pjongjangu powiedział, że amerykańskie zarzuty są "absurdalne", dodając: -Jak już wielokrotnie stwierdziliśmy, nie mamy nic wspólnego z cyberatakami.

Waszyngton miał "ukryte" motywy, dodał rzecznik według agencją informacyjnej North KCNA.

-Posunięcie to jest poważną prowokacją polityczną ze strony Stanów Zjednoczonych, mającą na celu skłonienie społeczeństwa międzynarodowego do konfrontacji z KRLD poprzez nadszarpnięcie wizerunku godnego kraju i demonizowanie go. - powiedział.

Korea Północna podlega wielu sankcjom ONZ w związku z zakazanymi programami jądrowymi i rakietami balistycznymi, a także przez trzeci test ICBM, który odbył się w zeszłym miesiącu.

Przywódca Kim Dzong-Un oświadczył, że jego kraj osiągnął pełną nuklearną państwowość, w wyzwaniu dla prezydenta USA Donalda Trumpa, który odpowiedział obietnicami "poważnych sankcji".

Według ekspertów cele cyberataków Korei Północnej rozszerzyły się od politycznych - został oskarżony o włamanie się do Sony Pictures Entertainment w 2014 roku, by zemścić się za "The Interview", satyryczny film, który wyśmiewał Kim Dzong Una - do finansowych, gdyż szuka nowych źródeł finansowania.

Południowokoreańska giełda kryptowalut zakończyła się we wtorek, po tym, jak straciła 17 procent swoich aktywów w wyniku ataków hakerskich - to drugi cyberatak w tym roku, z Północą oskarżoną o udział w pierwszym.

Śledczy badają możliwość, iż Pjongjang również stał się za wtorkowym incydentem, donosi Wall Street Journal i Bloomberg News.

Północ jest obwiniana za ogromny 81-milionowy cyber-atak z banku centralnego Bangladeszu (BCB) w 2016 r., A także kradzież 60 milionów dolarów z tajwańskiego Far Eastern International Bank w październiku.

Pjongjang ze złością zaprzeczył oskarżeniom - które opisywał jako "oszczerstwa" wobec władz - ale analitycy twierdzą, że ślady pozostawione w druku cyfrowym sugerują inaczej.

ckp/slb/OP

Oceń