Pożar Notre Dame. Miliarderzy krytykowani za hojne wsparcie odbudowy katedry

18.04.2019 13:20

Część francuskiej opinii publicznej krytykuje miliarderów, którzy zadeklarowali hojne kwoty na wsparcie odbudowy katedry Notre Dame w Paryżu. „To naprawdę pokazuje nierówności w tym kraju” – powiedział Philippe Martinez, szef centrali związkowej Powszechna Konfederacja Pracy (CGI). 

Katedra Notre-Dame. Miliarderzy krytykowani za hojne wsparcie odbudowy katedry. Przyczyny pożaru fot. Wandrille de Préville/Wikimedia Commons/CC BY-SA 4.0 (ilustracyjne)

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Katedra Notre Dame, która została doszczętnie zniszczona podczas poniedziałkowego pożaru, ma zostać odbudowana – zapowiedział prezydent Francji Emmanuel Macron. Ogień, który wybuchł w świątyni wieczorem 15 kwietnia, objął dach kościoła i iglicę, która się zawaliła. 

W środę francuski minister kultury Franck Riester poinformował, że na odbudowę świątyni różni darczyńcy zadeklarowali ponad 800 mln euro.

Tak zawrotną sumę udało się zebrać zaledwie kilka dni po pożarze. Na liście znalazł miliarder François-Henri Pinault (zapowiedział wpłacenie 100 mln euro), rodzina miliarderów Arnault (200 mln euro) czy koncern naftowy Total (100 mln euro).

Wsparcie miliarderów jest na pokaz?

Hojność najbogatszych Francuzów wobec zniszczonej katedry Notre Dame została skrytykowana przez część publicystów i internautów. Wskazują na rosnące nierówności społeczne i trwające od miesięcy protesty ruchu tzw. żółtych kamizelek. 

– Czy możesz to sobie wyobrazić, 100 czy 200 milionów euro za jednym kliknięciem [...] To naprawdę pokazuje nierówności w tym kraju – powiedział Philippe Martinez, szef centrali związkowej Powszechna Konfederacja Pracy (CGI). 

Dodał, że jeśli miliarderzy są w stanie dać dziesiątki milionów euro na odbudowę katedry Notre Dame, to powinni przestać mówić o braku pieniędzy na płacenie na nierówności społeczne.

Ollivier Pourriol, francuski filozof i powieściopisarz, krytykując postawę miliarderów, odwołał się do postaci Victora Hugo, autora powieści „Dzwonnik z Notre-Dame”.

Victor Hugo dziękuje wszystkim hojnym ofiarodawcom gotowym uratować Notre-Dame i proponuje, żeby to samo zrobili z Les Misérables (»Nędznicy«)” – napisał na Twitterze.

Manon Aubry, polityk z lewicowej partii Francji niesubordynowanej (LFI), stwierdziła, że lista darczyńców odbudowy Notre Dame wygląda jak „ranking firm i osób mających konta w rajach podatkowych”.

– Chcę wam (miliarderom – przyp. red.) powiedzieć: zacznijcie od płacenia podatków. To zwiększy budżet państwa na kulturę – powiedziała. 

W podobnym tonie skomentowała Esther Benbassa, senator partii Zielonych. Jej zdaniem najbogatsi Francuzi kreują się na bohaterów po pożarze katedry i już dawno powinni zrezygnować z unikania płacenia podatków nad Sekwaną.

Kiedy zostanie odbudowana Notre Dame?

We wtorek wieczorem prezydent Macron zapowiedział, że chce, by Notre Dame została odbudowana w ciągu pięciu lat. Agencja AFP przypominała, że na 2024 rok zaplanowano w Paryżu letnie igrzyska olimpijskie.

Jednak, jak pisze Associated Press, eksperci oceniają, że ten ambitnie wyznaczony okres może nie być wystarczający na tak dużą operację. Premier Philippe ocenił w środę, że „jest to oczywiście ogromne wyzwanie i historyczna odpowiedzialność”.

AP przywołuje opinię znanego francuskiego architekta i konserwatora zabytków Pierluigiego Pericolo, którego zdaniem takie „kolosalne prace” zajmą nie mniej „niż 15 lat”.

Wyjaśnił, że „dwa do pięciu lat” powinno zająć samo sprawdzenie stabilności konstrukcji masywnej paryskiej katedry. „Ugaszenie pożaru nie oznacza, że budynek jest całkowicie bezpieczny. Kamienie narażone na wysokie temperatury mogą się zniszczyć i zmienić swój skład mineralny” – obawia się.

Również w środę proboszcz katedry poinformował, że świątynia będzie „zamknięta przez pięć do sześciu lat”, jako że „segment” tego ponad 900-letniego budynku może być poważnie osłabiony.

Z kolei przedstawiciel paryskiej straży pożarnej Philippe Demay podkreślił, że wieże Notre Dame mogłyby się zawalić, gdyby nie szybkie i odpowiednie działanie strażaków.

Rzecznik straży Gabriel Plus powiedział dziennikarzom, że choć słynne rozety świątyni mimo pożaru zachowały się „w dobrym stanie”, mogą się pojawić problemy ze strukturą, na której się trzymają. Zapewnił, że strażacy i eksperci wciąż uważnie sprawdzają budynek, oceniając uszkodzenia w jego strukturze i planując działania konieczne, by uniknąć jego zawalenia.

Poniedziałkowy pożar początkowo objął iglicę i dach nawy poprzecznej, a następnie rozszerzył się na cały dach świątyni. Iglica zawaliła się i spłonęła. Do północy pożar udało się opanować na tyle, że strażacy podali, że struktura budowli i fasada zachodnia zostały ocalone.

RadioZET.pl/The New York Times/PAP/PTD

Oceń