Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Przez wojny handlowe największym dostawcą nasion soi do UE są Stany Zjednoczone

21.09.2018 12:37
xxx biznes

USA stały się głównym dostawcą nasion soi do UE. Obecnie amerykański udział w tym rynku wynosi 52 proc., rok temu było to 25 proc. - informuje w najnowszym sprawozdaniu Komisja Europejska. To efekt chińsko-amerykańskiej wojny handlowej.

soja fot. east news

Soja stała się jednym z głównych elementów amerykańsko-unijnego porozumienia handlowego i wspólnego oświadczenia, które prezydent USA Donald Trump i szef KE Jena-Claude Juncker zawarli i ogłosili 25 lipca na spotkaniu w Waszyngtonie. Obie strony zgodziły się w nim na zwiększenie handlu pewnymi produktami w kilku sektorach, w tym na zwiększenie eksportu soi z USA do UE. To dlatego KE opublikowała w czwartek sprawozdania na ten temat.

Jednak - jak podkreślają eksperci - to nie Trump sprzedaje soję, a Juncker ją kupuje, bo zajmuje się tym rynek. Wspomnienie o soi w porozumieniu między USA i Unią miało być przekazem skierowanym do amerykańskich rolników, którzy obawiali się o eksport w warunkach wojny handlowej Waszyngtonu z Pekinem.

Po nałożeniu przez USA ceł na Chiny Pekin w odpowiedzi nałożył odwetowe taryfy na import dóbr z USA, w tym nasion soi. Chiny to dla USA wielki rynek dla eksportu soi, a na świecie największymi eksporterami tych nasion są USA i Brazylia. Z powodu chińskich ceł na soję, Chińczycy importują jej mniej z USA. Z tego powodu eksport amerykański został przekierowany do UE, bo ceny amerykańskiej soi spadły i Europejczykom jest korzystniej kupować ją z USA niż z Brazylii.

Dlatego z danych KE wynika, że import ze Stanów Zjednoczonych tej rośliny wzrósł o ponad 130 proc. w okresie od lipca do połowy września tego roku w porównaniu z tym samym okresem w roku poprzednim.

W imieniu KE komisarz ds. rolnictwa Phil Hogan podkreśla, że "realizowane jest zobowiązanie przewodniczącego Junckera i prezydenta Trumpa do zwiększenia wymiany handlowej, w szczególności w przypadku nasion soi". "Jest to odzwierciedleniem zarówno naszych długotrwałych stosunków handlowych, jak i jeszcze większych potencjalnych osiągnięć dzięki współpracy na ich podstawie" - powiedział Hogan w czwartek.

Drugim głównym dostawcą soi do UE jest Brazylia (40 proc. udziału rynkowego), a na kolejnych miejscach są: Kanada (2,3 proc.), Paragwaj (2,3 proc.) i Urugwaj (1,7 proc.).

Obecnie UE importuje rocznie ok. 14 mln ton nasion soi, która jest istotnym źródłem białka w produkcji pasz dla zwierząt, w tym kurcząt, świń i bydła, jak również wykorzystywana jest w produkcji mleka. KE podkreśla, że nasiona soi z USA stanowią bardzo atrakcyjną opcję paszową dla europejskich importerów i użytkowników ze względu na ich konkurencyjne ceny.

Rzecznik KE Daniel Rosario w czwartek na konferencji prasowej nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, jaki procent sprowadzonej z USA do UE soi to soja genetycznie modyfikowana. "Obawiam się, że nie mamy tych danych, ponieważ nie ma oddzielnej linii taryfowej dla tych produktów. Podsumowując, jeśli chodzi o GMO, importujemy wyłącznie odmiany GMO, które są dopuszczone na rynek UE" - poinformował PAP Rosario.

Dodał, że UE jest bardzo czujna, jeśli chodzi o GMO, i żadna nowa odmiana nie może wejść na rynek bez otrzymania odpowiednich zgód.

Łukasz Osiński/PAP/OP

Oceń