Inspektorzy ITD ostrzegają kierowców przed oszukiwaniem

23.06.2018 13:12

Inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Opolu zatrzymali czeskiego kierowcę, który przy pomocy magnesu fałszował zapisy tachografu. To już 40 przypadek tego typu wykryty w tym roku przez ITD w Opolu.

ciężarówki fot. Piotr Kamionka/East News

Inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Opolu, pełniąc służbę na polsko-czeskim przejściu granicznym w Trzebini zatrzymali czeskiego kierowcę, który za pomocą magnesu zafałszowywał dane zapisywane przez tachograf.

- Analiza danych pobranych z tego urządzenia oraz karty kierowcy wykazała nieścisłości w zapisach dotyczących czasu pracy, jazdy bez obowiązkowych przerw i odpoczynków w dniu poprzedzającym kontrolę. Kierujący przyznał, iż dzień wcześniej, by dokończyć zadanie przewozowe posługiwał się niedozwolonym urządzeniem w postaci magnesu, który przykładał do czujnika ruchu, w celu zafałszowania zapisów tachografu cyfrowego - poinformował PAP Krzysztof Chmiel, Opolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego.

Kierowcy samochodów ciężarowych, starają się oszukiwać tachografy rejestrujące ich czas pracy oraz parametry jazdy. Dzięki nieprzestrzeganiu obowiązujących przepisów dotyczących odpoczynku, mogą jeździć dłużej. Tego typu nieuczciwe praktyki, w których wykorzystuje się magnesy, nielegalnie instalowane wyłączniki tachografów, specjalne oprogramowanie, są coraz częściej ujawniane przez funkcjonariuszy Inspekcji Transportu Drogowego.

- W tym roku w Wojewódzkim Inspektoracie Transportu Drogowego w Opolu wykryto już ponad 40 takich przypadków. Należy zauważyć, że stosowanie takich i podobnych urządzeń może spowodować uszkodzenie systemów odpowiadających za bezpieczeństwo pojazdu. Tak jak w przypadku większości oszustw, korzyści są jedynie pozorne, a cena, którą należy zapłacić w momencie wykrycia manipulacji zdecydowanie przewyższa wcześniejsze oszczędności. Niewyspany, zmęczony kierowca stwarza zagrożenie nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych uczestników ruchu drogowego - przypomina Chmiel.

PAP/Marek Szczepanik/OP

Oceń