W sierpniu wzrosły ceny mieszkań i transportu, ale taniej można było kupić żywność i napoje

13.09.2018 13:13

Inflacja konsumencka wyniosła 2% w ujęciu rocznym w sierpniu 2018 r. (wobec 2% r/r w lipcu), podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług konsumpcyjnych nie zmieniły się w sierpniu, podał też GUS.

hipermarket fot. Wojtek Laski / East News

"W sierpniu br. w porównaniu z poprzednim miesiącem największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem miały wyższe ceny w zakresie mieszkania (o 0,3%) i transportu (o 0,4%), które podwyższyły ten wskaźnik odpowiednio o: 0,08 pkt proc. i 0,04 pkt proc. Niższe ceny żywności i napojów bezalkoholowych (o 0,7%) oraz odzieży i obuwia (o 1,7%) obniżyły ten wskaźnik odpowiednio o: 0,17 pkt proc. i 0,08 pkt proc." - czytamy w komunikacie.

W porównaniu z analogicznym miesiącem poprzedniego roku wyższe ceny w zakresie transportu (o 8,5%), a także mieszkania oraz żywności i napojów bezalkoholowych (po 2,1%) podwyższyły wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych odpowiednio o: 0,73 pkt proc., 0,54 pkt proc. i 0,51 pkt proc. Niższe ceny odzieży i obuwia (o 3,4%) obniżyły ten wskaźnik o 0,18 pkt proc., podano także.

Poniżej zmiany % wskaźnika CPI w sierpniu w ujęciu rok do roku:

inflacja

Źródło: ISBnews

Dwunastu ankietowanych przez ISBnews analityków spodziewało się inflacji w zakresie 1,9-2% r/r (średnia wyniosła 1,98%).

Wyżnikiewicz: 2-proc. inflacja to wyraz stabilnej sytuacji, jeśli chodzi o ceny

- Inflacja na poziomie 2 proc. w sierpniu jest wyrazem stabilnej sytuacji, jeśli chodzi o ceny - powiedział prezes Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych Bohdan Wyżnikiewicz. Jego zdaniem w październiku-listopadzie wskaźnik ten może dojść do ok. 2,5 proc.

Jak podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny inflacja w sierpniu wyniosła rdr 2,0 proc.. "Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w sierpniu 2018 r. wzrosły rdr o 2,0 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny nie zmieniły się" - poinformował GUS.

- To jest wyraz stabilnej sytuacji, jeśli chodzi o ceny. 2 proc. jest granicą, która utrzymuje się przez większość tego roku. To już trzeci miesiąc z rzędu z takim poziomem wzrostu cen - powiedział ekonomista.

Zaznaczył, że są towary i usługi, które drożeją bardziej (np. użytkowanie mieszkania i domu wzrosło o 4 proc., a opał o 7,7 proc.) i są takie, których ceny się obniżają (np. cena warzyw - o 0,11 proc.).

Szef IPAG przypomniał, że analitycy przewidują, że w następnych miesiącach inflacja pójdzie nieco w górę. - Chociażby dlatego, że się osłabił złoty w stosunku do euro i innych walut. Co będzie skutkowało tym, że będą droższe towary z importu - wyjaśnił.

Według Wyżnikiewicza, podobnie jak w ubiegłym roku najwyższa inflacja pojawi się w październiku-listopadzie. - Wtedy, jak rok temu, może dojść do 2,5 proc., a może nawet więcej - ocenił. Dodał, że wynika to z czynników sezonowych. -  Np. handel zwykle przed świętami zmienia ceny, bo jest większy popyt.

Ekonomista wskazał też na znacznie wyższy wzrost wynagrodzeń niż inflacji. -  W którymś momencie przedsiębiorstwa muszą również z tego powodu zwiększać ceny - powiedział.

Wyżnikiewicz zaznaczył, że w skali roku inflacja wzrosła średnio 1,7 proc. - Do końca roku średnia inflacja zbliży się do 2 proc., a może nawet ten poziom przekroczy - ocenił. Co, jak podkreślił, nie jest wysoką inflacją, biorąc pod uwagę fakt, że mieliśmy poprzednio dwa lata z deflacją.

ISBnews/PAP/Magdalena Jarco/OP

Oceń