Polacy najchętniej latają do Grecji, Turcji i Hiszpanii

16.05.2018 16:40

Ponad 2,5 mln osób skorzystało w 2017 r. z wyjazdów organizowanych przez biura turystyczne, to o 25 proc. więcej niż rok wcześniej. Ten rok zapowiada się równie dobrze - poinformował prezes Polskiej Izby Turystyki (PIT) Paweł Niewiadomski.

santorini fot. Mel Longhurst/Capital Pictures/EAST NEWS

W skrócie

Do najchętniej wybieranych kierunków przez polskich turystów należy Grecja, Turcja i Hiszpania. W pierwszej dziesiątce znalazła się też Bułgaria, Egipt, Włochy, Chorwacja, Portugalia , Albania oraz Tunezja. Coraz więcej jest chętnych na wyjazd do Gruzji.

Jak mówił prezes PIT na środowej konferencji prasowej, sytuacja branży turystycznej jest wyjątkowo dobra, wyraźnie rośnie zainteresowanie wyjazdami zorganizowanymi. O ile w krajach europejskich taka turystka rośnie rocznie o 7 proc., to w ubiegłym roku w Polsce biura podróży odnotowały 25 proc. wzrost, a w tym roku jest spodziewany zwiększenie turystów o 20 proc.

Polacy korzystają z all inclusive

- Największych czterech touroperatorów: Itaka, TUI, Rainbow i Grecos Holiday obsłużyło ponad 70 proc. zorganizowanych wyjazdów. Polacy coraz częściej rezerwują wakacje wcześniej w opcji First Minutes, zachęcają do tego niższe ceny i bogata oferta. Przy czym 2/3 klientów wybiera opcje all inclusive - tłumaczył Niewiadomski.

Gdzie najchętniej podróżujemy

Do najchętniej wybieranych kierunków przez polskich turystów należy Grecja, Turcja i Hiszpania. W pierwszej dziesiątce znalazła się też Bułgaria, Egipt, Włochy, Chorwacja, Portugalia , Albania oraz Tunezja. Coraz więcej jest chętnych na wyjazd do Gruzji ze względu na uruchomienie z Polski do tego kraju połączeń lotniczych - zaznaczył szef PIT.

Z biurem podróży bezpieczniej

Niewiadomski podkreślił, że korzystanie z biur podróży oznacza "wakacje z gwarancją". Turysta ma pewność, że w przypadku ewentualnego bankructwa biura ma zagwarantowany powrót do kraju lub jeżeli jeszcze urlopu nie rozpoczął - zwrot wpłaty.

Zdaniem prezesa, bardzo dużą rolę w tym zakresie odgrywa Turystyczny Fundusz Gwarancyjny, który powstał pod koniec 2016 r. Obecnie jest w nim 50 mln zł, a za półtora roku zostanie zgromadzone tyle środków, że branża turystyczna nie będzie musiała korzystać z drogich gwarancji bankowych, co może wpłynąć na zmniejszenie kosztów wycieczek.

Dodał, że dla klientów biur wpłaty na ten Fundusz nie stanowią zbytniego obciążenia, gdyż maksymalna wpłata na ten cel może wynosić 30 zł od osoby, a w praktyce wynosi ona do 15 zł.

Zagłosuj

Czy korzystasz z biur podróży?

Niewiadomski przypomniał, że od 1 lipca tego roku zmieniają się przepisy dotyczące imprez turystycznych. Polskie prawo będzie dostosowane do unijnych rozwiązań w tym zakresie. Turysta, który wykupił wyjazd od biura turystycznego będzie 100 proc. zabezpieczony. Ponadto nowe przepisy zobowiązują biuro do pełnego i jasnego przekazu informacji dotyczących wyjazdu podając m.in. wszystkie koszty, które musi ponieść podczas planowanej podróży.

- Najważniejsza zmiana to możliwość dochodzenia odszkodowania nie tylko od biur podróży, ale także od podmiotów, które ułatwiają nabycie powiązanych usług turystycznych - powiedział Niewiadomski. - Sprzedaż za pośrednictwem internetu biletu lotniczego, a zaraz potem przekierowanie do zakupu usługi hotelarskiej czy innej usługi, na przykład wynajmu samochodu to już w tym momencie jest usługa turystyczna albo tak zwana powiązana usługa turystyczna. W obydwu przypadkach klient jest chroniony. Wcześniej tego nie było - dodał.

- Nowa ustawa wprowadza też inne korzystne dla turysty rozwiązania min. wydłuża z 2 do 3 lat okres przedawnienia roszczeń, wprowadza możliwość rozwiązywania sporów polubownie. Ponadto nie będzie obowiązywał przepis nakazujący zgłoszenia reklamacji usługi w ciągu 30 dni. Ale w interesie turysty - jak mówił Niewiadomski - jest jak najwcześniejsze jej zgłoszenie.

PAP/Anna Wysoczańska/OP

Oceń
Tagi