Wojna celna - zaostrza się retoryka Francji

20.03.2018 23:14

Francuski minister gospodarki Bruno Le Maire zażądał we wtorek, pod koniec spotkania G20 w Buenos Aires, bezwarunkowego wyłączenia Francji z programu amerykańskich ceł na stal i aluminium.

Bruno Le Maire fot. AP/EAST NEWS

W skrócie

Amerykańskie cła mają wejść w życie 23 marca. UE liczy, że do tego czasu uda się porozumieć z administracją Trumpa w sprawie wyłączenia Wspólnoty z dodatkowych taryf.

"Powiedzmy to jasno. Nie może być żadnych warunków" ze strony Stanów Zjednoczonych, dotyczących wyłączenia z programu taryf importowych - powiedział Le Maire.

"Wyjaśniamy po prostu naszym amerykańskim przyjaciołom, że decyzja, którą chcą podjąć, jest niewłaściwa" - podkreślił.

Wcześniej minister finansów Niemiec Olaf Scholz powiedział, że znakomita większość uczestników spotkania w Buenos Aires mówiła z niepokojem o groźbie eskalacji napięć w międzynarodowych stosunkach handlowych w związku z amerykańskimi cłami.

Prezydent USA Donald Trump podpisał 8 marca, powołując się na przepis dotyczący ochrony bezpieczeństwa narodowego, rozporządzenie nakładające cła na import stali w wysokości 25 proc., a aluminium - 10 proc. Amerykański przywódca powołał się na przepis z 1962 roku - a więc z lat zimnej wojny - który pozwala mu na ograniczenie importu i nałożenie nieograniczonych ceł, jeśli przemawiają za tym względy bezpieczeństwa narodowego.

Amerykańskie cła mają wejść w życie 23 marca. Unijna komisarz ds. handlu Cecilia Malmstroem prowadzi w Waszyngtonie rozmowy z ministrem handlu USA Wilburem Rossem w nadziei na wyłączenie Unii Europejskiej z programu taryf.

Ministrowie finansów G20 przeciwni protekcjonizmowi

Ministrowie finansów i szefowie banków centralnych państw G20 potwierdzili we wtorek swoje zaangażowanie w walkę z protekcjonizmem, uznając potrzebę "dalszego dialogu i działań" w zakresie handlu międzynarodowego.

"Handel międzynarodowy oraz inwestycje są ważnymi motorami wzrostu gospodarczego, produktywności, innowacji, tworzenia miejsc pracy oraz rozwoju" - napisano w oświadczeniu G20 po dwudniowym spotkaniu w Buenos Aires. W komunikacie zapewniono o "potrzebie dalszego dialogu i działań" oraz pracy nad zwiększeniem udziału handlu w gospodarkach państw G20.

Przedstawiciele 20 największych gospodarek świata dyskutowali w argentyńskiej stolicy m.in. o zagrożeniach dla globalnego wzrostu gospodarczego wywołanego potencjalną wojną handlową spowodowaną przez wprowadzenie przez USA ceł na stal i aluminium oraz ewentualne nałożenie przez to państwo sankcji handlowych na Chiny.

Dyrektor zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Christine Lagarde oświadczyła we wtorek, że wezwała przedstawicieli państw zrzeszonych w G20, by "unikali stosowania nadzwyczajnych środków" przy rozwiązywaniu sporów handlowych. Według niej państwa powinny przeprowadzić reformy, by zapewnić "bardziej trwały, zrównoważony oraz sprzyjający włączeniu społecznemu wzrost gospodarczy".

Z kolei szef niemieckiego resortu finansów Olaf Scholz oznajmił we wtorek, że największe obawy podczas spotkania G20 budziła możliwa globalna wojna handlowa z USA. Minister zaznaczył, że w Buenos Aires przedstawiciele większości państw podkreślali znaczenie dalszych ostrzeżeń przeciwko "protekcjonistycznym tendencjom".

W podobnym tonie wypowiadał się w poniedziałek w argentyńskiej stolicy komisarz UE ds. gospodarczych i finansowych Pierre Moscovici. "Największym zagrożeniem jest ryzyko skierowanych do wewnątrz polityk i protekcjonizmu" - ocenił unijny urzędnik.
Spotkanie w Buenos Aires było pierwszym z serii pięciu spotkań G20 przez szczytem tej grupy, który odbędzie się 30 listopada - 1 grudnia również w argentyńskiej stolicy.

Amerykanie odpierają ataki

- Minister finansów USA: w amerykańskich cłach nie chodzi o protekcjonizm

Minister finansów USA Steven Mnuchin powiedział we wtorek, że w amerykańskich działaniach dotyczących ceł nie chodzi o protekcjonizm, ale obronę interesów Stanów Zjednoczonych przed nieuczciwymi praktykami handlowymi.

Prezydent USA Donald Trump nie boi się wojny handlowej, ale jej wzniecenie nie jest celem jego administracji - oznajmił Mnuchin na konferencji prasowej kończącej dwudniowe spotkanie ministrów finansów i szefów banków centralnych państw G20 w Buenos Aires.

"Potrzebujemy być przygotowanymi, by działać w interesie USA, by bronić wolnego i uczciwego handlu dwustronnego" - oświadczył.

Ministrowie finansów i szefowie banków centralnych państw G20 potwierdzili we wtorek swoje zaangażowanie w walkę z protekcjonizmem, uznając potrzebę "dalszego dialogu i działań" w zakresie handlu międzynarodowego.

"Handel międzynarodowy oraz inwestycje są ważnymi motorami wzrostu gospodarczego, produktywności, innowacji, tworzenia miejsc pracy oraz rozwoju" - napisano w oświadczeniu G20. W komunikacie zapewniono o "potrzebie dalszego dialogu i działań" oraz pracy nad zwiększeniem udziału handlu w gospodarkach państw G20.

PAP/RM

Oceń