Fed, EBC, banki centralne Australii i Japonii zaniepokojone wojną handlową

21.06.2018 11:52

Szefowie banków centralnych USA, UE, Australii i Japonii, którzy w środę spotkali się w Sintrze w Portugalii, wyrazili niepokój w związku z ryzykiem wojny handlowej, którą mogą wywołać cła, jakie USA nałożyły na towary z Chin oraz import stali aluminium z wielu krajów.

prezydent donald trump przemawia przed podpisaniem nałożenia ceł na chiny fot. AP/EAST NEWS

Szef Fed Jerome Powell, gubernatorzy banków centralnych Australii i Japonii, Philip Lowe i Haruhiko Kuroda, oraz szef Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Mario Draghi ostrzegli, że konflikty handlowe mogą spowolnić światowy wzrost gospodarczy, spowodować załamanie na rynkach i zakłócić globalny łańcuch dostaw.

Powell ostrzegł, że wprowadzane właśnie zmiany w polityce handlowej mogą zmusić Fed to zakwestionowania pozytywnych prognoz gospodarczych.

- Mamy bardzo szerokie spektrum kontaktów w świecie amerykańskiego biznesu i na całym świecie i gdy rozmawiamy, słyszymy stale (...) wyrazy niepokoju wywołanego sytuacją handlową. Coraz częściej słyszymy o odkładaniu inwestycji, zatrudnienia i podejmowania decyzji - dodał szef Fed.

Draghi zwrócił uwagę, że ryzyko wojny handlowej powoduje erozję zaufania inwestorów. - Jaki ma to wpływ na inwestycje biznesowe? Znamy takie lekcje z przeszłości i są one bardzo negatywne - zauważył.

- Mam nadzieję, że uda się zapanować nad tą eskalacją (konfliktu). Jest on powodem poważnego niepokoju w Japonii - powiedział Kuroda i dodał, że wojny celne mogą zakłócić łańcuch dostaw w Azji Południowo Wschodniej.

Szef Banku Rezerw Australii ostrzegł, że nowe cła spowodują, iż firmy zaczną odkładać inwestycje, a to może się przełożyć na problemy globalnej gospodarki.

- To, co się dzieje, jest bardzo niepokojące. Czy ktoś zna kraj, który się wzbogacił lub stał się bardziej produktywny, wznosząc mury? - dodał Lowe.

We wtorek doradca Białego Domu ds. handlu Peter Navarro powiedział, że mimo negocjacji nie ma na razie rozwiązania sporu handlowego z Chinami. Pekin i Waszyngton znalazły się na krawędzi wojny celnej w związku z taryfami, jakie USA nałożyły na towary z Chin.

Obawy o to, że eskalacja konfliktu handlowego między dwiema największymi gospodarkami świata doprowadzi do wojny celnej spowodowała niepokój na globalnych rynkach; od początku wtorkowej sesji traciły flagowe indeksy największych giełd. Inwestorzy wyprzedawali akcje, by ulokować pieniądze w bezpiecznych aktywach, jak obligacje rządowe USA.

Obawy przed niebezpiecznymi konsekwencjami polityki handlowej Trumpa wstrząsają rynkami od początku roku i cały pierwszy kwartał był okresem niepokoju i wahań na Wall Street, a drugi kwartał zapowiada się równie źle - podał portal Investopedia.

PAP/OP

Oceń