Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Pozytywnie rozpatrzono 90% wniosków o utracony deputat węglowy

06.03.2018 21:49
xxx biznes

Spółka Restrukturyzacji Kopalń (SRK) rozpatrzyła dotąd ok. 182 tys. wniosków o 10-tysięczną rekompensatę z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla, z czego 165 tys., czyli ponad 90 proc., zostało zweryfikowane pozytywnie - podała spółka we wtorkowym komunikacie.

górnicy fot. Szymon Blik/East News

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

"Większość uprawnionych otrzymała już należne im pieniądze. Obecnie pozostał najtrudniejszy etap w procesie sprawdzania - badanie wniosków, które wymagają dodatkowego sprawdzenia lub uzupełnień" - wynika z informacji SRK.

Przyjęta w październiku ub. roku ustawa przyznała 10-tysięczne rekompensaty emerytom i rencistom górniczym, którym odebrano deputaty węglowe, a także wdowom i sierotom po nich. Najwięcej wniosków o rekompensaty wpłynęło właśnie do SRK.

Z informacji spółki wynika, że o rekompensaty występują także osoby nieuprawnione, czyli nieobjęte ustawą - w tej grupie przede wszystkim wdowy lub sieroty po pracownikach kopalń (a nie emerytach, o których mowa w ustawie), lub osoby, które przeszły na emerytury od 2015 r., czyli w czasie, gdy część spółek zlikwidowała lub zawiesiła wydawanie emerytom deputatów węglowych. O świadczenie wnioskowały także osoby otrzymujące równowartość pieniężną deputatu wraz z emeryturami lub rentami - im także ustawowe rekompensaty nie przysługują.

"Zgłaszają się niekiedy ludzie zatrudnieni w przedsiębiorstwach innych niż przewiduje ustawa. Ponadto w części dokumentów brakowało załączników do wniosków, błędnie podane na wnioskach bywają numery kont - w takich wypadkach przelewy wracają do nadawcy" - tłumaczą przedstawiciele SRK.

Jeśli wypełniając wniosek osoba starająca się o rekompensatę nie podała numeru telefonu kontaktowego albo pomyliła się wpisując go, pracownicy spółki listownie wysyłają prośby o uzupełnienie dokumentów. W niektórych wypadkach osobiście jadą do tych osób.

Pracownicy SRK przyznają, iż wszelkie niezgodności w dokumentach i konieczność ich uzupełnienia przedłużają czas załatwiania spraw. - Dlatego dobrze, by jeśli ktoś zorientuje się, że mógł popełnić błąd lub nie dostarczył załączników, sam dosłał skorygowaną, uzupełnioną informację - wskazał we wtorek Wojciech Jaros z biura prasowego SRK.

Ustawa o świadczeniu rekompensacyjnym z tytułu utraty prawa do bezpłatnego węgla nie objęła wdów i sierot, które pobierają renty rodzinne nie po emerytach czy rencistach, ale po zmarłych pracownikach kopalń, w tym ofiarach wypadków górniczych. Rekompensat nie dostali także ci obecni emeryci i renciści, którzy utracili prawo do deputatu w latach 2015-2017 jeszcze jako czynni pracownicy, przed przejściem na emeryturę - chodzi o ok. 12 tys. osób, a także prawdopodobnie ok. 7 tys. wdów i sierot po pracownikach kopalń.

Jak mówiono podczas lutowych obrad sejmowej Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa, osoby uprawnione w przeszłości do deputatów węglowych, a nieobjęte ustawowymi rekompensatami, oczekują od rządu rozwiązań, dających także im prawo do tego 10-tysięcznego świadczenia. Resort energii deklaruje, że sprawa będzie analizowana. Środowiska związkowe rozważają natomiast złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności ustawy z konstytucją.

Na wypłatę rekompensat za utracone prawo do bezpłatnego węgla rząd przeznaczył w ubiegłorocznym budżecie ponad 2 mld 350 mln zł. Wpłynęło 237 tys. 45 wniosków o rekompensatę, z czego do ostatnich dni lutego 207 tys. 510 rozpatrzono pozytywnie, a 22 tys. 131 negatywnie. Ok. 7 tys. wniosków jest w trakcie weryfikacji w Spółce Restrukturyzacji Kopalń. Wnioskodawcy proszeni są m.in. o uzupełnienie dokumentów.

PAP/Marek Błoński/OP

Oceń