Producenci energii cieplnej zapowiadają podwyżki cen za ogrzewanie

07.01.2019 18:46

Nawet o 36 proc. mają wzrosnąć w tym roku ceny za ogrzewanie. Zapowiadają je producenci energii cieplnej. Wpływ na to ma m.in. zamieszanie wokół wzrostu rachunków za prąd oraz drożejące prawa do emisji dwutlenku węgla.

"DGP": Producenci energii cieplnej zapowiadają podwyżki cen za ogrzewanie fot. Zvone/Shutterstock (ilustracyjne)

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie, zrzeszająca ponad 240 podmiotów produkujących i dostarczających energię cieplną, alarmuje, że z przyczyn niezależnych o 36 proc. wrosły koszty działalności firm z branży ogrzewania. Jak podał "Dziennik Gazeta Prawna", największy wpływ na to miały drożejące prawa do emisji dwutlenku węgla. 

Jest to związane z realizacją tzw. Pakietu klimatycznego z 2008 roku, którego częścią było wprowadzenie Europejskiego Systemu Handlu Emisjami. Ceny za emisję każdej tony dwutlenku węgla rosną, a Polska gospodarka nadal oparta jest w dużej mierze na eksploatacji paliw kopalnych.

Branżowa izba wskazuje również, że na wzrost cen za ogrzewanie ma wpływ także zamieszanie wokół zapowiadanej podwyżki cen za energię elektryczną.

- Branża ciepłownicza jest rozczarowana, że ciepło systemowe nie otrzymuje tak ogromnego wsparcia jak energetyka. Uwzględniając wspomniane obciążenia i odpowiadający im wzrost kosztów przesyłu, cena ciepła powinna wzrosnąć o około 36 procent – zapowiedział Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, w rozmowie z "DGP".

Dodał, że "na razie tylko dzięki przedsiębiorstwom ciepłowniczym ceny ciepła systemowego utrzymywane są na rozsądnym i akceptowalnym przez konsumentów poziomie".

- Ale to skutkuje ograniczeniem ich możliwości inwestycyjnych. A inwestycje są niezbędne dla unowocześnienia branży i sukcesywnej zmiany miksu paliwowego – wskazał Szymczak.

Branża ciepłownicza podkreśla, że jest głównym narzędziem w walce ze smogiem. Według szacunków WHO 36 na 50 europejskich miast z największym zanieczyszczeniem powietrza, znajduje się w Polsce. Producenci energii cieplnej skarżą się, że nie mogą liczyć na taką skalę środków przeznaczonych na inwestycje, jak duże firmy energetyczne. 

Ewentualne korzyści z rozwoju sieci ciepłowniczej pokazały badania Instytutu Certyfikacji Emisji Budynków. Zastąpienie kotłowni i domowych pieców na ciepło systemowe, może przynieść dla przykładu sto razy mniejszą emisję pyłu zawieszonego PM10 i 200 razy mniej szkodliwych benzopirenów do atmosfery. 

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna/PTD

Oceń