Nowy pomysł Ministerstwa Finansów - aplikacja ułatwiająca zaciągnięcie kredytu w banku

14.06.2018 11:12

Bieżący kontakt z podatnikiem, korzystanie przez niego z danych w MF, w perspektywie również blockchain - o takich możliwościach wykorzystania zbiorów danych gromadzonych w MF mówiła w czwartek w Krakowie minister finansów Teresa Czerwińska.

mężczyzna korzysta ze smartfona fot. NordWood Themes on Unsplash

- Baza ministerstwa finansów liczy ponad 5,5 mld rekordów i przyrasta niemal w tempie geometrycznym - mówiła minister w Krakowie na kongresie Impact 18 - Przyszłość Cyfrowej Gospodarki w Krakowie. Jak podkreśliła, obecnie te dane są przetwarzane w celach operacyjnych, głównie po to, żeby wychwytywać nadużycia podatkowe.

Nowa aplikacja

Ale, zdaniem Czerwińskiej, dane te powinny służyć również samemu podatnikowi. - Wyobrażam sobie w pewnej perspektywie np. aplikację, za pomocą której podatnik udostępni swoje dane, czy też dane z ZUS np. bankowi, w którym chce zaciągnąć kredyt, czy kontrahentowi biznesowemu - mówiła minister finansów.

Blockchain

Według niej blockchain - technologia rozproszonej bazy danych - ma szanse stać się przełomem. Jak przypomniała, skarbówki w Wielkiej Brytanii, Singapurze czy Estonii już korzystają z blockchain, a korzyści z tego są znaczące. - Np. w Estonii oszczędności szacowane są na 2 proc. PKB. W Polsce odpowiadałoby to 40 mld zł, to jakby wszystkich zwolnić z podatku CIT albo zlikwidować deficyt budżetowy - podkreśliła Czerwińska. - Dlatego chcemy przyciągać startupy blockchainowe, żeby w przyszłości korzystać z ich rozwiązań - zaznaczyła.

- Pozyskiwanie rozwiązań od kreatywnych, młodych ludzi ma na celu przede wszystkim usprawnienie i przyspieszenie procesów kontaktu na linii administracja skarbowa - podatnik - oceniła minister.

Teresa Czerwińska przypomniała, że w przyszłym roku ministerstwo planuje wprowadzić już w pełni usługę e-PIT, czyli automatycznego wypełnienia rocznego zeznania podatkowego, dzięki danym z różnych rejestrów, do których MF ma już dostęp. Podatnik ewentualnie miałby jedynie zatwierdzić zeznanie. - Konkretna korzyść z tego jest chociażby taka, że się z nim nie spóźni - podkreśliła minister. Przypomniała też, że fiskus planuje zlikwidować deklaracje VAT, bo wszystkie potrzebne dane czerpie już z Jednolitego Pliku Kontrolnego, przesyłanego przez wszystkich podatników VAT.

PAP/OP

Oceń