Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Agnieszka Więdłocha , Maciej Stuhr
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Czeka nas wzrost cen i spadek dochodów gospodarstw domowych

15.01.2018 09:32
xxx biznes

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI) - prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych - w styczniu nie zmienił swej wartości m/m, podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) w raporcie. Analitycy podkreślają, że pomimo wyhamowania wzrostu wskaźnika w grudniu ub. r., presja inflacyjna w gospodarce nie zmniejsza się.

Czeka nas wzrost cen i spadek dochodów gospodarstw domowych fot. East News

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

"W najbliższych miesiącach można spodziewać się nieco słabszego oddziaływania presji popytowej - ze strony konsumentów i nieco zwiększonego oddziaływania presji kosztowej - ze strony przedsiębiorców. Niższa presja popytowa wynikać będzie ze stopniowego umniejszania realnej wartości dochodów gospodarstw domowych wskutek dotychczasowego wzrostu cen, zwłaszcza wzrostu cen żywności. Wyższa presja kosztowa będzie konsekwencją wzrostu kosztów pracy w efekcie obowiązującego od 1 stycznia br. wyższego wynagrodzenia minimalnego oraz braków kadrowych na rynku pracy wymuszających wzrost wynagrodzeń w zawodach, gdzie braki te są największe. Dodatkową niepewność po stronie kosztów stanowią ceny surowców na światowych rynkach oraz kurs złotego" - czytamy w raporcie.

Analitycy podkreślają, że obawy przed rosnącą inflacją nasilały się wśród przedstawicieli gospodarstw domowych od lipca ubiegłego roku, a od jesieni 2017 wyraźnie przybrały na sile.

"Od października ubiegłego roku wzrosły również oczekiwania inflacyjne wyrażane przez przedstawicieli przedsiębiorstw produkcyjnych. Obecnie przewaga tych, którzy planują podnieść ceny na produkowane towary nad tymi, którzy planują je obniżać wynosi 7 punktów procentowych. Znacznie częściej podwyżki planują przedsiębiorstwa duże, zatrudniające powyżej 250 pracowników oraz średnie - zatrudniające do 50 pracowników, nieco mniejszą skłonność do podwyżek wykazują przedstawiciele małych firm. W ujęciu branżowym - wzrost cen planowany jest głównie w przemyśle papierniczym, chemicznym i metalurgicznym" - czytamy w raporcie.

Analitycy oceniają, że jeśli inflacja będzie rosła, pracodawcy będą zaspokajali rosnące wymagania płacowe wśród pracowników nie tylko o kwalifikacjach, na które jest największy popyt, ale również spirala podwyżek wystąpi we wszystkich działach gospodarki narodowej.

Do przyspieszenia wzrost cen może przyczynić się drożejąca ropa naftowa, której cena systematycznie rośnie od drugiej połowy 2017 roku, jak również rosnące koszty związane z eksploatacją maszyn i urządzeń.

"Od blisko roku średnie wykorzystanie mocy wytwórczych w sektorze przedsiębiorstw przemysłowych kształtuje się na poziomie ok. 80%. W dużych przedsiębiorstwach sięga średnio 85%. W warunkach tak intensywnej eksploatacji maszyn i urządzeń przedsiębiorcy ponoszą zwiększone koszty ich konserwacji i napraw" - podsumowało BIEC.

Według BIEC niższa presja popytowa będzie wynikać ze stopniowego: umniejszania realnej wartości dochodów gospodarstw domowych wskutek dotychczasowego wzrostu cen, zwłaszcza wzrostu cen żywności.

"Najsilniej w kierunku wzrostu cen oddziaływały w ostatnim czasie oczekiwania inflacyjne konsumentów oraz przedstawicieli przedsiębiorstw produkcyjnych" - wskazali eksperci BIEC.

W ocenie BIEC wzrost wynagrodzenia minimalnego obowiązujący od 1 stycznia br. może "uruchomić spiralę podwyżek we wszystkich działach gospodarki narodowej". "Jeśli inflacja będzie nadal rosła, żądania te tym łatwiej będą zaspakajane" - napisano.

ISBnews/Magdalena Jarco/PAP/OP

Oceń
Tagi